Jak wybrać oczyszczacz powietrza?

678
35
Podziel się:

– Światowa Organizacja Zdrowia jednoznacznie stwierdza, że im mniej przebywamy w zanieczyszczonym środowisku, tym lepiej. Nawet jeśli przebywamy w domu kilka godzin dziennie, warto kupić oczyszczacz i zafundować sobie część dnia w czystym powietrzu – mówi dr Jakub Bartyzel z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie

Jak działa domowy oczyszczacz powietrza?
Podstawową zasadą działania oczyszczacza jest przefiltrowanie powietrza w pomieszczeniu. Urządzenie zasysa powietrze, a następnie odfiltrowuje z niego zanieczyszczenia, co może się odbywać przynajmniej na dwa sposoby. A jakie zanieczyszczenia są usuwane? To zależy od typu oczyszczacza, jakie znajdują się w nim elementy filtrujące.

Dr inż. Jakub Bartyzel


Jakiś przykład?
Oczyszczacze, jakie kupujemy do domu, usuwają najczęściej pyły zawieszone. Jeśli mają dodatkowo wbudowany filtr węglowy, mogą  usuwać lotne związki organiczne, m.in. zapachy – czyli to, co nie zawsze dla człowieka jest zdrowe czy pożądane.
To jest tak, że oczyszczacz jednocześnie nawilża powietrze? Czy niekoniecznie?
Nie zawsze. Mamy dwa typy oczyszczaczy: takie, które oczyszczają powietrze czysto mechanicznie przez filtr HEPA  oraz wodne. W tych drugich powietrze jest filtrowane przez element, pozwalający  na zwiększenie kontaktu między powietrzem a wodą znajdującą się w urządzeniu. Następnie przez tak zwaną mokrą depozycję, pyły zawieszone i inne substancje stałe są deponowane w wodzie. Dzięki temu mechanizmowi powietrze jest również nawilżane do odpowiedniego poziomu. Ale z tego co wiem, pulmonolodzy odradzają takie oczyszczacze. Wystarczy lekko zaniedbać higienę urządzenia i można sobie zrobić tym więcej szkody niż pożytku. W oczyszczaczu wodnym rozwijają się grzyby i inne drobnoustroje, które wykorzystując kontakt wody z powietrzem, mogą się łatwo wydostawać. W efekcie te oczyszczacze, zamiast pomagać, mogą zanieczyszczać powietrze.
Czyli filtr oczyszczamy regularnie?
Tak, to jest najważniejsze. Jeśli kupujemy sobie do domu oczyszczacz powietrza, to pamiętajmy, że żaden z modeli nie jest wieczny, Trzeba filtry wymieniać. Jeśli mówimy o oczyszczaczu wodnym, to regularnie i dosyć często musimy wymieniać wodę. Wtedy pozbywamy się zanieczyszczeń i eliminujemy ryzyko, że w środku rozwiną się drobnoustroje. Ale jeśli mówimy o oczyszczaczu mechanicznym, to w nim zanieczyszczenia osadzają się bezpośrednio na filtrze. Tu ważna sprawa – odradzam stosowanie filtrów HEPA zmywalnych. To mit. Jeśli ktoś pisze, że to jest HEPA, który da się umyć, to znaczy, że mamy do czynienia z filtrem o mniejszej wydajności. Zanieczyszczenia na tyle permanentnie wbudowują się w filtr, że nie ma możliwości całkowicie ich usunąć za pomocą wody. Trzeba go po prostu wymienić na nowy.

Jak wybrać odpowiedni dla naszych potrzeb oczyszczacz?

Po pierwsze – jeśli chcemy oczyścić mieszkanie, które ma 50 m kw., to nie możemy kupić oczyszczacza za 100 zł. W najtańszych urządzeniach jest filtr, który nie potrafi oczyścić tak dużej powierzchni. Im oczyszczacz droższy, tym filtr większy. Z tego wynikają dwie korzyści: dłużej można go eksploatować, oraz może działać na większej powierzchni. Ale miejmy świadomość, że ustawiamy oczyszczacz w jednym punkcie. Ciężko sobie wyobrazić, żeby spowodował ruch powietrza w całym mieszkaniu, we wszystkich pomieszczeniach i je oczyścił. W dłuższej perspektywie – pewnie jest to możliwe. Ale wciąż te najdalsze miejsca w mieszkaniu będą oczyszczane z ogromnym opóźnieniem. Z mojej perspektywy lepiej jest kupić dwa-trzy mniejsze oczyszczacze niż jeden większy.
Moi rodzice kupili oczyszczacz i postawili go w sypialni. Dobry wybór? Czy powinni ustawić go tam, gdzie przebywają w ciągu dnia?
Prawdopodobnie i tak najwięcej czasu spędzają w mieszkaniu, śpiąc – więc najwięcej powietrza inhalują w sypialni. Oczywiście, jeśli jest to przenośny oczyszczacz, można go teoretycznie nosić wszędzie ze sobą. Ale pamiętajmy, że on potrzebuje czasu, aby oczyścić powietrze do docelowego poziomu. To nie działa tak, że go wstawiamy, włączamy i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zanieczyszczenia znikają. Z ustawianiem oczyszczacza w sypialni wiążą się jednak różne praktyczne problemy. Niektórzy skarżą się, że jest głośny. Inni nie lubią, kiedy coś wieje, kiedy śpią. Dlatego trzeba te niedogodności wziąć pod uwagę, wybierając miejsce, gdzie takie urządzenie ustawimy. Ja zalecałbym jednak, żeby stało tam, gdzie przebywamy najdłużej – czyli właśnie w pokoju, w którym śpimy.

Są jakieś parametry, na jakie powinniśmy zwracać uwagę?
Weźmy pod uwagę oczyszczacze mechaniczne. Musimy po pierwsze zaufać producentowi. Z tego co wiem, takie urządzenia są rzadko sprawdzane przez jakieś niezależne instytucje, które mogą wystawić certyfikaty czy atesty. Musimy więc ufać temu, co widać w karcie katalogowej, Po pierwsze patrzymy na deklarowaną powierzchnię, jaką urządzenie może oczyścić. Ważne też, jakiej klasy filtr jest zamontowany w takim oczyszczaczu. Powinien to być filtr HEPA, o możliwie wysokiej wydajności. W większości opisów oczyszczaczy z najlepszymi filtrami pojawia się informacja, że filtr usuwa 99.97 proc.  zanieczyszczeń o średnicach 0,3 mikrometra –  ten parametr wynika po prostu z normy, jaka została przyjęta dla filtrów HEPA. Chodzi o to, że najmniej sprawnie działają one właśnie dla zanieczyszczeń o takich średnicach – dla większych i mniejszych będą działać lepiej. Co ciekawe, sprawność HEPA rośnie z czasem jego użytkowania, niestety do pewnych granic, kiedy się zatyka. Jeśli nam zależy na dodatkowym pozbywaniu się zapachów i „odświeżaniu” powietrza, można wybrać oczyszczacz z filtrem węglowym. Ale pamiętajmy – im wydajniejszy i bardziej rozbudowany oczyszczacz, tym filtr na wymianę będzie droższy. A wymieniać trzeba go przynajmniej raz na sezon. Cena filtra, czy zestawu filtrów, może sięgać nawet kilkuset złotych.
Jeszcze jedno – warto też śledzić ceny oczyszczaczy w czasie. Zauważyłem, że w sezonie, kiedy jest podnoszony problem smogu, ceny są nawet kilkukrotnie wyższe niż na przykład latem. Nie odkładajmy decyzji do następnej zimy, kiedy znowu będzie źle. Jeśli rozważamy na poważnie taką decyzję, warto kupić oczyszczać w martwym sezonie.
Kiedy pytałam znajomych, czy chcieliby kupić sobie taki oczyszczacz, często mówili, że po co, skoro w domu tylko śpią, a potem i tak chodzą po zanieczyszczonym Krakowie. Co można takim osobom odpowiedzieć?
Nie chcę być wzięty za kogoś, kto próbuje lobbować na rzecz producentów, ale Światowa Organizacja Zdrowia jednoznacznie podaje, że im mniej przebywamy w zanieczyszczonym środowisku, tym lepiej. Zawsze sen, te 8 godzin, to jedna trzecia dnia. Tak czy inaczej jest to dla nas korzystne. Po drugie wiele osób pracuje w biurowcach – to są nowe budynki, gdzie w systemach wentylacyjnych instalowane są filtry powietrza. Choć rzeczywiście, często takie instalacje są montowane, a potem nikt o nich nie pamięta. Dlatego należy filtry również w takich miejscach wymieniać regularnie i pozwalać pracownikom na oddychanie lepszym powietrzem. I wtedy przebywamy część dnia w domu i w pracy w oczyszczonym otoczeniu. Boli nas tylko droga między punktem A a punktem B, ale wiele samochodów również ma filtry, oczyszczające powietrze dostające się do wnętrza pojazdu. I znowu – regularna wymiana filtrów powietrza w autach jest konieczna! Mechanicy mówią, że w Krakowie trzeba to robić częściej, niż w mniej zanieczyszczonych częściach Polski.
Czyli przy tym, co Pan mówi, kupując oczyszczacze do przedszkoli – a są takie pomysły –  trzeba zapewnić również fundusze na wymianę filtrów.
Nie wiem, czy jest to wzięte pod uwagę w pomyśle, który pojawił się w Krakowie. Mam nadzieję że tak, bo pomysł instalacji takich urządzeń w przedszkolach jest bardzo dobry. Przyznam się, że sam chciałem, razem ze znajomymi, zgłosić do budżetu obywatelskiego Miasta Krakowa projekt instalacji oczyszczaczy w przedszkolach i żłobkach. Mam małe dzieci i wiem, że one są najbardziej narażone na złe skutki zanieczyszczenia powietrza. Fakt, walczymy z objawem, a nie z chorobą. Ale na czystsze powietrze jeszcze trochę musimy poczekać, więc na razie nie mamy innych sposobów, żeby się chronić.
dr inż. Jakub Bartyzel – pracuje na Akademii Górniczo-Hutniczej im. S. Staszica w Krakowie, na Wydziale Fizyki i Informatyki Stosowanej. Współautor badań oraz raportu “Mobilne pomiary stężeń pyłów zawieszonych w obrębie Krakowa, Podhala oraz Górnego Śląska”.
Fot. Fotolia.

Podziel się:

35 comments

  1. MartA 16 Kwiecień, 2017 am 30 10: 02 Odpowiadać

    Ja długo szukałam czegoś dobrego i już myślałąm, że nie znajdę takiego, który by mi odpowiadał :/ Mieszkanie w stolicy, osoba paląca w mieszkaniu… mimo nieustannych porządków to powietrze nie było jakieś super. Jak dla mnie chyba najlepiej sprawdza się viktor od stadler form 🙂

    • Malwinka 24 Kwiecień, 2017 pm 30 15: 03 Odpowiadać

      Właśnie go zamówiłam 🙂 też mieszkamy w stolicy i czekamy na maluszka, a powietrze wiadomo jakie jest. nie chcemy zeby Maleństwo takim oddychało nawet w domu 🙂 mam nadzieję, że viktor się sprawdzi 🙂

      • Mirek 13 Grudzień, 2018 am 31 11: 52

        Oczyszczacze powietrza to w przerost formy nad treścią. To tak jak kupowanie działki na księżycu. Warto mieć tylko po co ? Korzyść jest w zasadzie równa stratom. Nikt nie sprawdził czy to ma jakieś większe znaczenie dla zdrowia a oddziaływanie na poziomie mniej niż 10 % to granica błędu.

    • Patrycja 4 Marzec, 2018 pm 31 21: 10 Odpowiadać

      Ja mam oczyszczacz z Milla Home, przekonał mnie dużym wyświetlaczem i czytelnym sterowaniem, więc nawet moi już starsi rodzice bez problemu mogą go obsłużyć.

  2. Marlena 27 Listopad, 2017 am 30 10: 32 Odpowiadać

    Jestem alergikiem na kurz, pleśnie i trawy, dlatego nie wyobrażam sobie życia bez nawilżacza. Wydaje mi się, że kupując nawilżacz mamy rozwiązanie 2w1, ponieważ nawilżacz również oczyszcza powietrze, a komfort oddychania gdy pracuje nawilżacz nie do porównania. Używam nawilżaczy od prawie 10 lat, zaczynałam od małych ultradźwiękowych, które psuły się średnio po roku użytkowania i ten denerwujący biały pyłek na meblach :/. 4 lata temu, kiedy zostałam mamą zainwestowaliśmy w porządny sprzęt z badaniami klinicznymi. Wybraliśmy nawilżacz powietrza TRIADA http://www.nawilzacz.pl i chyba na Allegro tez jest. Od tego momentu skończyły się moje zapalenia spojówek, w lipcu kiedy jest największe pylenie nie duszę się, a dla naszego Malucha jest niezastąpiony jak ma katarek lub kaszel. Po 15 min zaczyna spokojne oddychać i czasami dodaje parę kropel ziołowego preparatu dla lepszej inhalacji. Poza tym nie trzeba wlewać wody destylowanej, zwykła woda z kranu wystarczy. Trzeba pamiętać tylko o codziennej wymianie wody – tam właśnie znajdują się wszystkie pyłki i bakterie, które nawilżacz oczyścił z powietrza, więc trzeba się tego pozbyć. Wystarczy umyć dolna miskę, raz na ok pół roku – w zależności od częstotliwości używania wymieniam filtr suchy – na nim najlepiej widać ile zabrudzeń eliminuje z otoczenia. W 100% polecam nawilżacz Triada 🙂

  3. wiola 29 Styczeń, 2018 pm 31 17: 46 Odpowiadać

    Najlepsze oczyszczacze i to wcale nie za 3 tys zł mają filtry HEPA 13, widziałam takie modele na http://ranking-oczyszczaczy.pl/ można od razu poczytać recenzję konkretnych modeli. Jonizacja też przydatna funkcja, z nawilżania mogłabym zrezygnować. No i na głośność trzeba patrzeć, niektóre nawet w nocnych trybach są dość głośne, mnie by przeszkadzały w spaniu. Co do tej wymiany filtrów jeszcze to są modele (sharpa między innymi) gdzie żywotność filtrów producent określa nawet do 10 lat, także ta wymiana raz na sezon nie zawsze konieczna.

  4. Ela 1 Luty, 2018 pm 28 22: 44 Odpowiadać

    A my kupiliśmy oczyszczacz powietrza w sklepie, który oferował zarówno czujniki smogu jak również oczyszczacze firmy Winix -podobno potentat w Ameryce, Azji i teraz wchodzą bardziej do Europy, zresztą można poczytać komentarze na Amazon. Chcieliśmy kupić tylko czujnik smogu i mąż nie mógł się zdecydować więc jeszcze zadzwonił do sklepu przed zakupem. Pan w sklepie odpowiedział na każde pytanie męża śpiewająco ( mąż jest człowiekiem bardzo dociekliwym !!!). Mąż był wniebowzięty po rozmowie i dosłownie parę dni później zadzwonił po oczyszczacz powietrza. Także miało skończyć się na czujniku smogu, a kupiliśmy i czujnik i super oczyszczacz. Z obu jesteśmy MEGA zadowoleni.
    Obsługa niesamowita, w sklepie same porządne produkty, właściciel doskonale zorientowany w rynku i o innych producentach. Teraz aktualnie poleciłam ten sklep moim koleżankom z pracy i wiem, że już gadają z mężami o zakupach u nich.
    Mogę polecić z czystym sumieniem ten sklep, ponieważ warto – widać, że tam króluje jakość zarówno pośród produktów jak i obsługi klienta.
    Podaje link do sklepu: https://czujniki-smogu.pl/sklep/
    Ps, Zajrzyjcie na blog, bo fajnie i ciekawią piszą, bez lania wody i zbędnego marketingu. Czytaliśmy ostatnio post o roślinach antysmogowych i w weekend przymierzamy się do posadzenia skrzydłokwiatów -:)
    Pozdrawiam,
    Ela

  5. Łukasz Rajzer 20 Luty, 2018 pm 28 15: 15 Odpowiadać

    Artykuł jest bardzo pomocny dla osób, które wybierają oczyszczacz powietrza do domu. Niestety sale przedszkolne charakteryzują się dwoma bardzo istotnymi parametrami, które sprawiają, że takie samo patrzenie na wybór urządzenia skazuje cały projekt na niepowodzenie.
    Pierwsza z tych rzeczy to kubatura. Druga, to stopień wentylacji pomieszczenia.
    W salach przedszkolnych urzędowa wymiana powietrza powinna w zależności od sali wynosić od 100 do nawet 400 m3/h. Jeśli przyjmiemy, że w smogowe dni tyle powietrza wejdzie zanieczyszczonego w ciągu godziny, to jak mocny musi być oczyszczacz, by upilnować jakość powietrza?
    Policzyłem tutaj minimalne wartości CADR dla urządzeń, które sprawiłyby, że dzieci będą bezpieczne: http://niebojsmoga.pl/oczyszczacz-powietrza-do-przedszkola/
    Niestety prawda jest taka, że dzisiaj zakupy oczyszczaczy powietrza do przedszkoli sprowadzając się do kupna czegoś do określonego metrażu, co usunie smog, kurz, wirusy i podobne. Brakuje głębszego spojrzenia. A szkoda, bo dzieci mogłyby dużo zyskać.

  6. error 10 Marzec, 2018 pm 31 12: 02 Odpowiadać

    Dzięki za ten artykuł! Bardzo profesjonalne podejście. Pod jego wpływem kupiłam swój oczyszczacz, Milla Home, udało nam się na niego zapolować w media expert 😉 dobry dla alergików, filtr katalityczny, 6 stopni oczyszczania 😉

  7. Marcin 21 Marzec, 2018 am 31 09: 34 Odpowiadać

    Pod koniec ubiegłego roku kupiliśmy oczyszczacz Sharp https://freshairshop.pl/pl/p/Oczyszczacz-powietrza-Sharp-KC-D50EUW/42 i sprawdza się rewelacyjnie. Ma czterostopniową filtrację, nawilża powietrze, a także dokładnie oczyszczacza mieszkanie z sierści kota. Pojemnik na wodę mógłby być tylko trochę większy, ale jak smog zniknie, powietrze będzie bardziej nawilżone, a co za tym idzie- oczyszczacz będzie wymagał rzadszego dolewania wody.

  8. Ola 11 Kwiecień, 2018 pm 30 20: 23 Odpowiadać

    Po miesiącu użytkowania oczyszczacza powietrza Sharp KC-A40 filtr nawilżacza nadaje się do wymiany. NIestety kosztuje 300 zł. Po miesiącu wyczyściłam – tak jak było napisane w instrukcji obsługi -wszystkie filtry. Niestety, powietrze wydobywające się z oczyszczacza zaczęło bardzo brzydko pachnieć. Wydobywa się z filtra nawilżacza.
    Okazuje się, że po chwili użytkowania (1,5 miesiąca), filtr jest do wyrzucenia. Według pana z autoryzowanego serwisu firmy Sharp – drobnoustrojów, które zalęgły się w filtrze nie da się w żaden sposób wyplenić. Należy zakupić nowy filtr i stosować wodę destylowaną bądź przegotowaną, filtr i pozostałe elementy płukać dokładnie co 2 dni. Tych zaleceń brak w instrukcji obsługi, w której jest napisane, by stosować wodę z kranu.
    Oczyszczacze powietrza z nawilżaczem to czyste wyłudzanie pieniędzy od klientów.
    Może ktoś spotkał się z tym problemem i w jakiś sposób skutecznie wyczyścił filtr nawilżacza?

    • Tomek 8 Czerwiec, 2018 pm 30 14: 12 Odpowiadać

      Nareszcie porządna opinia stwierdzająca jak jest naprawdę z produktami Sharp’a. Na każdym kroku się reklamują, ale widać już coraz więcej krytycznych opinii ze strony klientów w internecie, którzy kupili i użytkują na codzień.
      Nawilżacz w oczyszczaczu powietrza to kompletny niewypał i niestety większość klientów ma dokładnie taki sam problem jak OLA. Serwis wysyła klientów na przysłowiowe drzewo. Ciekawe kiedy się klienci połapią w tych kosztach eksploatacji oczyszczaczy powietrza, że niby filtr HEPA ma starczyć na 10 lat. Dokładnie będzie takie same 10 lat jak z nawilżaczem -:) To hasło reklamowe przebija wszystko -:)
      Ale pewnie w kolejnym sezonie znowu się złapią “jelenie” na Sharpa, jeszcze po takich zajebiście wysokich cenach. W internecie jest masę fajnych oczyszczaczy powietrza, ale cóż jak się na każdym rogu reklamuje Sharp to ludzie kupują a potem “lament”. Takie życie…

    • Marcin 8 Czerwiec, 2018 pm 30 14: 17 Odpowiadać

      Tak na papierze napewno wygrywa Sharp. Poczekamy jeszcze trochę i klienci napiszą jak to wygrywa Sharp. Szczególnie te modele z nawilżaczami powietrza i przeładowane czujnikami, które nie wiadomo do czego są potrzebne. Znam takich co kupili oczyszczacz powietrza Sharp za prawie 3 tysiące i po tygodniu już nie było tak różowo jak miało być. Za 3 tysiące mam dwa porządnej jakości oczyszczacze powietrza i 4 średniej klasy.

  9. Wrenio 24 Kwiecień, 2018 pm 30 14: 45 Odpowiadać

    ja widzę efekty mojego po pierwsze po filtrach po drugi po mnie, bo mneij kicham, mam trochę alergie na kurz i wyjątkowo szybko u mnie się kurzy, polecam Viktor Stadler bo ładny design

    • Reńka 1 Czerwiec, 2018 pm 30 15: 41 Odpowiadać

      Ja mam Air Purfiera 9009I który wymiata wszystkie alergeny, a także skuteczny jest na zanieczyszczone powietrze z zewnątrz. Dodatkowo świetnie się sprawdzi jako odświeżasz do walki z dymem papierosowym.

    • Timo 6 Wrzesień, 2018 pm 30 13: 09 Odpowiadać

      Jeśli chodzi to Warmtec, to mogę z czystym sumieniem polecić ta markę. Dobry stosunek ceny do jakości i przede wszystkim przebijają inne oczyszczacze niskimi kosztami filtrów. Dodam że Hepa H13 kosztuje 70pln więc miazga dla konkurencji.

  10. Natalia 5 Wrzesień, 2018 pm 30 21: 35 Odpowiadać

    Ja nie mogę mięć powodów do narzekania ponieważ mój oczyszczacz Philpiaka radzi sobie ze wszystkimi drobnoustrojami, grzybami czy też popularnymi alergenami. Wszystko to najpewniej dzięki nowoczesnej technologii w jaką został wyposażony.

  11. Kamiloos 21 Wrzesień, 2018 pm 30 12: 09 Odpowiadać

    ja w sumie 3 poznałem oczyszczacze, jeden w pracy i dwa w domu, w domu miałem jakis słaby głosny i teraz kupiłem roger stadler – polecam bo niezwykle cichy i ma wygodne wskaźniki

  12. Darek 26 Wrzesień, 2018 pm 30 13: 48 Odpowiadać

    My już drugi rok używamy oczyszczacz Winix HR1000. https://sklep.enerzon.pl/oczyszczacze-powietrza/oczyszczacz-powietrza-winix-hr1000-wi-fi-88-m2.html
    Ma filtr Hepa 13 z powłoką antybakteryjną. Ciekawe co na to expert?
    To taki oczyszczacz “wszystko mający” 😉 2 czujniki i sygnalizator jakości powietrza, sterowanie WiFi… co prawda raczej tego nie używam. Najlepsza jest funkcja Auto bo sam dobiera prędkość nawet w nocy (na bardzo cichy) bo też ma czujnik światła.

  13. Anastazja 4 Październik, 2018 pm 31 21: 24 Odpowiadać

    Mój Air Purifier 9009I ma wszystko co potrzeba by powietrze w domu zostało należycie oczyszczone. Ozonowanie, promienie UV i filtr HEPA skutecznie radzą sobie z pleśnią, dymem tytoniowym czy roztoczami.

  14. SPR 19 Listopad, 2018 am 30 09: 57 Odpowiadać

    Wszystkie oczyszczacze mają podobną konstrukcję. Ot pudełko z silnikiem i filtrami. Różnica jest w cenie. Od średnio 400 zł do 3000 zł. Z czego to wynika? Ano z wiary w cuda – cuda marketingu. Im kto więcej na zachwala i podeprze się renomą firmy tym więcej sprzeda. Dziś na hasło smog ludzie lecą jak oszalali po oczyszczacze. Przeszperałem info w sieci i nie znalazłem żadnych wiarygodnych danych na to, że oczyszczacze rzeczywiście mają pozytywny wpływ na zdrowie użytkowników. Dowodzą ludzie, że ich sprzęt oczyszcza. Ale co wynika z tego oczyszczenia? Efekt placebo czy rzeczywista korzyść? No jak się wydało 2 tysie to przecież musi działać, co nie? Temat w Polsce jest jeszcze młody. Dopiero to wchodzi na rynek. Jak działa lodówka, pralka, zmywarka łatwo zweryfikować. Ale oczyszczacz? Śliski temat, dobry dla naciągaczy. No i kolejne urządzenie w domu na prąd…

  15. Majkel 28 Listopad, 2018 am 30 10: 41 Odpowiadać

    Moim zdaniem najlepiej samemu sprawdzić jakie rozwiązanie będzie dla Nas najlepsze. Do tego celu posłuży bez problemu konfigurator: https://loveair.pl/konfigurator
    Wybieramy odpowiedni metraż na jakim ma pracować oczyszczacz, wysokość pomieszczenia, dodatkowe funkcje (jonizacja, nawilżanie, itd.) i dostajemy wykaz urządzeń, które się z tymi filtrami pokrywają. 🙂 Ja skorzystałem dodatkowo z opinii specjalisty, w celu samego potwierdzenia czy będzie ok. 🙂

Czy zgadzasz się z autorem?