Udostępnij

Donald Trump walczy z „zieloną” energią. Efekt? OZE z rekordami w USA

09.06.2026

Głośne zapowiedzi Donalda Trumpa i promowanie paliw kopalnych na wszelkie możliwe sposoby nie wyrzuciły z torów „zielonej” energii w USA. Od niedawna głównym źródłem energii elektrycznej w Stanach stnowi już nie gaz, lecz OZE.

Zagraniczne media obiegła właśnie informacja o pozwie złożonym przez siedem stanów przeciwko administracji Donalda Trumpa. Powodem jest marcowa decyzja prezydenta USA. Trump postanowił zapłacić blisko 1 miliard dolarów firmie TotalEnergies za to, że wycofa się z rozwoju projektów morskiej energetyki wiatrowej na wybrzeżu Stanów, a uzyskane pieniądze przeznaczy na projekty paliwowe.

„Wywieranie presji na zagraniczną firmę, by zrezygnowała z planowanych projektów morskich na rzecz wiercenia gazu i ropy, to oburzający nadużycie pieniędzy podatników” – komentuje w „Financial Times” Kathy Hochul, gubernator stanu Nowy Jork, który pozwał administrację Trumpa.

Donald Trump vs klimat

To jedno z dziesiątek działań, po które sięgnął prezydent USA, by osłabić krajową politykę klimatyczną.

Wśród jego wielu kontrowersyjnych działań znajdują się m.in.:

  • wycofanie USA z „Porozumienia paryskiego”,
  • anulowanie celów klimatycznych Stanów na kolejne lata,
  • wycofanie dziesiątek miliardów dolarów z projektów wspierających rozwój odnawialnych źródeł i transportu elektrycznego, które wprowadził Joe Biden,
  • zlikwidowanie ulg podatkowych i innych zachęt fiskalnych wspierających transformację
  • ograniczenie limitów zanieczyszczeń nakładanych na przemysł,
  • osłabianie kompetencji Agencji Ochrony Środowiska (EPA) i innych instytucji publicznych,
  • nachalne promowanie inwestycji w paliwa kopalne (również poprzez przekierowanie kompetencji instytucji publicznych z ochrony obywateli na ochronę biznesu).

Nic więc dziwnego, że koncerny paliwowe i energetyczne wychwalają Trumpa pod niebiosa. I to dosłownie, bo w lutym przedstawiciele branży wręczyli mu nagrodę „Niekwestionowanego Mistrza Pięknego Czystego Węgla”. Zrobiono to w Białym Domu, podczas – a jakże by inaczej – podpisywania przez prezydenta dokumentu nakazującego Pentagonowi zakup energii z paliw kopalnych.

Trump robi więc wszystko, by unicestwię transformację energetyczną. Ale ta, mimo wszystko, zachodzi.

USA: gaz przegrywa z OZE

Trump wrócił do Białego Domu pod koniec stycznia 2025 r. W poprzednim roku ponad 90 proc. wszystkich przyłączonych mocy do sieci elektroenergetycznej stanowiły projekty niskoemisyjne. Podobny odsetek zapowiadany jest również na rok 2026 – z prognozowanych nowych za aż 93 proc. odpowiadają fotowoltaika, wiatraki i magazyny energii.

„Nie ma prawdy w śmierci branży czystej energii w Stanach Zjednoczonych. Jest wręcz przeciwnie – i pokazuje to praktycznie każdy możliwy wskaźnik” komentuje w rozmowie z „The Guardian” Peter Davidson, dyrektor generalny Aligned Climate Capital, inwestora z sektora OZE.

Być może najlepszym dowodem na potwierdzenie jego słów był marzec. To pierwszy miesiąc w historii USA, gdy odnawialne źródła energii (wiatr, słońce, woda, biomasa) wygenerowały więcej energii elektrycznej (35 proc.) niż gaz ziemny (34,5 proc.). Był to również trzeci miesiąc w historii, gdy źródła niskoemisyjne (OZE i atom) zapewniły ponad połowę prądu w USA. Co ciekawe, wszystkie trzy miały miejsce… za czasów ponownych rządów Trumpa. 

Jak zauważa Marcin Popkiewicz, badacz megatrendów i jeden z najważniejszych ekspertów w Polsce w zakresie energetyki, obecnie już żaden rozwinięty kraj nie inwestuje w elektrownie węglowe. W tym USA. Choć z gazem jest jeszcze inaczej, to jednak i on przegrywa rywalizację.  

„Republikańska administracja Trumpa, zblatowana z koncernami paliw kopalnych, obcięła subsydia i ulgi dla nowych instalacji OZE, blokuje farmy wiatrowe na morzu i jawnie faworyzuje gaz i ropę. Mimo to USA biją rekordy w inwestycjach w OZE, i to od Kalifornii po Teksas. Robią to wbrew administracji federalnej, bo po prostu są to najtańsze źródła prądu, a do tego najszybsze w budowie, co dla deweloperów stawiających masowo centra danych ma kluczowe znaczenie” – mówi Popkiewicz dla SmogLabu. I podsumowuje: „Fundamenty rynkowe okazują się silniejsze od polityki.”

Trump mocno zaszkodzi…

To wszystko nie oznacza jednak, że propaliwowa kampania Trumpa niczego nie zmienia. Zmienia, i to bardzo dużo.

Jak w 2025 r. szacowała analityczna firma Oxford Economics, polityka Trumpa sprawi, że w 2030 r. emisje dwutlenku węgla USA wyniosą 4,2 mld ton. Za czasów Bidena prognozy te wynosiły 3,6 mld. Możliwe więc, że na koniec dekady emisje Stanów będą o ok. 15 pkt. proc. wyższe, niż byłyby bez Trumpa.

Z kolei portal Carbon Brief jeszcze przed wygraną kandydata republikanów szacował, że łączne emisje USA mogą być za jego kadencji o 4 mld ton wyższe niż w przypadku wygranej Kamali Harris. To równowartość łącznych rocznych emisji UE i Japonii razem wziętych – lub też dwa razy więcej niż wyniosły redukcje emisji osiągnięte dzięki globalnemu wdrażaniu OZE w ciągu wcześniejszych pięciu lat.

Po pierwszych miesiącach rządów skrajnie prawicowego prezydenta Carbon Brief zwiększył prognozy do 7 mld ton CO2, bo walka z polityką klimatyczną Trumpa okazała się ostrzejsza niż sądzili. Globalne straty klimatyczne, które wywoła jego polityka, oszacowano zaś na 1,6 biliona dolarów.

… ale nie zatrzyma

W otoczeniu oddalonym od Trumpa przekaz jest jednak dość spójny: obecny prezydent może spowolnić transformację, ale jej nie zatrzyma.

Wynika to z kombinacji przynajmniej kilku czynników. Te najważniejsze to silne trendy rynkowe (spadające koszty OZE, popyt na tani prąd, rozwój centrów danych) oraz utrzymująca się rolą stanów, miast i biznesu, które kontynuują inwestycje w transformację mimo wrogiej polityki federalnej. Kalifornia, Nowy Jork i inne stany nie tylko pozywają Trumpa, ale i utrzymują a nawet zaostrzają własne cele OZE i standardy emisyjne.

„Nie mogą już zmienić trajektorii. Mogą spróbować to opóźnić, ale walka o wytwarzanie energii elektrycznej dobiegła końca, a odnawialne źródła energii i magazynowanie energii wygrały” – mówi Davidson o polityce administracji Trumpa.

„Nawet gdy administracja Trumpa stwarza przeszkody w budowie OZE, kluczowe fakty wciąż będą obowiązywać: USA potrzebuje więcej energii elektrycznej, a odnawialne źródła energii są najłatwiejszym sposobem na jej zdobycie. Innymi słowy, nie ma co oczekiwać, że marzec będzie ostatnim miesiącem, w którym OZE pokonają gaz” – podsumowuje portal „Canary Media”.

Prognozy Carbon Brief wskazują, że polityka Trumpa nie doprowadzi do wzrostu emisji USA. Analitycy portalu oceniają, że w kolejnych latach będą one na podobnym poziomie, a do końca 2030 r. spadną o ok. 3 proc. W rezultacie będą o ok. 20 proc. niższe niż w 2005 r., który przyjęto za punkt bazowy. Dla porównania poprzednia polityka USA zakłada, że energia elektryczna będzie już w 100 proc. niskoemisyjne do 2035 r., a redukcja emisji do 2030 r. wyniesie ok. 50 proc.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Rawpixel.com

Autor

Szymon Bujalski

Prowadzi profil „Dziennikarz dla klimatu”, który obserwuje 30 000 osób na Facebooku i 60 000 osób na Instagramie. Autor książki „Recepta na lepszy klimat. Zdrowsze miasta dla chorującego świata”. Współpracuje z Nauką o Klimacie, OKO.press, Interią, WP, Onetem i SmogLabem. Prowadzi stronę Ziemia na Rozdrożu. Zaangażowany w tematykę zmiany klimatu, ochrony środowiska, zrównoważonego rozwoju miast i praw zwierząt. Prywatnie weganin żyjący bez samochodu, który lubi ubierać się w second handzie.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.