Udostępnij

Rząd wiedział o podwyżkach pelletu już w czerwcu. Padła kwota 4000 zł za tonę

08.09.2026

Ministerstwo Energii dysponowało analizą prognozującą gwałtowny wzrost cen pelletu na kilka miesięcy przed początkiem sezonu grzewczego – ustalił Bizblog Spider’s Web. Na zamkniętym spotkaniu z branżą w czerwcu urzędnicy mieli mówić o możliwym wzroście do 4 tys. zł za tonę. Resort nie chce ujawnić dokumentu, twierdząc, że nie jest to informacja publiczna.

Jak podaje serwis Bizblog, w czerwcu 2026 roku w Ministerstwie Energii odbyło się spotkanie z przedstawicielami branży, podczas którego urzędnicy powoływali się na analizę przygotowaną przez Polską Radę Pelletu. Dokument miał przewidywać zarówno nadchodzące problemy z dostępnością surowca, jak i skalę podwyżek.

– W czerwcu, w trakcie spotkania w Ministerstwie Energii, usłyszeliśmy, że w przypadku mroźnej zimy cena pelletu może podskoczyć do nawet 4 tys. zł – powiedział Bizblogowi Karol Łobaczewski, prezes zarządu Stowarzyszenia Czystego Powietrza i Energii.

Prognozę tę potwierdził serwisowi drugi uczestnik spotkania, który zastrzegł anonimowość.

Ministerstwo Energii odmawia udostępnienia analizy, argumentując, że nie stanowi ona informacji publicznej, ponieważ jej autorem jest Polska Rada Pelletu – podmiot spoza administracji. Dziennikarze Bizbloga zapowiadają, że będą dochodzić dostępu do dokumentu na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Chcą ustalić, kto zlecił opracowanie analizy, kiedy trafiła do resortu i czy wpłynęła na jego decyzje.

Wątpliwości wobec stanowiska ministerstwa zgłasza cytowany przez serwis Jacek Werder, niezależny analityk rynku gospodarki odpadami. Zwraca uwagę na sprzeczność: państwo dopłaca do kotłów na pellet z publicznych pieniędzy, a jednocześnie odmawia ujawnienia analizy dotyczącej przyszłych cen tego paliwa.

Ceny rosną szybciej, niż zakładano

Ustalenia Bizbloga układają się w spójny obraz z danymi, które opisywaliśmy w sierpniu. W lipcu średnia cena tony pelletu wyniosła 2018 zł – o 234 zł więcej niż w czerwcu i o ok. 55 proc. więcej niż rok wcześniej. Najniższe oferty zaczynały się wtedy od ok. 1,6 tys. zł, a średnia wynosiła ponad 2 tys. zł za tonę.

Od tego czasu tempo wzrostu przyspieszyło. Według Bizbloga na początku sierpnia certyfikowany pellet kosztował ok. 2 tys. zł za tonę, pod koniec miesiąca pojawiały się oferty po 2,5 tys. zł, a obecnie trzeba liczyć się z kwotą 3 tys. zł lub wyższą.

Do prognozowanych 4 tys. zł, o których mowa była w czerwcu, brakuje więc coraz mniej – a sezon grzewczy jeszcze się nie zaczął.

„Państwo powinno ostrzegać obywateli”

Zdaniem Bartłomieja Orła, byłego pełnomocnika premiera do spraw programu „Czyste Powietrze”, obecnie Poland Lead w think tanku Project Tempo, odmowa ujawnienia analizy jest trudna do obrony.

– Obywatele mają pełne prawo wiedzieć, jakimi narzędziami i analizami dysponuje państwo polskie w ich kontekście. Już zeszła zima pokazała problemy z dostępnością pelletu i było wiadomo, że ten sezon grzewczy i zakupowy będzie gorący, nomen omen – mówi pytany przez SmogLab.

Jak podkreśla, odpowiedzialność państwa wynika nie tylko z posiadanej wiedzy, ale też z tego, że przez lata współfinansowało ono zakup kotłów na pellet.

– Państwo powinno ostrzegać obywateli, szczególnie jeśli posiada w jakimś zakresie informacje i samo ponosi odpowiedzialność, dotując przez lata kotły na pellet na dużą skalę. Nawet bez tego ponosi odpowiedzialność, zwłaszcza za tych w najtrudniejszej sytuacji materialnej – zaznacza.

Orzeł uważa, że przed sezonem potrzebne jest doraźne wsparcie dla najuboższych gospodarstw. – Trzeba się poważnie zastanowić, jak wesprzeć tych ludzi na najbliższy sezon. To nie będzie rozwiązanie systemowe ani idealne, ale nie możemy sobie pozwolić na to, żeby ludzie marzli w domach, bo będą oszczędzać na pellecie – ocenia.

Nawet pół miliona osób ma kocioł na pellet. „Po zamontowaniu rusztów awaryjnych będą palić czymkolwiek”

Bartłomiej Orzeł w rozmowie z naszą redakcją zwraca uwagę na skalę zjawiska i na ryzyko, że przy wysokich cenach część użytkowników sięgnie po inne paliwa.

– W ostatnich dwóch latach przybyło około 200 tys. użytkowników kotłów na pellet, szacuję, że w całym kraju jest ich ponad pół miliona. Mam głęboką obawę, że po zamontowaniu tzw. rusztów awaryjnych właściciele kotłów będą tej zimy palić czymkolwiek, także śmieciami – mówi.

Ruszt awaryjny to dodatkowa konstrukcja montowana wewnątrz kotła na pellet, która pozwala palić w nim paliwem podawanym ręcznie: węglem, drewnem kawałkowym albo odpadami. Jego koszt to 300–400 zł, a montaż jest nielegalny.

Opisywaliśmy ten proceder w sierpniu ubiegłego roku – wtedy Ministerstwo Klimatu i Środowiska odpowiedziało nam, że w przypadku ujawnienia montażu rusztu w dofinansowanym kotle beneficjentowi grozi zwrot dotacji wraz z odsetkami. Zakaz stosowania elementu pozwalającego na ręczne zasilanie paliwem w kotłach automatycznych obowiązuje zresztą od 2019 r.

Zdaniem byłego pełnomocnika premiera doraźne wsparcie nie zastąpi jednak zmiany kierunku. – Długofalowo naszą strategią powinna być elektryfikacja, tak jak jest zapisane we wszystkich strategicznych dokumentach – podsumowuje.

Ostrzeżenia były wcześniej

Czerwcowa analiza Polskiej Rady Pelletu nie była pierwszym sygnałem.

Rok wcześniej Ministerstwo Klimatu i Środowiska opublikowało „Analizę dostępności biomasy stałej”, przygotowaną na potrzeby prac nad krajowym planem w dziedzinie energii i klimatu. Napisano w niej wprost, że potencjał zrównoważonych krajowych zasobów biomasy jest ograniczony, a w odniesieniu do biomasy drzewnej w znacznej części już zagospodarowany na cele energetyczne. Według autorów Lasy Państwowe doszły do progu zasobności i szczytu możliwości pozyskania drewna.

Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała pisał z kolei w odpowiedzi na interpelacje poselskie, że krajowa baza surowcowa jest ograniczona i nie może zostać znacząco zwiększona bez ryzyka dla trwałości ekosystemów leśnych.

Co dalej

Jednocześnie popyt rośnie – w dużej mierze za sprawą programu finansowanego z publicznych pieniędzy. Jeszcze w 2023 r. kotły na biomasę pojawiały się w mniej niż co piątym wniosku o dofinansowanie z Czystego Powietrza, a dominowały pompy ciepła. Na początku 2026 r. biomasa stanowiła już blisko 80 proc. wybieranych źródeł ciepła. W Polsce działa ponad 400 tys. kotłów na pellet według danych resortów, a branża szacuje, że nawet 450 tys. Prawdopodobnie jest ich jeszcze więcej, a na wymianę czeka wciąż ponad 2 mln kopciuchów.

Ministerstwo Energii zapowiadało wcześniej, że chce wpłynąć na ceny przez zwiększenie importu i lepszą koordynację dostaw. Branża postuluje rozwiązania długoterminowe: strategię zapewniającą dostępność biomasy dla poszczególnych sektorów oraz obniżenie stawki VAT na pellet drzewny.

Na razie żadna z tych propozycji nie została wdrożona, a sezon grzewczy rusza za kilka tygodni.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Rebel Red Runner

Autor

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.