Europejska Agencja Środowiska (EEA) oceniła jakość powietrza w 761 miastach. Opublikowany ranking dotyczy ryzyka śmierci w związku z trzema zanieczyszczeniami. Spośród 68 polskich miast ujętych na liście, najlepiej wypadł Koszalin, zajmujący 283. pozycję. Najniżej w rankingu znalazł się Kraków (na 748. miejscu).
Miasta w europejskim rankingu zostały sklasyfikowane według łącznego ryzyka śmiertelności związanego z długoterminową ekspozycją na: drobny pył zawieszony (PM2,5), dwutlenek azotu (NO2) oraz ozon przyziemny (O3). Wspomniane ryzyko dotyczy ostatnich 2 lat (przed publikacją). Istotnym metodologicznie założeniem jest przy tym to, że całkowity wpływ na zdrowie jest sumą ryzyka związanego z każdym pojedynczym zanieczyszczeniem.
Choć ranking nie obejmuje wszystkich miast w Unii Europejskiej (z uwagi m.in. na dostępność danych porównywalnej jakości), na pierwszy rzut oka widać, że kraje środkowo-wschodniej i południowo-wschodniej części UE wypadają znacznie gorzej.
Jeśli chodzi o stolice państw UE, na najkorzystniejszych pozycjach znajdziemy m.in.: Tallin (miejsce 8. w rankingu), Helsinki (14. miejsce), Sztokholm (22.), Kopenhagę (42.) czy Dublin (87.). Na drugim końcu listy, a więc jako wypadające najgorzej, zobaczyć możemy m.in.: Ateny (750. miejsce w rankingu), Bukareszt (741. miejsce), Sofię (731.), Zagrzeb (725.) czy Warszawę (697. miejsce w rankingu).
Polskie miasta w ogonie zestawienia
Spośród wszystkich 68 polskich miast ujętych w rankingu 21 znalazło się w ostatnim, dziesiątym decylu. Oznacza to, że wypadają one gorzej, niż 90 proc. miast ujętych w zestawieniu.
Poniżej wyniki rankingu zobrazowane na mapie, w podziale miast na poszczególne decyle (aktualna wersja z dnia 29.09.2026 r.). Poszczególne grupy miast zaznaczono kolorami: górne 10 proc. rankingu – ciemnoniebieskim, dolne 10 proc. – ciemnoczerwonym.

Źródło: Europejska Agencja Środowiska (EEA)
We wspomnianej grupie (ostatnim decylu) poza stolicą znalazły się między innymi: Kraków (748. miejsce), Chorzów (746.), Sosnowiec (745.), Katowice (744.), Bytom (740.), Ruda Śląska (737.), Tychy (733.), Zabrze (732.), Gliwice (727.), a także Poznań (703.), Łódź (698.), Częstochowa (695.) czy Wrocław (691.).
Smog w Polsce. Nieefektywne, przestarzałe kotły, ale i ruch samochodowy
– Wyniki rankingu opublikowanego przez Europejską Agencję Środowiska to smutny, ale niestety przewidywalny bilans stanu powietrza w Polsce – mówi Weronika Michalak z HEAL Polska, pytana przez SmogLab. – Mimo pewnej poprawy jego jakości, zły stan atmosfery w naszym kraju oraz obecność Polski w zestawieniach najbardziej zanieczyszczonych obszarów to skutek wieloletnich zaległości w walce ze smogiem. Kluczową przyczyną pozostaje tzw. niska emisja, czyli spalanie paliw stałych w przestarzałych kotłach domowych, a także, zwłaszcza w dużych miastach, emisje pochodzące z transportu drogowego – podkreśla ekspertka.
- Czytaj także: Wpływ pogody i smogu na zdrowie Polaków. Przeanalizowali 630 tys. przypadków hospitalizacji
Zanieczyszczenie powietrza to jednak nie tylko kwestia wizerunku, ale realne skutki dla zdrowia i życia ludzi. – W kontekście zdrowotnym płacimy za to bardzo wysoką cenę. Długotrwałe narażenie na pyły zawieszone czy rakotwórczy benzo(a)piren bezpośrednio przekłada się na wyższą śmiertelność, skutkuje znaczącym wzrostem liczby zawałów serca, udarów mózgu, przewlekłych chorób układu oddechowego, nowotworów oraz innych problemów zdrowotnych, łącznie z tymi na tle zdrowia psychicznego. Dzieci wzrastające w zanieczyszczonym środowisku znacznie częściej chorują, a u osób starszych szybciej postępują procesy neurodegeneracyjne. To wszystko generuje również ogromne koszty dla krajowej gospodarki – zwraca uwagę Weronika Michalak w udzielonym nam komentarzu.
– Dopóki tempo wymiany nieefektywnych źródeł ciepła i wprowadzania systemowych zmian dotyczących spalania paliw kopalnych znacząco nie przyspieszy, dopóty polskie miasta będą stanowić czerwoną wyspę na mapie Europy, a koszt opieszałości będziemy mierzyć w utraconych latach życia i zdrowia mieszkańców. Szczególnie ważne w tym kontekście jest pilne i kompleksowe wdrażanie zapisów dyrektywy AAQD (Ambient Air Quality Directive), której termin transpozycji do prawa krajowego mija 11 grudnia tego roku – podkreśla.
_
Całość rankingu, wraz ze szczegółami dotyczącymi metodologii, znaleźć można na stronach Europejskiej Agencji Środowiska.
Zdjęcie: Shutterstock / Sibrapid



