Udostępnij

Historyczny moment dla transformacji? Czegoś takiego nie było od ponad pół wieku

29.03.2026

Produkcja energii z węgla spadła w poprzednim roku i w Chinach, i w Indiach. Ostatni raz doszło do tego ponad pół wieku temu, gdy świat mierzył się z kryzysem naftowym. W 2025 r. przyczyną był jednak nie światowy kryzys, lecz świadomy postęp.

W 1973 r. arabskie kraje nałożyły embargo na eksport ropy do państw wspierających Izrael w wojnie Jom Kipur. Konsekwencje tego odczuł cały świat. Globalny kryzys wstrzymał rozwój gospodarczy i ograniczył produkcję energii elektrycznej.

Spotkało to m.in. Chiny i Indie, które oprócz znacznie skromniejszego wzrostu zapotrzebowania na prąd odnotowały wówczas także wzrost wytworzonej energii z innych źródeł. Efekt? Produkcja z elektrowni węglowych w obu krajach spadła.

Ponad 50 lat później historia się powtarza. Tym razem za spadki produkcji z węgla odpowiada jednak nie światowy kryzys, lecz świadomy postęp. I to osiągnięty w czasach, gdy oba kraje mają zarówno znacznie więcej obywateli, jak i znacznie silniejsze gospodarki.

W Chinach i Indiach spadki

Jak wykazuje analiza Carbon Brief, produkcja energii elektrycznej z węgla w Indiach spadła rok do roku o 3 proc. (46 terawatogodzin, TWh), a w Chinach – o 1,6 proc. (90 TWh). Doszło do tego, gdyż w obu krajach wystarczająco szybko rozwijały się źródła energii nieoparte na paliwach kopalnych. A zwłaszcza energetyka wiatrowa i słoneczna.

I tak w 2025 r. Chiny dodały ponad 300 gigawatów (GW) energii słonecznej oraz 100 GW energii wiatrowej (dane na grudzień to szacunki). Oba wyniki to światowe rekordy, które Chiny ustawiają w ostatnich latach rok po roku. W rezultacie kraj ten odpowiada dziś za grubo ponad połowę realizowanych inwestycji w OZE na świecie.

Z kolei Indie dodały do końca listopada 35 GW w fotowoltaice i 6 GW w wiatrakach. To również rekordy. W kraju tym przyrost mocy ze wszystkich odnawialnych źródeł energii wzrósł w ciągu roku aż o 44 proc. W rezultacie po raz pierwszy w historii na ograniczoną produkcję elektrowni węglowych w Indiach bardziej wpłynął wzrost produkcji z czystej energii niż ograniczony rozwój gospodarczy czy warunki pogodowe.

Dla porównania w Unii Europejskiej dodano w poprzednim roku 65 GW w fotowoltaice i 19 GW w wiatrakach.

Trwały spadek węgla?

Być może najważniejszą wiadomością płynącą z Chin i Indii jest nie tyle roczny spadek produkcji z węgla, co przyszłość, jaką to zwiastuje.

„Oba kraje spełniają obecnie warunki umożliwiające osiągnięcie szczytowego wykorzystania energii z węgla. Dojdzie do tego, jeśli Chinom uda się utrzymać wzrost czystej energii, a Indie zrealizują swoje cele w zakresie energii odnawialnej” – wyjaśnia Lauri Myllyvirta, autor opracowania na Carbon Brief i główny analityk w Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA).

Czy Chiny i Indie są gotowe?

Wiele wskazuje, że w Chinach przełom faktycznie już nadszedł.

Sektor czystych technologii rozwija się tam już znacznie szybciej niż cała gospodarka i stanowi główne źródło wzrostu gospodarczego. Gdyby były krajem, byłby już ósmą największą gospodarką świata. W rezultacie zapotrzebowanie na węgiel maleje, a emisje CO2 w całych Chinach nie rosną już od blisko dwóch lat (z czego w całym 2025 r. spadły o 0,3 proc.).

Mniejszą pewność można mieć w przypadku Indii.

Co prawda jak już pisaliśmy główną przyczyną spadku produkcji z węgla był rozwój OZE, ale skromniejszy rozwój gospodarczy też odegrał ważną rolę. Wszystko zależy więc od tego, jak mocno przyspieszy indyjska gospodarka i jak mocno rozwój ten uda się oprzeć na źródłach niskoemisyjnych. W skrócie: Indie mają już możliwości, by rozpocząć strukturalny spadek zapotrzebowania na węgiel – ale nie wiadomo, czy przyspieszą inwestycje w OZE na tyle, by je wykorzystać.

„Osiągnięcie rządowego celu, jakim było osiągnięcie 500 GW mocy wytwórczych ze źródeł niekopalnych do 2030 r., zgodnie z zamierzeniami premiera Indii Narendry Modiego z 2021 r., wymaga właśnie takiego przyspieszenia” – podkreśla Myllyvirta.

Inny worek, ale…

„Trudno Chiny i Indie wrzucać do jednego worka, bo to bardzo różne gospodarki i różne systemy polityczne, ale tak, są też podobieństwa. Podstawowe jest takie, że ani Chiny, ani Indie nie posiadają jakichś większych własnych zasobów paliw kopalnych i w obu tych krajach bardzo szybko przyrasta produkcja energii ze źródeł odnawialnych.” – podsumowuje informacje z obu państw Marcel Andino Velez, ekspert Greenpeace Polska.

Poza różnymi gospodarkami i systemami politycznymi kraje te różni też skala inwestycji. Na przykład rekordowa w 2025 r. instalacja fotowoltaiki oznacza w przypadku Chin ok. 300 GW, a w przypadku Indii – ok. 35 GW. Ten drugi kraj do czołówki dopiero dołączył, ten pierwszy jest zaś już od lat bezdyskusyjnie globalnym liderem transformacji w stronę OZE i elektryfikacji gospodarki.

„Jest to fundament długofalowej chińskiej polityki, mającej na celu uniezależnienie Chin od importu paliw i ekspansję gospodarczą i polityczną jako pierwszego w świecie tzw. electrostate – czyli państwa elektryczności” – ocenia Velez w komentarzu dla SmogLabu.

I dodaje: „Niedemokratyczne Chiny, odrzucające paliwa, chcą energetykę ze źródeł odnawialnych uczynić swoim orężem w walce o wpływy na całym świecie. I trzeba przyznać, że są w tym bardzo skuteczne, co pokazuje właśnie przykład Indii. Stały się one ogromnym importerem technologii OZE z Chin i faktycznie rozwój zielonej energetyki bardzo tam przyspieszył”.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/chuyuss

Autor

Szymon Bujalski

Prowadzi profil „Dziennikarz dla klimatu”, który obserwuje 30 000 osób na Facebooku i 60 000 osób na Instagramie. Autor książki „Recepta na lepszy klimat. Zdrowsze miasta dla chorującego świata”. Współpracuje z Nauką o Klimacie, OKO.press, Interią, WP, Onetem i SmogLabem. Prowadzi stronę Ziemia na Rozdrożu. Zaangażowany w tematykę zmiany klimatu, ochrony środowiska, zrównoważonego rozwoju miast i praw zwierząt. Prywatnie weganin żyjący bez samochodu, który lubi ubierać się w second handzie.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.