Udostępnij

Braki pelletu skończą się wycinkami? Czarny scenariusz dla lasów

17.09.2026

Minister energii Miłosz Motyka wskazał Lasy Państwowe jako pierwszy adres, pod którym rząd będzie szukał ratunku dla rynku pelletu. „Podaż nie wzrosła tak bardzo, jak wzrosła liczba pieców” – powiedział w Polsat News. Problem w tym, że rok temu analiza przygotowana w Ministerstwie Klimatu i Środowiska stwierdzała, że krajowej bazy surowcowej nie da się znacząco zwiększyć bez ryzyka dla lasów. – Lasy to nie paliwo. Nie ma na to naszej zgody – odpowiada Augustyn Mikos z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Motyka: pierwsze zadanie stoi przed Lasami Państwowymi

O sytuacji na rynku pelletu Miłosz Motyka mówił w rozmowie 15 września 2026 roku. Minister przyznał, że Polska musi zwiększyć ilość pelletu dostępnego dla odbiorców, i wskazał dwa kierunki: zwiększenie krajowej podaży oraz nowe źródła importu.

– Podaż nie wzrosła na naszym krajowym rynku tak bardzo, jak wzrosła liczba pieców. I to jest pierwsze zadanie, które stoi przed nami, przed Lasami Państwowymi – powiedział.

Zastrzegł przy tym, że nie chce uzależniać kraju od importu, bo zagraniczny surowiec jest zwykle droższy. – Będę do tego namawiał, będę do tego mobilizował przede wszystkim także nasz krajowy rynek – dodał.

Motyka odniósł się też do prognoz, według których tona pelletu może tej zimy kosztować 4–5 tys. zł. Ocenił, że takiej ceny obecnie nie ma, a analiza branży to jeden z wielu scenariuszy i nie jest wiodący. Na naszych łamach niedawno pisaliśmy o tej analizie;

Lasy Państwowe pod innym resortem

Jest jednak jeden szczegół, którego minister nie wspomniał: Lasy Państwowe nie podlegają Ministerstwu Energii, lecz Ministerstwu Klimatu i Środowiska. A stanowisko tego resortu w sprawie zwiększania podaży drewna na cele energetyczne jest od roku znane i brzmi odwrotnie.

W lipcu 2025 r. MKiŚ opublikowało „Analizę dostępności biomasy stałej”, przygotowaną na potrzeby krajowego planu w dziedzinie energii i klimatu. Napisano w niej wprost, że potencjał zrównoważonych krajowych zasobów biomasy jest ograniczony i w odniesieniu do biomasy drzewnej w znacznej części już zagospodarowany na cele energetyczne. Według autorów Lasy Państwowe doszły już do limitu.

Ówczesny wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała, odpowiadający za lasy, pisał w odpowiedzi na interpelacje poselskie, że krajowa baza surowcowa jest ograniczona i nie może zostać znacząco zwiększona bez ryzyka dla trwałości ekosystemów leśnych. Dorożała odszedł z rządu 4 września. Nadzór nad Departamentem Leśnictwa i Łowiectwa przejęła wiceministra Urszula Zielińska z Zielonych.

„Presja na lasy będzie skutkiem”. Eksperci przewidzieli ten scenariusz

O tym, że boom na kotły na pellet skończy się niedoborem surowca, pisaliśmy wielokrotnie. We wrześniu 2024 r. Paweł Lachman z branżowej organizacji PORT PC ostrzegał w rozmowie z nami, że prosta zasada popytu i podaży winduje ceny, a importu nie da się bez końca zwiększać, bo unijne przepisy wymagają, by biomasa pochodziła z bliskiej odległości.

W lutym tego roku rozmawialiśmy także z dr Ewą Krasuską, współautorką wspomnianej rządowej analizy dostępności biomasy. – Transformacja energetyczna oparta w dużej mierze na biomasie ewidentnie będzie prowadziła do niedoborów i wzrostu cen tego rodzaju paliwa – mówiła. Na pytanie, czy zrównoważonej biomasy, czyli takiej, która nie wymaga spalania polskich lasów, mamy mniej, niż potrzebujemy, odpowiedziała twierdząco. I ostrzegała, że gdy energetyka zawodowa zacznie masowo przechodzić na biomasę, będzie konkurować z gospodarstwami domowymi o ten sam surowiec. – Presja na lasy będzie skutkiem – dodała.

Dokładnie ten mechanizm opisał w tym miesiącu UOKiK, który po kontroli rynku co prawda nie stwierdził zmowy cenowej, ale wskazał na problem systemowy: niedostosowanie podaży z krajowych zasobów do popularności pieców dofinansowanych z „Czystego Powietrza”.

Program w latach 2018–2026 sfinansował ponad 157 tys. kotłów na biomasę, z czego ok. 80 proc. to kotły na pellet. Dziś korzysta z nich ok. 450 tys. gospodarstw.

„Lasy to nie paliwo”

Słowa ministra o Lasach Państwowych wywołały ostrą reakcję. – Realizuje się scenariusz, o którym ostrzegaliśmy od lat: rząd mówi o zwiększeniu wycinek w polskich lasach na potrzeby produkcji pelletu drzewnego. Nie ma na to naszej zgody. Lasy to nie paliwo, od ich stanu zależy nasze bezpieczeństwo wodne i klimatyczne. Nie możemy pozwolić sobie na ich dalszą eksploatację – mówi Augustyn Mikos, ekspert ds. polityk leśnych, Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, pytany przez SmogLab.

Jak przypomina, to już trzeci od rosyjskiej agresji na Ukrainę i drugi z rzędu sezon z bardzo wysokimi cenami pelletu – a rząd miał w ręku analizę, która to zapowiadała.

– Już przed zeszłorocznym kryzysem cen pelletu rząd dysponował analizą krajowych zasobów biomasy dostępnej do celów energetycznych. Dokument ten wprost mówił o tym, że zasoby krajowe biomasy drzewnej są ograniczone i w większości zagospodarowane. Ostrzegał przed wzrostem cen tego paliwa, jeśli popyt na biomasę w energetyce i ogrzewnictwie indywidualnym będzie rósł. Ostrzeżenie to zostało zignorowane, a dopłaty na instalację kotłów na pellet dalej płynęły szerokim strumieniem – ocenia Mikos.

„Trzeba skończyć z dotowaniem kotłów na pellet”

Organizacja oczekuje teraz konkretnych decyzji. Pierwsza to ograniczenie zużycia biomasy drzewnej w energetyce zawodowej, która – jak zwraca uwagę Mikos – konkuruje o ten sam surowiec z producentami pelletu dla gospodarstw domowych. Jako dobry początek wskazuje zeszłotygodniową decyzję NFOŚiGW o wykluczeniu ciepłowni i elektrociepłowni opalanych biomasą drzewną z finansowania w ramach Funduszu Transformacji Ciepłownictwa.

– Teraz konieczne jest odejście od dopłat do kotłów na pellet dla gospodarstw domowych również w ramach programu „Czyste Powietrze” i definitywne odejście od nowych dopłat dla zakładów energetycznych spalających biomasę – mówi.

Wspomniany Paweł Lachman z PORT PC, cytowany przez Bizblog, idzie krok dalej i pyta, czy państwo, które dopłacało do kotłów, nie będzie musiało teraz dopłacać także do pelletu. W kwietniu tego roku kotły na biomasę wskazało 79 proc. beneficjentów „Czystego Powietrza” – i, jak mówi Lachman, jeśli to się szybko nie zmieni, będzie tylko gorzej.

Osobną kwestią jest to, skąd pellet przyjeżdża. Drewno i wyroby drzewne z Rosji i Białorusi są objęte unijnymi sankcjami od 2022 r., a europejski system certyfikacji ENplus zawiesił tam działalność. Sankcje są jednak obchodzone: pellet trafia do UE przez kraje trzecie – Kazachstan, Turcję, państwa bałtyckie – z podrobionymi dokumentami pochodzenia.

Według organizacji Earthsight od 2022 r. do Polski wjechało w ten sposób 220 tys. m3 nielegalnego drewna. Branża ostrzega, że to paliwo niewiadomego pochodzenia i często wątpliwej jakości, a Krajowa Administracja Skarbowa nie nadąża z kontrolami.

MKiŚ nabiera wody w usta

Sezon grzewczy zaczyna się za kilka tygodni. Certyfikowany pellet kosztuje dziś 2200–2500 zł za tonę wobec ok. 1400 zł rok temu, a w części składów opałowych już go brakuje. Rząd ma trzy narzędzia, które zidentyfikował UOKiK: ograniczenie zużycia pelletu przez energetykę zawodową, zwiększenie podaży drewna z Lasów Państwowych oraz zmianę struktury dotacji w „Czystym Powietrzu”.

Minister energii wskazał drugie. O trzecim – jedynym, które nie prowadzi do większej wycinki – nie powiedział nic.

SmogLab zadał 8 września w Ministerstwie Klimatu i Środowiska szereg pytań w tym zakresie. Chcieliśmy wiedzieć, czy resort planuje działania w związku ze wzrostem cen pelletu przed sezonem grzewczym, czy zamierza – jako nadzorujący Lasy Państwowe – wpływać na podaż surowca, czy rozważa wsparcie dla najuboższych gospodarstw i obniżkę VAT na pellet.

Pytaliśmy też, czy zapadły decyzje o wycofaniu lub ograniczeniu dofinansowania kotłów na pellet w „Czystym Powietrzu”, jak wnioski z ubiegłorocznej „Analizy dostępności biomasy stałej” przełożyły się na kształt programu i czy ministerstwo badało, w jakim stopniu same dotacje napędzają popyt na paliwo o ograniczonej podaży. Osobną grupę pytań poświęciliśmy elektryfikacji ogrzewania. Mimo ponowionej prośby o udzielenie odpowiedzi, nie otrzymaliśmy ich do momentu publikacji.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Sherbak_photo

Autor

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.