COP24 szczyt klimatyczny Katowice ONZ

Szczyt klimatyczny się przedłuża, do końca negocjacji jeszcze daleko

Szczyt klimatyczny w Katowicach się przeciąga, najprawdopodobniej potrwa przynajmniej do soboty.  Jego zakończenie zaplanowano na dziś, jednak wciąż pozostało wiele spornych kwestii, które muszą uzgodnić między sobą delegaci państwowi. Już teraz  najważniejsze spotkania opóźniają się do sześciu godzin. Linia podziału przechodzi pomiędzy krajami rozwiniętymi, a tymi biedniejszymi i bardziej narażonymi na katastrofę klimatyczną. Brak decyzji wynika również z chaosu, który zgotowała nam polska prezydencja – uważa Greenpeace. (więcej…)

Więcej Niż Energia Samorządowcy apelują COP24 RPO Bodnar

COP24: Samorządowcy apelują o większe wsparcie dla energetyki obywatelskiej

W piątek 7 grudnia, przy okazji COP24 w Katowicach, odbyło się spotkanie samorządowców zrzeszonych w ruchu Więcej Niż Energia. Przygotowali oni apel dotyczący zwiększenia nakładów na rozwój energetyki obywatelskiej – skierowany do rządu i Komisji Europejskiej. W spotkaniu wziął udział także Rzecznik Praw Obywatelskich – Adam Bodnar.

(więcej…)

WWF i Greenpeace apelują do polskiego rządu. “Jesteś zagrożonym gatunkiem”

Jesteś zagrożonym gatunkiem – przestrzega organizacja WWF w swojej kampanii z okazji COP24 w Katowicach. Jednocześnie organizatorzy zachęcają do podpisania petycji, która ma przyspieszyć działania polskich władz dotyczące zmian klimatycznych. To nie jedyna akcja społeczna, która pojawiła się podczas katowickiego szczytu – swoją petycję szykuje także Greenpeace.

(więcej…)

cop24 Katowice czyste powietrze smog zmiany klimatu

COP24: walcząc ze smogiem możemy chronić klimat

Dzięki zwalczaniu nieekologicznych pieców możemy pozbyć się emisji CO2 odpowiadającej kilkunastu milionom samochodów – mówił Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego podczas szczytu klimatycznego w Katowicach. Podczas serii spotkań w Polskim Pawilonie COP24 uczestnicy przedstawili też swoje nadzieje dotyczące rządowych programów ochrony powietrza, na które rząd przeznaczył 100 miliardów złotych. Dzięki nim ma być wymienionych kilka milionów szkodliwych pieców.
(więcej…)

Powietrze w Żarach.

Pan Minister nie ma czasu wysłuchać ludzi, bo ciężko dla nich pracuje

Pod koniec sierpnia powietrze w Żarach wyglądało imponująco, a powodem – jak donosili mieszkańcy tego miasta – był jeden z działających tam zakładów przemysłowych. Uznałem za stosowne pokazać je Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska i poprosić o zajęcie się sprawą.

Zrobiłem to z pomocą Twittera.

Pan Minister Paweł Ciećko zareagował szybko i tak jak należy.

Paweł Ciećko. Główny Inspektor Ochrony Środowiska.
Paweł Ciećko. Główny Inspektor Ochrony Środowiska.

Poproszony o kontakt niezwłocznie złapałem za telefon. Pan Minister zapytał, kiedy będę w Warszawie, żebyśmy mogli się spotkać i porozmawiać o sprawie. Odparłem, że to nie ze mną trzeba się w tym wypadku spotykać, a z mieszkańcami Żar, którzy o sprawie wiedzą zdecydowanie więcej, a nie mogą się doprosić zainteresowania odpowiednich służb. Pan Minister obiecał, że z nimi porozmawia. Numer jego telefonu przekazałem więc Remigiuszowi Krajniakowi z Żar. Ten miał zadzwonić do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Przeczytajcie, jak relacjonuje to, co działo się później.

 

Zadzwoniłeś do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska i co?

Powiedział, że nie ma czasu, żeby zadzwonić w późniejszym terminie.

 

I co zrobiłeś?

Zadzwoniłem w późniejszym terminie.

 

I co?

Powiedział, że prosi o telefon w poniedziałek, bo nie może rozmawiać.

 

I co zrobiłeś?

Zadzwoniłem w poniedziałek.

 

I co?

Powiedział, żebym zadzwonił w godzinach popołudniowych, bo nie może rozmawiać.

 

Co zrobiłeś?

Zadzwoniłem w godzinach popołudniowych.

 

I co?

Zadzwoniłem.

 

Co usłyszałeś?

Że oddzwoni, ale jakby zapomniał, to żebym ja zadzwonił jeszcze raz.

 

Zadzwonił?

Nie.

 

A ty?

Już nie zadzwoniłem.

 

Ile razy w sumie dzwoniłeś?

Jakieś 10.

 

I co?

I nic.

 

A gdzie jeszcze dzwoniłeś w sprawie zanieczyszczenia?

Do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

 

I co?

Pani powiedziała, że zbada sprawę i żebym oczekiwał na telefon.

 

Zadzwoniła?

Oddzwoniła po trzech godzinach i powiedziała, że najpierw muszę zadzwonić na straż pożarną.

 

Gdzie jeszcze pukałeś z problemami Żar?

Do WIOŚ.

 

I co?

I nic.

 

Jeszcze gdzieś?

Do Ministra Środowiska.

 

I co?

I nic.

 

Dalej?

Urząd marszałkowski.

 

I co?

I nic.

 

Bliżej?

Do starostwa powiatowego.

 

I co?

I nic.

 

Jeszcze gdzieś?

Do urzędu miasta.

 

I co?

Dostałem pozew sądowy.

***

Skontaktowałem się z Głównym Inspektoratem Ochrony Środowiska z prośbą o komentarz i odpowiedź na pytanie, dlaczego nie udało się porozmawiać z mieszkańcami Żar. Wróciło do mnie jedynie potwierdzenie odczytania wiadomości e-mail, więc z braku konkretów wnioski muszę wyciągnąć sam. Otóż moim zdaniem Pan Minister Paweł Ciećko nie ma czasu wysłuchać ludzi, bo  ciężko dla nich pracuje. Jednak – oczywiście – tak naprawdę powód może być inny, bo to domysły.