Udostępnij

Europa traci miliony ton zbóż. Polska także odczuwa skutki suszy

25.09.2026

Tegoroczne lato przyniosło europejskim rolnikom wyjątkowo trudne warunki. Skala strat jest już widoczna w prognozach produkcji zbóż. Polskie zbiory według prognoz będą jednymi z najgorszych od kilku lat. Nie widać co prawda jeszcze wyraźnego, wieloletniego trendu spadkowego, ale to nie znaczy, że problem na krajowym podwórku nie istnieje.

Okres ekstremalnych, rekordowych wręcz upałów, kiedy temperatury przekraczające 40 st. C nie były jednodniowymi epizodami, to rzeczywistość, z jaką mierzyła się Europa. To przełożyło się na straty w plonach, a co za tym idzie – słabsze zbiory. Według prognoz Komisji Europejskiej produkcja zbóż w Unii Europejskiej ma być w 2026 r. o 9 proc. niższa niż rok wcześniej. Jeszcze bardziej widoczny jest problem z kukurydzą. Jej unijna produkcja ma spaść o 13 proc., do około 52 mln ton. Będzie to najniższy poziom od 2007 r.

Francja traci miliony ton zbiorów zbóż

Météo-France poinformowało, że Francja – największa rolnicza potęga UE – doświadczyła nie tylko rekordowych fal upałów, ale i niedostatku opadów. Latem we Francji spadło jedynie 40 proc. normy opadowej.

Sytuacja ta poważnie odbiła się na zbiorach zbóż. Jak podaje Komisja Europejska, największy spadek produkcji zbóż prognozowany jest we Francji.

Zmiany w produkcji zbóż w krajach UE w latach 2025–2026 wyrażone w milionach ton. Źródło: Komisja Europejska.

W porównaniu z 2025 r. zbiory we Francji mają być o niemal 8 mln ton mniejsze niż rok wcześniej. W Niemczech mają być niższe o blisko 4 mln ton. Z kolei Polska jest tutaj na trzecim miejscu – ze spadkiem o 3,2 mln ton.

Szczególny problem dotyczy kukurydzy. Jak podał niedawno Carbon Brief, produkcja kukurydzy może tam spaść o 35 proc. rok do roku i osiągnąć najniższy poziom od 1980 roku.

Produkcja kukurydzy we Francji w latach 1980–2026. Źródło: Agreste.

Nowsze dane francuskiego urzędu statystyki rolnej, opublikowane 15 września, pokazują jednak jeszcze gorszy obraz. Zbiory kukurydzy są obecnie szacowane na 8,1 mln ton, czyli o 42 proc. mniej niż rok wcześniej.

Polska także ze stratami

Polska także odnotowała poważne straty. Poza zbożami warto też pamiętać o ziemniakach, które pozostają w naszym kraju wciąż powszechnym, tradycyjnym źródłem pożywienia.

– Tegoroczny sezon rzeczywiście był dla produkcji roślinnej trudny, ale warto rozdzielić sytuację zbóż od sytuacji ziemniaków, ponieważ są to rośliny o innym rytmie rozwoju i inaczej zareagowały na przebieg pogody. W przypadku zbóż możemy już mówić o wymiernym spadku plonowania – mówi dla SmogLabu prof. dr hab. inż. Cezary Podsiadło z Wydziału Kształtowania Środowiska i Rolnictwa na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie.

Jak zauważa prof. Podsiadło, według wstępnego szacunku GUS zbiory zbóż podstawowych wraz z mieszankami zbożowymi mają w tym roku wynieść około 25,3 mln ton. To blisko 5 proc. mniej niż przed rokiem.

Strat należało się spodziewać.

– Nie powinno to szczególnie dziwić, jeżeli spojrzymy na cały sezon, a nie tylko na pogodę podczas żniw – mówi naukowiec. – Rośliny ozime już zimą znalazły się w trudniejszych warunkach. Silnym mrozom w styczniu i na początku lutego nie zawsze towarzyszyła odpowiednia pokrywa śnieżna, dlatego przezimowanie było gorsze niż rok wcześniej. Następnie przyszła bardzo sucha wiosna. W pierwszym kwartale suma opadów była o ponad połowę niższa od normy wieloletniej, a w marcu deficyt opadów przekraczał 70 proc.

Opady największym problemem

O ile u nas nie było w tym roku długotrwałych fal upałów, to problemem pozostaje susza. Ważna jest tutaj wiosna – początek wegetacji.

– To właśnie wiosenny deficyt wody był szczególnie ważny. Oziminy rozpoczynały intensywną wegetację i budowanie struktury przyszłego plonu, natomiast zboża jare kiełkowały, wschodziły i krzewiły się. Maj także był wyraźnie suchy. Następnie w czerwcu pojawiły się bardzo wysokie temperatury. Średnia temperatura w Polsce była około 2 st. C wyższa od normy, a pod koniec miesiąca wystąpiła wyjątkowo silna fala upałów – zauważa prof. Podsiadło.

Ta fala upałów była krótka, ale to wystarczyło by zaszkodzić roślinom.

– Dla zbóż był to bardzo niekorzystny moment. Wysoka temperatura i niedobór wody przypadały miejscami na kłoszenie, kwitnienie oraz przede wszystkim nalewanie ziarna. W takich warunkach roślina przyspiesza dojrzewanie, skraca okres wypełniania ziarniaków, a efektem może być niższa masa tysiąca ziaren i mniejszy plon – wyjaśnia nasz rozmówca. – Tych strat nie można już później odrobić, nawet jeżeli pojawią się opady – dodaje.

Co do ziemniaków, to trudno jest na ten moment cokolwiek wyrokować.

– W przypadku ziemniaków sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana i na obecnym etapie byłbym ostrożniejszy z prognozowaniem skali strat – mówi Podsiadło.

„Zmiana klimatu uderza bezpośrednio w podstawy rolnictwa”

Jeśli spojrzymy na wykres, to zauważymy, że w przypadku Polski trudno jest na razie mówić o trendzie spadkowym. A globalne ocieplenie jest niewątpliwie czynnikiem niesprzyjającym polskiemu rolnictwu. Problemu tego nie należy bagatelizować.

– Zmiana klimatu uderza bezpośrednio w podstawy rolnictwa: wodę, glebę i różnorodność biologiczną, a przeciętne roczne straty suszowe już dziś liczone są w miliardach złotych – mówi nam Katarzyna Banul-Wójcikowska, analityczka z Instytutu Strategii Żywnościowych „Grunt”.

– To nie są ryzyka, których rolnicy nie widzą. 91 proc. rolników dostrzega zmianę klimatu, a 64 proc. oczekuje działań rządu w tej sprawie. Susza stała się nową normą, późne przymrozki są realnym zagrożeniem, gradobicia i powodzie też wydarzają się znacznie częściej – zwraca uwagę ekspertka.

Będzie drożej?

Straty w plonach oznaczają, że na rynku pojawi się mniej produktów rolnych. Nie oznacza to jednak automatycznie zagrożenia niedoborem żywności, ale jednoznacznie nie znaczy to, że jesteśmy bezpieczni.

– Wszystko wskazuje na to, że warunki uprawy będą coraz trudniejsze i coraz bardziej ryzykowne – ostrzega nasza rozmówczyni. – Będzie to miało przełożenie na ceny produktów, ale przede wszystkim na opłacalność produkcji i rezygnację z prowadzenia gospodarstw. W połączeniu z kryzysem demograficznym, może w długim horyzoncie znacznie obniżyć bezpieczeństwo żywnościowe Polek i Polaków.

Banul-Wójcikowska zwraca przy tym uwagę, że na ceny produktów na półkach sklepowych wpływa wiele czynników. Polski konsument – w przeciwieństwie do rolnika – nie zawsze odczuwa skutki suszy w portfelu.

– Globalnie widzimy trend wzrostowy. Indeks FAO pokazuje możliwy wzrost cen takich produktów jak cukier, słodycze, przetwory, pieczywo, makarony, mąka. Zagrożone wzrostem cen są również oleje i produkty powiązane. Wzrost cen konkretnych produktów następuje z opóźnieniem i jest uzależniony również od innych czynników, takich jak kurs złotego, marże, ceny paliw, ale też wojny cenowe między sieciami – tłumaczy analityczka.

Sytuacja nie jest u nas dramatyczna, ale konieczna jest adaptacja

Na razie wielka klęska nieurodzaju nas omija, a sama pogoda to niejedyny czynnik. Prof. Podsiadło zwraca uwagę na problem suszy rolniczej. Dodaje przy tym, że bardzo dużo zależy od rodzaju gleby, lokalnych opadów, odmiany oraz technologii uprawy.

– Tegorocznych żniw nie określałbym jako katastrofalnych w skali całego kraju, ale niewątpliwie są one słabsze niż ubiegłoroczne. Charakterystyczne jest też bardzo duże zróżnicowanie przestrzenne. Od plantacji plonujących stosunkowo dobrze do pól, szczególnie na lekkich glebach, gdzie straty są znaczne – mówi nam szczeciński naukowiec. – W tym sensie sytuacja w Polsce wpisuje się w szerszy obraz europejski przedstawiony przez Carbon Brief, choć w części krajów Europy Zachodniej i Środkowej skutki tegorocznej suszy i upałów były jeszcze bardziej dotkliwe.

Wymagane są więc działania. Chodzi nie tylko o odejście od spalania paliw kopalnych, ale też o zmiany naszych nawyków żywieniowych, przynajmniej w pewnym stopniu.

– Potrzebujemy wreszcie krajowego programu adaptacji rolnictwa i całego systemu żywnościowego, obejmującego nie tylko produkcję, ale też przetwórstwo i dystrybucję. Trzeba także poważniej traktować znaczenie i rozwój lokalnych i regionalnych systemów żywnościowych, bo to one zwiększają naszą odporność na zakłócenia – radzi Banul-Wójcikowska.

– Ważne jest tworzenie przeciwwagi poprzez budowanie lokalnych rynków żywnościowych i opartego na współpracy z przyrodą rolnictwa, które będą może nie najtańszą, ale stabilną i jakościową alternatywą dla coraz bardziej wymagających polskich konsumentów – dodaje.

–

Zdjęcie tytułowe: Hubert Bułgajewski

Autor

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracujący od lat z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.