Udostępnij

Chloropiryfos i boskalid wykryte w ekologicznych produktach. Jak to możliwe?

31.05.2026

Żywność ekologiczna podlega bardziej rygorystycznym procedurom niż konwencjonalna – przynajmniej w teorii. Badanie fundacji Pro-Test ponownie wykazało, że produkty „bio” nie są wolne od zanieczyszczeń pestycydami.

Zielony euroliść nie gwarantuje bezpiecznej żywności? Taką wątpliwość nasuwają doniesienia fundacji Pro-Test. W niemal połowie produktów ekologicznych przebadanych na zlecenie organizacji wykryto pozostałości pestycydów. Część substancji jest niedopuszczona do stosowania w Unii Europejskiej.

Chlroropiryfos w „Biominkach” – neurotoksyczny i niebezpieczny dla dzieci

Eksperci z Zakładu Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego w Skierniewicach przeanalizowali dziewięć produktów oznaczonych certyfikatem ekologicznym pod kątem pozostałości ponad pięciuset pestycydów. Wyniki są niepokojące. Wymagań stawianych żywności „bio” nie spełniały cztery wyroby – a więc niemal połowa.

Najmniej ekologiczne okazały się „Biominki” – rodzynki marki Bio Planet. Wykryto w nich chloropiryfos – substancję wycofaną z użytku w UE ze względu na potwierdzone działanie neurotoksyczne.

Związek ten jest szczególnie groźny dla układu nerwowego, w tym mózgu, dzieci. A to właśnie najmłodsi stanowią główną grupę docelową produktu – na co wskazują nazwa i szata graficzna. Co gorsza, pestycyd wykryto w stężeniu trzykrotnie przekraczającym normę dopuszczalną nawet dla żywności konwencjonalnej – tej, dla której produkt „bio” miał być bezpieczniejszą alternatywą.

„Bomba witaminowa” z boskalidem i acetamiprydem

Niekorzystnie wypadła również herbatka „Bomba witaminowa” marki Dary Natury. Badanie wykazało obecność czterech pestycydów – boskalidu, pirymetanilu, tebukonazolu i acetamiprydu. Żaden z nich nie jest dopuszczony do stosowania w rolnictwie ekologicznym.

Szczególne zastrzeżenia toksykologiczne budzi acetamipryd, insektycyd z grupy neonikotynoidów. Zgodnie ze stanowiskiem Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności substancja ta może wpływać negatywnie na układ nerwowy dzieci i płodów.

Wymagań żywności ekologicznej nie spełniały też rodzynki sułtanki marki Eko-Wital. Wykryto w nich trzy pestycydy, w tym flutriafol – fungicyd niedopuszczony do stosowania w UE. Badania na zwierzętach wskazują, że flutriafol może powodować stłuszczenie i uszkodzenie komórek wątroby oraz zaburzać pracę układu hormonalnego.

Nieznacznie lepiej w badaniu wypadły rodzynki Organic Farma Zdrowia, produkowane przez tego samego dostawcę. Wykryto w nich pozostałości „tylko” dwóch pestycydów – również dyskwalifikujące ten produkt jako ekologiczny.

Ile produktów „eko” jest skażonych pestycydami?

Czy zatem obietnice „zielonych” certyfikatów można włożyć między bajki? Na szczęście nie w każdym przypadku. Z badania fundacji Pro-Test wynika, że przynajmniej na niektórych produktach z euroliściem można polegać. Negatywny wynik testu na obecność pestycydów uzyskały:

  • rodzynki sułtanki BioLife,
  • rodzynki Enerbio z Rossmanna,
  • rodzynki sułtanki marki Naturavena,
  • rodzynki sułtanki marki Bio Planet,
  • ekologiczna natka pietruszki marki Dary Natury.

Problem w tym, że – w kontekście wyników cytowanego badania – kupowanie produktów „bio” ociera się o loterię. Szczególnie że to nie pierwsza analiza poddająca w wątpliwość „zielone” oznaczenia. W kwietniu br. fundacja Pro-Test zbadała ostrą paprykę mieloną marki Dary Natury. Okazało się, że produkt oznaczony jako ekologiczny zawierał dziewięć różnych pozostałości środków ochrony roślin.

Nie są to bynajmniej odosobnione przypadki czy efekt małej próby badawczej. Dane instytucji unijnych sugerują, że problem ma charakter systemowy. Jak podaje Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), w rolnictwie ekologicznym wskaźnik przekroczeń dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów wynosi około 2,4 proc., a wskaźnik niezgodności z normami sięga 1,4 proc.

Dlaczego żywność ekologiczna jest zanieczyszczona pestycydami?

Mało? Z jednej strony tak. Z drugiej – w UE wytwarza się 15–20 milionów ton żywności ekologicznej rocznie. Oznacza to, że niedozwolone substancje mogą zanieczyszczać bardzo dużą ilość produktów dostępnych w sprzedaży. Obecność pestycydów, takich jak acetamipryd czy boskalid, w rolnictwie ekologicznym nie musi jednak być efektem celowych działań lub rażących zaniedbań.

Żywność „eko” może ulegać skażeniu z powodu:

  • migracji pestycydów z sąsiednich pól konwencjonalnych (np. pod wpływem wiatru),
  • spływów z pól konwencjonalnych, zanieczyszczających lokalne zbiorniki wodne i podziemne,
  • używania tych samych maszyn (np. kombajnów czy opryskiwaczy) do upraw ekologicznych i tradycyjnych bez ich dokładnego mycia,
  • przewożenie żywności „bio” w ciężarówkach lub kontenerach po towarach konwencjonalnych,
  • przechowywania produktów w silosach, gdzie wcześniej znajdowały się ziarna traktowane chemią
  • czy nieprawidłowego etykietowania żywności konwencjonalnej jako ekologicznej.

Innymi słowy bardzo trudno jest wykazać, że obecność zanieczyszczenia wynika z nieuczciwości producenta. Bardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem są błędy w łańcuchu dostaw lub kontroli jakości. Warto też zaznaczyć, że w kontrolach importu na granicach UE odsetek próbek niezgodnych z normami jest niemal trzykrotnie wyższy niż w przypadku żywności produkowanej wewnątrz Unii – 3,6 proc. vs 1,2 proc.

Zielony euroliść – czy system certyfikacji gwarantuje jakość ekologiczną?

Zielony euroliść, czyli oficjalne unijne logo żywności ekologicznej, z założenia oznacza produkt wytworzony bez syntetycznych pestycydów, sztucznych nawozów i GMO w warunkach kontrolowanych przez akredytowaną jednostkę. Jak jednak pokazują badania Pro-Test, symbol ten nie daje gwarancji stuprocentowej czystości – a jedynie potwierdza, że ktoś sprawdził, czy producent przestrzega procedur.

W Polsce certyfikat wydaje jedna z 14 prywatnych jednostek certyfikujących, upoważnionych przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Tu jednak pojawia się problem, który dotyczy całego systemu w UE: te same jednostki są opłacane przez producentów, których certyfikują. Producent może przy tym wybrać dowolną jednostkę z listy – co oznacza, że certyfikatorzy de facto konkurują o klientów. Jednostka zbyt rygorystyczna traci zlecenia. Taki model budzi wątpliwości dotyczące niezależności systemu certyfikacji.

Co istotne, inspektorzy sprawdzają przede wszystkim dokumentację i procedury. Nie mają obowiązku laboratoryjnego badania każdej partii produktu. Paradoksem jest, że – jak wynika z danych EFSA – zakres badań próbek ekologicznych bywa węższy niż w przypadku żywności konwencjonalnej. Innymi słowy produkt sprzedawany z „premią za jakość” bywa kontrolowany rzadziej niż żywność konwencjonalna.

Na systemowe luki wskazał Europejski Trybunał Obrachunkowy w raporcie z 2024 r., stwierdzając, że rolnicy mogą otrzymywać unijne dopłaty do produkcji ekologicznej nawet jeśli nie stosują jej podstawowych zasad. Wcześniej audytorzy zwracali również uwagę na trudności z identyfikowalnością produktów przekraczających granice i weryfikacją zagranicznych certyfikatów.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Skorzewiak

Autor

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.