Mieszkańcy Małopolski do radnych: nie chcemy być więźniami we własnych domach

1231
0
Podziel się:

“Ten program tak naprawdę nie jest kierowany do mieszkańców tylko do urzędników. Ja nie mam odwagi pójść do sąsiada i powiedzieć: trujesz mnie. Urzędnicy nie mogą się bać” – mówi mieszkanka Rzepiennika Strzyżewskiego w naszym filmie o kontrowersjach wokół Programu Ochrony Powietrza. Inna rozmówczyni wskazuje: osłabienie programu to nie krok wstecz w rozwoju, ale krok przeciwko życiu. 

Przypomnijmy: część małopolskich gmin i radnych sejmiku dąży do osłabienia Programu Ochrony Powietrza (jest on uchwalany co trzy lata). W osłabionym projekcie usunięto między innymi zakaz ogrzewania paliwami stałymi w uzdrowiskach i obowiązek wymiany kotłów na inne niż węglowe. Zrezygnowano też z szybkiej reakcji na zgłoszenie spalania odpadów, wydłużając czas do dwóch dni roboczych. Tymczasem poprzedni POP został zrealizowany jedynie w 18 procentach.

Do głosowania małopolskich radnych pozostało kilka dni (28 września), więc pojechaliśmy spotkać się z mieszkańcami wybranych gmin (Tuchów – czołówka najbardziej zanieczyszczonych miast według rankingu WHO; gminy tak zwanego “krakowskiego obwarzanka” – tamtejszy smog jest tak intensywny, że zanieczyszcza sam Kraków; Rzepiennik Strzyżewski – wójt tej gminy sprzeciwiał się zapisom programu na ostatnim posiedzeniu sejmiku).

Nasi rozmówcy opowiadają m.in. o częstszych wizytach u lekarzy w czasie okresu grzewczego i smrodzie nie do wytrzymania. O tym, jak sąsiedzi nie chcą się dać przekonać do wymiany kotłów, a po stronie gmin brakuje kogoś, kto mógłby ich do tego zmotywować. Niektórzy z nich przeprowadzili się do domów na uboczu, żeby odetchnąć, tymczasem są dni, kiedy stają się “więźniami we własnych domach”. 

Czytaj także: “Szukajmy rozwiązań, nie wymówek”. Skawina apeluje o ambitny Program ochrony powietrza

Jakie są uwagi radnych?

Szereg radnych, nie zwracając uwagi na potrzeby mieszkańców, chce osłabienia Programu Ochrony Powietrza:

  1. Wydłużenia czasu reakcji na zgłoszenie spalania odpadów,
  2. Ograniczenia liczby kontroli palenisk gdy jest smog
  3. Kontynuowania dotacji z pieniędzy publicznych do kotłów węglowych
  4. Zniesienia wszelkich ograniczeń dotyczących kominków
  5. Zniesienia odpowiedzialności gmin z realizacji uchwały antysmogowej
  6. Możliwości wykorzystania pieniędzy na ochronę powietrza na… budowę i modernizację dróg

Na szczęście wpłynęły też pozytywne poprawki, zwiększające ambicję działań antysmogowych:

  1. Konieczność prowadzenia szybkich i skutecznych kontroli palenisk (np. przy podejrzeniu spalania odpadów)
  2. Odejście od finansowania ze środków publicznych kotłów węglowych,
  3. Ograniczenia dla użytkowania kominków w celach rekreacyjnych gdy za oknem smog,
  4. Szerokie działania informacyjne o obowiązku wymiany kotłów.

Wkrótce dowiemy się, co wybiorą radni. Jak mówi nam w filmie mieszkaniec Tuchowa, politycy także powinni spojrzeć na ten program, jako na szansę:

Możliwe, że politycy boją się tego, że będą musieli zmusić mieszkańców do wymiany kotłów, a później ci mieszkańcy ich rozliczą przy urnie wyborczej. Ja myślę, że powinni wyciągnąć wniosek z tego taki: mamy 2022 rok, więc pomożemy tym osobom, które nie mogą wymienić źródeł ogrzewania i zostaniemy w 2023 roku za to pochwaleni.

Czytaj także: Pierwsze województwo, które zakaże używania kominków, kiedy jest smog

__

Zdjęcie: Martyna Taras

Podziel się:
Wesprzyj nas!

Ładowanie danych zbiórki...

Wesprzyj SmogLab!