Krakowscy radni przeciw wyrzuceniu SCT do kosza

92
0
Podziel się:

SCT w Krakowie. Radni Miasta decydowali dzisiaj o dalszych losach pierwszej w Polsce Strefy Czystego Transportu. Obradom towarzyszyła gorąca dyskusja, a głosowanie odbyło się dopiero późnym wieczorem.

Po tym, jak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił w całości pierwszą w kraju Strefę Czystego Transportu, sprawą zajęli się krakowscy radni. Wszystko za sprawą inicjatywy „Kraków dla Kierowców”, którą podpisało 7220 osób. W trakcie weryfikacji okazało się, że tylko 3,5 tys. to osoby uprawnione do złożenia takiego podpisu (posiadające prawo wyborcze w Krakowie – red.).

– Mam nadzieję, że państwo zagłosują zgodnie ze swoim sumieniem – przekonywał pełnomocnik inicjatywy w wystąpieniu referującym jej treść. Zdaniem autorów dokumentu „ustanowienie ograniczeń związanych z tzw. strefą czystego transportu na terenie całego Krakowa nie jest powszechnie akceptowane i rodzi wiele problemów”. Według „Krakowa dla Kierowców” oznacza to „komplikacje nie tylko dla mieszkańców Krakowa, ale również dla mieszkańców okolicznych powiatów, dojeżdżających do Krakowa do pracy, placówek medycznych czy organów wojewódzkich”. Autorzy martwią się, że przepisy uderzą także w turystów.

Przedstawicielka organizacji „Małopolski Bunt” w wystąpieniu przed radnymi podkreślała, że jej zdaniem na SCT się nie skończy. Włodarzy próbowała przekonać, że kolejne bedą „15-minutowe getta z limitem wyjazdów, likwidacja gotówki i odcięcie od pieniędzy w przypadku zjedzenia zbyt dużej ilości kotletów”. Z kolei osoba przedstawiająca się jako związana z Konfederacją przekonywała, że jest w stanie poświęcić 5-10 lat swojego życia. Wszystko po to, aby po Krakowie można było się sprawnie przemieszczać samochodem. Była to odpowiedź na kilkanaście wystąpień ekspertów, lekarzy i mieszkanek, które odnosiły się do kwestii zdrowotnych.

Urząd Miasta Krakowa: inicjatywa niezgodna z prawem

Dlaczego sprawa trafiła na obrady rady miasta mimo orzeczenia sądu administracyjnego? Zgodnie z przepisami wyrok wciąż jest nieprawomocny, a więc przepisy nadal obowiązują. W teorii strony postępowania wciąż mogą odwołać się od orzeczenia.

Przedstawiciele prezydenta Krakowa z pionu prawnego przypominali, że uchwała jest niezgodna z prawem.

– Jeden z inicjatorów powoływał się na opinię prawną wydaną przez zespół radców prawnych UMK. W sumie były trzy takie opinie wydane. Podstawą prawną do tworzenia zmian ws. SCT jest art. 40 ustawy o elektromobilności, który wyraźnie stanowi, że tylko prezydent miasta sporządza projekt uchwały o SCT. Następnie po przeprowadzeniu procedury konsultacyjnej z mieszkańcami miasta przekazuje do organu stanowiącego. Konkluzja jest taka, że wyłącznym inicjatorem podejmowania zmian bądź uchylania uchwał dotyczących SCT jest prezydent miasta – wyjaśniała przedstawicielka zespołu radców prawnych urzędu miasta.

– Tylko 3,5 tys. podpisów z ponad 7 tys. złożonych pod uchwałą była poprawna – przypominał dyrektor Zarządu Transportu Publicznego Łukasz Franek. Dodawał, że mieszkańcy Krakowa oczekują tej strefy. – To potwierdzają wszystkie badania, zarówno te przeprowadzane przez miasto, jak i organizacje pozarządowe. Nie mamy wątpliwości, że strefa w Krakowie musi powstać. Przygotujemy ten dokument dla kolejnego prezydenta i kolejnej rady miasta – zapowiadał Łukasz Franek.

Prof. Konduracka: czystsze powietrze to mniej chorób. Widać to w badaniach

Przed radnymi obradującymi nt. SCT w Krakowie występowała także Prof. Ewa Konduracka – Od kilkunastu lat zajmuję się wpływem skażenia środowiska na zdrowie. Dziś występuję nie tylko w moim imieniu. Występuję także w imieniu ogólnopolskiej koalicji lekarzy i naukowców działających na rzecz czystego powietrza – mówiła lekarka. To nawiązanie do ubiegłotygodniowego apelu środowiska lekarskiego, o którym pisaliśmy w tym miejscu. Ekspertka przypominała, że Kraków należy do czterech miast w Polsce, w których są przekroczone normy tlenków azotu określone przez WHO.

– Głównym źródłem jego emisji jest transport. Mamy badania z Polski dotyczące wpływu zanieczyszczeń na częstość występowania ostrych zespołów wieńcowych. Na zwiększoną hospitalizację, przypadki astmy i chorób górnych dróg oddechowych. Te efekty widać też w drugą stronę. Wraz z działaniami na rzecz czystego powietrza w Krakowie mamy zmniejszenie liczby osób chorujących. Występowanie chorób nowotworowych jest oczywiście wieloczynnikowe. Jednak skażenie środowiskowe jest jednym z nich i to nie powinno być przedmiotem żadnej dyskusji. Mamy badania przeprowadzone w Krakowie, przez prof. Jędrychowskiego. One pokazują, że wpływ zanieczyszczonego powietrza na zdrowie kobiet w ciąży wpływa na zdrowie dziecka – przypominała prof. Konduracka.

Czytaj także: Przebadano 75 tys. dzieci z Krakowa. Czystsze powietrze to mniej chorób u dzieci

SCT w Krakowie. Mieszkańcy bez sprawdzonych informacji

Dr hab. Marcin Szwed przedstawiał wyniki czteroletnich badań nad wpływem smogu na rozwój dzieci z Krakowa, Skawiny i Małopolski. – To, że smog, w tym dwutlenek azotu powoduje u dzieci astmę, przeziębienia, zapalenia, to już wiemy – są na to dowody. Natomiast z naszych badań wynika, że smog również szkodzi na rozwój umysłowy – uwagę, koncentrację dzieci – dodawał naukowiec.

Czytaj więcej o badaniach NeuroSmog: „Diesle okazały się jeżdżącymi komorami gazowymi”. Smog obniża poziom uwagi u dzieci

Po naukowcach wypowiadali się radni.

– Mając na uwadze to, co powiedziała pani z zespołu radców prawnych, będziemy wnosić o odrzucenie projektu inicjatywy obywatelskiej w całości – mówił Jacek Bednarz z klubu prezydenckiego. Zaznaczał, że wiele osób tak naprawdę nie wie, w jakim zakresie ta strefa ich dotyczy, jakie powoduje ograniczenia i czym skutkuje. – Można mieć pretensje i żal, że jako miasto nie stanęliśmy na wysokości zadania, żeby przekazać klarowną informację do wszystkich zainteresowanych. – To, że powstała taka uchwała, że dziś ludzie pytają i sprawdzają, jaki właściwie rodzaj normy ma ich samochód, to powoduje, że ta świadomość się zwiększa – wskazywał radny Bednarz.

Nawiązywał tym samym do niedawnych badań przeprowadzonych na zlecenie Krakowskiego Alarmu Smogowego. Wynika z niego, że 80 proc. mieszkańców nie zna obszaru obowiązywania SCT. Nieco mniej – 70 proc. uważa, że miasto nie informuje wystarczająco o strefie. Aż połowa Krakowianek i Krakowian nie wie, od kiedy SCT miała obowiązywać. Co więcej – 1 na 4 osoby myśli, że po wprowadzeniu SCT do miasta wjadą tylko samochody elektryczne. To dowodzi fiaska polityki informacyjnej UMK.

SCT w Krakowie. Radny PiS: „Uchwała napisana na kolanie”

Mariusz Kękuś z klubu Prawa i Sprawiedliwości odwoływał się do orzeczenia WSA w Krakowie.

– Sąd udowodnił, że ta uchwała została napisana na kolanie. Do dziś nie wiemy, ile samochodów powinno być wymienionych. Komunikacja zbiorowa już dziś nie nadąża. Co się stanie, jak te osoby się do niej przesiądą? Musimy wypracować jakiś konsensus. Trzeba wzorować się na tym, jak wyglądają strefy czystego transportu na zachodzie. Czerpać ze wzorów, które są sprawdzone – podkreślał radny Kękuś.

Łukasz Sęk z klubu Platformy Obywatelskiej mówił, że „ma ogromny żal do urzędników”.

– Gdy dyskutowaliśmy o tej strefie, byłem jednym z wielu zwolenników. Niestety, gdybym wtedy wiedział, że po naszym głosowaniu, mieszkańcy w prawie żaden sposób nie dowiedzą się jak ta strefa wygląda, to bym nie podniósł za tym ręki. To żenujące, że w mieście, które ma 8-miliardowy budżet, nie byliśmy w stanie wysłać choćby kogoś, kto zapuka do każdego mieszkania, żeby wytłumaczyć mieszkańcom, o co w strefie chodzi. Po to, aby uzyskać poparcie społeczne? Żeby odeprzeć demagogię, która mówi, że wjechać będzie można tylko elektrykiem? Nikt przez rok tego mieszkańcom nie wtylumaczył – wskazywał radny Sęk.

Radni przeciw wyrzucaniu SCT do kosza

Po trwających niemal 12 godzin obradach radni opowiedzieli się za odrzuceniem żądań „Krakowa dla Kierowców”. Projekt uchwały uchylającej krakowską SCT nie został przyjęty przez radę miasta. To oznacza, że SCT w Krakowie idzie do poprawki i wróci pod obrady Rady Miasta, prawdopodobnie kolejnej kadencji.

W głosowaniu 27 osób było przeciw projektowi, 13 osób za, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego mówi nam tuż po głosowaniu, że jest to dobra decyzja Rady Miasta Krakowa.

– Uchwała „Krakowa dla kierowców” była niezgodna z prawem i nie mogła być przyjęta przez radnych. SCT została w ubiegłym tygodniu unieważniona przez WSA. Jednak słuchając dzisiaj radnych, którzy podkreślali potrzebę stworzenia nowej Strefy Czystego Transportu w porozumieniu z mieszkańcami, mamy nadzieję, że temat szybko wróci – komentuje Dworakowska w rozmowie ze SmogLabem.

Jej zdaniem ważnym jest, że nikt nie podważał potrzeby dalszej poprawy jakości powietrza w Krakowie. – Jako Krakowski Alarm Smogowy będziemy nadal pilnować tematu. Uważamy, że konkretne decyzje ws. SCT powinny być pierwszymi działaniami nowego prezydenta i jego administracji, którą krakowianie wybiorą w kwietniu 2024 r. – podsumowuje ekspertka.

Podziel się: