Liczba klimatyzatorów będzie wzrastać. Decyzja Amerykanów ma złagodzić skutki

27
0
Podziel się:

To kluczowy i odważny krok w walce ze zmianami klimatu – twierdzą urzędnicy amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska. Na cel wzięto wodorofluorowęglowodory (HFC), których produkcja i zużycie mają zostać radykalnie ograniczone. To silnie działające gazy cieplarniane powszechnie stosowane w urządzeniach chłodniczych i klimatyzacyjnych.

Decyzja Agencji Ochrony Środowiska spowoduje zmniejszenie produkcji i zużycia HFC w USA o 85 proc. w ciągu najbliższych 15 lat. Jest to zgodne z nakazem Amerykańskiego Instytutu ds. Innowacji i Produkcji z grudnia 2020 r. Szacuje się, że wycofywanie HFC w skali światowej pozwoliłoby uniknąć globalnego ocieplenia o 0,5°C do 2100 roku. Wodorofluorowęglowodory są bowiem tysiące razy silniejsze niż dwutlenek węgla. 

Nowe prawo ma zapobiegać nielegalnemu handlowi, produkcji, stosowaniu lub sprzedaży HFC; wspierać przejście na alternatywny sprzęt oraz zachęcać do odzyskiwania i recyklingu HFC z wycofanych urządzeń. Przepisy wejdą w życie pod koniec października. Według planów zmniejszą szkodliwe emisje o równowartość 4,5 miliarda ton dwutlenku węgla do 2050 roku.

Współpracując z departamentami Sprawiedliwości, Stanu i Obrony, powołana grupa zadaniowa będzie “wykrywać, powstrzymywać i zakłócać wszelkie próby nielegalnego importu lub produkcji HFC w Stanach Zjednoczonych” – poinformował Biały Dom.

Joseph Goffman, najwyższy urzędnik w biurze ds. powietrza i promieniowania Agencji, powiedział, że “doświadczenie Unii Europejskiej pokazuje, że egzekwowanie przepisów jest ważną częścią likwidacji wodorofluorowęglowodorów. Niestety, UE doświadczyła wielu nielegalnych działań dotyczących importu HFC. Będziemy energiczni i aktywni w próbach ich powstrzymania”.

Czytaj również: „Klimatyzacja kontra klimat”

„Myśląc o klimacie, myślimy o miejscach pracy”

Michael Regan z Agencji Ochrony Środowiska powiedział, że wycofywanie HFC jest wspierane przez koalicję grup branżowych. Postrzegają to jako okazję do zbudowania amerykańskiego przywództwa w produkcji alternatywnych czynników chłodniczych. Branża od dawna przestawia się na taki kierunek, naciskając władze federalne do usunięcia szeregu niewygodnych przepisów i regulacji. W skład koalicji weszły czołowe grupy środowiskowe i biznesowe. Wśród nich warto wymienić National Association of Manufacturers, American Chemistry Council oraz Air-Conditioning, Heating and Refrigeration Institute. Rada chemiczna reprezentuje największe firmy takie jak Dow, DuPont, Honeywell, Chemours, czy Arkema.

– Ta akcja potwierdza to, co prezydent Biden zawsze mówi: kiedy myślimy o klimacie, myślmy o miejscach pracy  – powiedział Regan, dodając, że przejście na bezpieczniejsze alternatywy i bardziej energooszczędne technologie chłodzenia może przynieść ponad 270 miliardów dolarów oszczędności i korzyści dla zdrowia publicznego w ciągu najbliższych 30 lat.

Senator Tom Carper, przewodniczący senackiej komisji ds. środowiska wraz z senatorem Johnem Kennedy byli w gronie wpływowych zwolenników nowych zapisów. Oboje reprezentują bowiem stany, w których zlokalizowane są główne firmy chemiczne produkujące alternatywne czynniki chłodnicze. Podczas podpisania ustawy Carper powiedział, że nowe prawo jest głębokim krokiem naprzód w walce z kryzysem klimatycznym. „Nawet jeśli wielu Amerykanów prawdopodobnie nigdy nie słyszało o HFC lub nie zdawało sobie sprawy, w jaki sposób przyczyniają się one do globalnego ocieplenia” stwierdził senator.

Systemy chłodzenia, w tym klimatyzatory i lodówki, odpowiadają obecnie za 10 proc. globalnej emisji. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na chłodzenie, zużycie energii przez klimatyzatory może wzrosnąć ponad trzykrotnie do 2050 roku. Eksperci zauważają, że to tragiczna ironia współczesności dotycząca zmian klimatu – działania mające na celu ochłodzenie, napędzają dodatkowe ocieplenie.  

Źródło: The Associated Press, EPA Press Office

Zdjęcie: Shutterstock

Podziel się: