Udostępnij

Astronomiczne 29 mld zł za pół roku wojny Trumpa. CPN nie leczy przyczyn

19.10.2026

Działania militarne administracji Donalda Trumpa przeciwko Iranowi miały potrwać bardzo krótko. Tak przynajmniej zapowiadano. Tymczasem konflikt trwa już ponad pół roku, a ceny ropy naftowej utrzymują się na wysokim poziomie. Skutki odczuwają także polscy kierowcy. Najnowsze dane Fundacji Instrat pokazują, że w samym tylko wrześniu rachunek za kryzys wyniósł blisko 6 mld zł.

Od 3 października obowiązuje trzecia odsłona programu CPN. Problem w tym, że ta forma wsparcia ma swoje granice i nie przynosi wszystkim takiej samej ulgi. Korzystają na niej przede wszystkim zamożniejsi kierowcy. Więcej na ten temat można przeczytać w tekście Szymona Bujalskiego.

Program nie może trwać w nieskończoność, zwłaszcza że efekt obniżek na stacjach zaczyna się zacierać wraz ze wzrostem cen ropy na światowych rynkach. Wkrótce po uruchomieniu trzeciej odsłony CPN ropa ponownie zaczęła drożeć, a jej cena sięgnęła już 105 dolarów za baryłkę. Nie widać też perspektyw szybkiego zakończenia kryzysu wywołanego działaniami administracji Trumpa.

Straty już w pierwszych tygodniach kryzysu

Sam program CPN nie rozwiąże problemu. Jak pokazuje Fundacja Instrat, już w pierwszych tygodniach kryzysu kierowcy ponieśli ogromne dodatkowe koszty. Według pierwszej analizy Fundacji, obejmującej pierwsze 2,5 miesiąca konfliktu, rachunek za kryzys wyniósł 10 mld zł.

Jak podaje Instrat, wzrost cen najmocniej uderzył w firmy transportowe i przewozowe korzystające z samochodów z silnikiem diesla. Można się spodziewać, że część tych kosztów zostanie przeniesiona na konsumentów. Wiosną wzrosła również inflacja: z 2,1 proc. w lutym do 3,1 proc. w maju w ujęciu rok do roku.

– Rachunek za uzależnienie udowadnia, że ten kryzys kosztuje nas dużo, a państwo polskie, choć bierze na siebie część kosztów, nie inwestuje w odporność – zaznacza w opublikowanej pod koniec maja analizie Instrat.

– Nie wiemy, ile jeszcze ten konflikt potrwa. Musimy uniezależnić się od importu ropy i gazu oraz postawić na elektryfikację krajowego transportu – mówił wtedy Michał Grabka, główny autor analizy.

Astronomiczny rachunek za kryzys

Wojna nie skończyła się w chwili publikacji pierwszej analizy Fundacji. Konflikt trwa do dziś. Nowa analiza opublikowana 23 września pokazuje skalę poniesionych kosztów. Od marca do końca sierpnia łączny rachunek za kryzys, obejmujący koszty poniesione przez kierowców, firmy i budżet państwa, wyniósł już 23 mld zł. Tak ogromna kwota w ciągu zaledwie pół roku pokazuje, jak silnie Polska pozostaje uzależniona od importowanej ropy.

– To już drugi taki szok cenowy w ciągu pięciu lat, a Polska wciąż leczy objawy, zamiast usuwać przyczyny – mówi w komunikacie prasowym Fryderyk Karp, analityk w Fundacji Instrat i autor analizy. – Obniżki podatków dają oddech w krótkim terminie, natomiast nie uodparniają nas na kolejne kryzysy – dodaje.

Widać to również na stacjach benzynowych. Ropa drożeje, a jak zwraca uwagę Karp, ceny paliw w Polsce zależą od sytuacji na światowych rynkach.

Analiza Instratu obejmuje dane do końca sierpnia, ale sam kryzys trwa nadal. Eskalacja konfliktu doprowadziła do ponownego wzrostu cen ropy na światowym rynku. Latem ropa Brent kosztowała 85–90 dolarów za baryłkę, jednak we wrześniu ceny ponownie poszły w górę.

Wrzesień przyniósł kolejne ogromne straty

Zapytaliśmy Fundację o aktualizację danych. W odpowiedzi otrzymaliśmy informację, że wrzesień przyniósł kolejne 5,9 mld zł strat. Oznacza to, że od początku marca łączny rachunek za kryzys wzrósł już do 28,9 mld zł.

Na tym jednak się nie skończy, ponieważ konflikt nadal trwa, a program CPN nie jest w całości finansowany z nadmiarowych zysków koncernów. Koszty ponosi również budżet państwa. Według wyliczeń portalu Wirtualna Polska rządowy rachunek za aktualny program CPN ma wynieść 1,75 mld zł miesięcznie.

Jeśli ropa zdrożeje jeszcze bardziej, rząd może stanąć przed trudnym wyborem: zaakceptować dalszy wzrost cen na stacjach albo zwiększyć skalę wsparcia, co mogłoby podnieść koszt programu. Tym bardziej że zbliżamy się do roku wyborczego, a ceny paliw i inflacja mogą stać się jednymi z głównych tematów kampanii.

Rozwiązania: elektryfikacja

Nikt nie wie, kiedy kryzys się skończy. Na ceny ropy wpływa również wojna za naszą wschodnią granicą. Ukraina, chcąc zmusić Rosję do zakończenia wojny, atakuje rosyjskie rafinerie, ograniczając ich zdolności produkcyjne. Rosja pozostaje jednym z liczących się eksporterów ropy na świecie. Nawet jeśli kryzys na Bliskim Wschodzie się zakończy, w przyszłości mogą pojawić się kolejne podobne wstrząsy.

Dlatego, jak wskazuje Instrat, konieczne jest odejście od paliw takich jak ropa.

– Dopóki nie uniezależnimy się od importowanej ropy, każdy następny kryzys może pociągnąć za sobą wyższe rachunki dla polskich kierowców i budżetu państwa – uważa Karp.

Fundacja Instrat proponuje trzy rozwiązania. Pierwszym jest elektryfikacja transportu, która może zwiększyć odporność kraju na zewnętrzne kryzysy. To jednak proces wymagający czasu i znacznych nakładów finansowych. Na samochód elektryczny wciąż nie każdy może sobie pozwolić. Dlatego Instrat proponuje obniżenie stawki VAT do 8 proc. na ładowanie aut elektrycznych na publicznych stacjach. Dzięki temu korzystanie z takich pojazdów stałoby się bardziej opłacalne dla mieszkańców miejskich osiedli.

– Każda kolejna podwyżka o 1 zł za litr paliwa oznacza dla przeciętnego mieszkańca Polski 60 zł dodatkowych wydatków miesięcznie. Tymczasem za ładowanie samochodu elektrycznego zapłacimy w większości przypadków znacznie mniej – argumentuje Karp. – Ładując go w domu, cena za każdy „litr” spada poniżej 3 złotych. W obecnych warunkach to trzykrotnie taniej niż tankowanie samochodu spalinowego – dodaje.

Kolejne rozwiązanie to leasing społeczny

Trzecim rozwiązaniem jest społeczny leasing samochodów elektrycznych, w którym pełna miesięczna rata wynosiłaby 650 zł.

Jak dokładnie miałby wyglądać leasing samochodów elektrycznych dla prywatnych kierowców o niskich dochodach? Kto miałby go finansować: salony samochodowe czy państwo?

– Finansowanie leasingu społecznego spadłoby na kilka stron jednocześnie – odpowiada nam autor raportu. – Państwo finansuje dotację publiczną, producenci oferują rabat za zakup hurtowy dużej ilości aut elektrycznych, natomiast leasingodawca oferuje niższą marżę. Jest to zatem, tak jak wspomniałem, ustępstwo każdej ze stron. W zamian segment ten dociera do nowej, wcześniej niedostępnej grupy odbiorców o niższych dochodach – dodaje.

Program wzorowany na francuskim rozwiązaniu umożliwiłby dostęp do samochodów elektrycznych także gospodarstwom domowym o niższych dochodach. Za mniej niż 1/20 kosztów kryzysu nawet 25 tys. mieszkańców obszarów wykluczonych transportowo mogłoby otrzymać nowe auta, które pozwoliłyby lepiej przewidywać wydatki na transport, a także ograniczyć ryzyko awarii i kosztownych napraw.

35 proc. elektryków to miliardy złotych oszczędności

Jednym ze sposobów ochrony przed kolejnymi podobnymi kryzysami może być elektryfikacja transportu. Załóżmy, że w 2035 r. 35 proc. samochodów osobowych w Polsce będzie elektrycznych, a w Zatoce Perskiej wybuchnie kolejny kryzys podobny do obecnego. Jak wyglądałaby wówczas sytuacja?

Karp przygotował dla nas szybki szacunek. Przy założeniu, że po polskich drogach będzie jeździć 20 mln samochodów osobowych, z czego 7 mln będzie elektrycznych, w ciągu półrocznego kryzysu zużycie paliwa zmniejszy się szacunkowo o 2,45 mld litrów. Oznacza to redukcję zużycia paliwa o 15 proc.

– Zatem o mniej więcej tyle rachunek w takiej sytuacji będzie niższy. Przekładając to na wartości liczbowe, to gdyby kolejny taki sam kryzys wydarzył się przy 35-proc. udziale elektrycznych samochodów osobowych, to Polska zapłaci mniej o ok. 3,5 mld zł – odpowiada nasz rozmówca.

–

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Agnes Kantaruk

Autor

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracujący od lat z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.