Udostępnij

Latasz po Europie? Płacisz więcej niż turyści zza Oceanu. Chcą to zmienić

08.05.2026

Polityka klimatyczna Unii Europejskiej – zgodnie z jej traktatami – ma opierać się na zasadzie “zanieczyszczający płaci”. Jednak konkretne przepisy zostawiają poważne luki. Na przykład dla lotów poza Europę – czyli tych, które zostawiają w atmosferze najwięcej CO2. Kraje UE będą miały okazję to zmienić podczas planowanej na ten rok reformy dyrektywy o systemie handlu emisjami (ETS).

Nawet kilkadziesiąt euro na pasażera może stanowić obecnie koszt uprawnień do emisji CO2 na locie Warszawa – Bruksela. Pasażer lecący z Warszawy na przykład do Dubaju będzie odpowiadał za kilkukrotnie więcej szkodliwych emisji – jednak w jego przypadku linia lotnicza poniesie o wiele niższy koszt.

Dzieje się tak, ponieważ istniejący od ponad 20 lat system EU ETS obejmuje lotnictwo – jednak tylko częściowo. Loty odbywające się wewnątrz Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG – 27 państw członkowskich UE oraz Norwegia, Islandia i Liechtenstein) muszą mieć uprawnienia do emisji. Jednak te wylatujące poza obszar – już nie.

Tymczasem w 2025 roku odpowiadały one za 68 proc. emisji. W zamian za to objęte są systemem kompensacji emisji ONZ-owskiej agendy ds. lotnictwa (CORSIA). Ten jest jednak o wiele słabszy od ETS – obejmuje tylko część emisji, koszt kredytów węglowych jest wielokrotnie niższy, a ich skuteczność nieraz podawana w wątpliwość. W przeciwieństwie do systemów typu cap-and-trade (jakim jest ETS) nie wyznacza on też twardego limitu na ilość emisji.

To powinno się zmienić, a uzyskane w ten sposób środki mogłyby zostać wykorzystane na transformację sektora, postuluje w nowym raporcie organizacja pozarządowa Transport and Environment (T&E).

Znowu latamy więcej

Lotnictwo jest sektorem wysoce problematycznym z perspektywy ocieplenia klimatu. Odpowiada za 4,6 proc. emisji gazów cieplarnianych w EU, jednak dodatkowy wpływ na ocieplenie mają smugi kondensacyjne – zatem samoloty przyczyniają się do ocieplenia bardziej, niż wynika to z samych emisji. Podczas gdy w niektórych sektorach emisje spadają (np. w energetyce) lub przynajmniej są stabilne (transport drogowy), te z lotnictwa rosną – i to szybko.

Analiza T&E pokazuje, że w 2025 roku poziom ruchu lotniczego w Europie praktycznie wrócił do poziomu sprzed pandemii COVID-19, a emisje są już nawet nieco większe niż przed tym kryzysem. Są dziś o 30 proc. wyższe niż w 2005 roku. W tym samym czasie emisje z produkcji energii elektrycznej spadły o ponad połowę.

To, że emisje z lotnictwa osiągają nowy rekordowy poziom, stanowi wyraźny sygnał, że branża nie ma zamiaru zmienić swoich praktyk – komentuje Giacomo Miele, analityk T&E i główny autor nowego raportu. – Nieodpowiedzialny wzrost tego sektora wiąże się z ogromnymi kosztami dla klimatu i środowiska, a mimo to linie lotnicze uniknęły kosztów związanych z emisjami w wysokości ponad 8,5 mld euro tylko w 2025 r. dzięki lukom w przepisach – podkreśla.

Zmiany w ETS

Brukselska organizacja zwraca uwagę, że obecny kształt przepisów o ETS dla lotnictwa powoduje duże dysproporcje między liniami lotniczymi. Na przykład linia lotnicza taka jak Ryanair, której sieć połączeń skupia się na Europie, płaci średnio 50 euro za tonę emisji dwutlenku węgla. Linie obsługujące więcej tras międzykontynentalnych – takie jak Lufthansa – płacą zaledwie 20 euro. Tymczasem przewoźnicy spoza Europy, którzy latają niemal wyłącznie na trasach przekraczających granice wspólnoty – jak np. Emirates – niemal wcale nie płacą na europejskich rynkach emisji.

To oznacza także nierówności na poziomie społecznym. Koszt emisji ponoszą ci pasażerowie, którzy latają po Europie na wakacje, ale też do pracy czy do rodziny. Tymczasem ci, których stać na o wiele bardziej zanieczyszczające loty do Dubaju albo Nowego Jorku, nie ponoszą kosztu tych emisji.

T&E proponuje, by wykorzystać zaplanowaną na lato tego roku rewizję dyrektywy ETS i objąć systemem wszystkie loty startujące z Europy, a nie tylko te wewnątrz wspólnoty. Zmiany miałyby obowiązywać już od 2027 roku.

“Rewizja rynku uprawnień do emisji CO2 zaplanowana przez Komisję Europejską na rok 2026 to moment na podjęcie działań. Eliminując obecne luki w systemie, Europa może sprawić, że sektor lotniczy w końcu poniesie pełne koszty swojego wpływu na klimat, a jednocześnie sfinansuje przełomowe technologie niezbędne do osiągnięcia przyszłości bez emisji” – czytamy w raporcie.

Według jego autorów jest to także kluczowe, aby osiągnąć długoterminowe cele zmniejszenia emisji w lotnictwie. T&E szacuje, że pasażerski ruch lotniczy w Europie może podwoić się do 2050 roku, a obecnie inwestycje w bezemisyjne paliwa i wydajność nie wystarczą, aby połączyć to ze spadkiem emisji.

Organizacja wzywa też decydentów, by nie poddawali się presji branży na poluźnienie opłat za emisje w związku ze skutkami wojny na Bliskim Wschodzie i związanego z nią kryzysu paliwowego. Bo – argumentuje – to niestabilność rynku paliw kopalnych, a nie polityka klimatyczna jest przyczyną gwałtownego wzrostu cen. W raporcie zwrócono też uwagę, że lotnictwo i tak jest bardzo uprzywilejowane pod względem podatkowym:

“Jest jedyną dużą branżą, która (…) nie płaci podatku paliwowego, nie płaci podatku VAT od biletów międzynarodowych ani żadnej znaczącej opłaty za emisję dwutlenku węgla w przypadku lotów długodystansowych”.

Międzynarodowy port lotniczy w Faro (Portugalia). Fot. shutterstock/Framalicious

Transformacja lotnictwa

Korzyścią z takiej zmiany europejskich przepisów byłoby nie tylko wyrównanie praw – i obciążeć – dla wszystkich lotów. Jak wskazuje Giacomo Miele, rozszerzając system EU ETS na wszystkie loty startujące z Europy, Unia mogłaby uzyskać miliardy euro rocznie do finansowania transformacji na ekologiczne paliwa lotnicze.

W 2025 roku rynek uprawnień do emisji w lotnictwie wygenerował dla państw członkowskich 4,1 mld euro przychodu. Gdyby rozszerzono system, ta kwota wynosiłaby 12,7 miliarda i mogłaby wzrosnąć do prawie 17 mld euro rocznie do 2030 r. Wpływy trafiłyby w dużej mierze do budżetów państw członkowskich i ze względu na to, jak działają przydziały uprawnień, Polska byłaby wśród głównych beneficjentów – czytamy w raporcie.

Te środki – według T&E – należałoby przeznaczyć na zwiększenie produkcji zrównoważonego paliwa lotniczego oraz inne przedsięwzięcia ograniczające emisje z lotnictwa. Lotnictwo należy do sektorów szczególnie trudnych w dekarbonizacji, ale – czytamy w raporcie – duże środki uzyskane z objęcia systemem ETS wszystkich lotów startujących z Europy mogłyby finansować “rewolucyjne” technologie, od małych samolotów elektrycznych, przez statki na wodór po bezemisyjne paliwa.

Bardzo szybki pozytywny efekt mogłoby dać finansowanie działań mających na celu uniknięcie smug kondensacyjnych. Nowe badania pokazują, że stosunkowo niewielkie zmiany tras lotów, wprowadzane na bieżąco zależnie od warunków pogodowych, pozwoliłyby uniknąć większości smug i związanego z nimi efektu ocieplenia.

Wcześniej polskie firmy z sektora lotniczego i żeglugowego postulowały, by przy okazji zmian w ETS doprowadzić do przekierowania większej części środków na inwestycje w branży.

Nadszedł czas, aby zaprzestać subsydiowania uzależnienia od paliw kopalnych i zacząć inwestować w przyszłość zrównoważonego sektora lotniczego – podsumowuje analityk.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Sheviakova Kateryna

Autor

Patryk Strzałkowski

Dziennikarz specjalizujący się w tematyce klimatycznej, środowiskowej i sprawach zagranicznych. Laureat nagrody Dziennikarz dla planety – nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego. Absolwent programu Oxford Climate Journalism Network i Polskiej Szkoły Reportażu.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.