Udostępnij

Najsłynniejsza ulica Londynu bez aut. Burmistrz: „przełomowy dzień dla stolicy”

28.10.2026

Od poniedziałku 26 października na najsłynniejszej ulicy handlowej Londynu nie ma samochodów, autobusów, taksówek ani rowerów. Prawie kilometrowy odcinek Oxford Street należy do pieszych. Burmistrz Sadiq Khan mówi o „przełomowym dniu dla stolicy”, dwie trzecie londyńczyków jest za, a pierwszy dzień minął spokojnie. Pytania mają za to mieszkańcy sąsiednich ulic, które przejęły ruch autobusowy.

Nowe zasady obowiązują całą dobę. Wjechać mogą tylko służby ratunkowe oraz dostawcy – wyłącznie między północą a 7 rano. Pięć linii autobusowych, które jeździły Oxford Street, skierowano na ulice równoległe.

Nowe przystanki stoją ok. 200 m od zamkniętego obszaru, postoje taksówek ok. 100 m. Na razie ulicę urządzono prowizorycznie: ławki, donice, słupki i oznakowanie na asfalcie. Kolejny etap władze Londynu zaplanowały na wiosnę 2027 r., chwilę po świątecznym szczycie.

Oxford Street. Fot: TfL

Od szubienicy do sklepów ze słodyczami

Oxford Street ma prawie dwa kilometry i biegnie śladem drogi zbudowanej jeszcze przez Rzymian. Do końca XVIII w. prowadzono nią skazańców na publiczne egzekucje pod szubienicą Tyburn, w miejscu dzisiejszego Marble Arch, zachodniego końca nowego deptaka.

Ulicą handlową stała się w XIX w., a jej symbolem został otwarty w 1909 r. dom towarowy Selfridges, pierwszy w Europie pomyślany jako atrakcja, a nie wyłącznie sklep. Przez dekady była najruchliwszą ulicą handlową Europy, odwiedzało ją ok. pół miliona przechodniów dziennie. Była też najbardziej zakorkowaną ulicą w mieście: w godzinach szczytu autobusy stały na niej jeden za drugim na całej długości, a stężenia dwutlenku azotu przez lata należały do najwyższych w Londynie.

Potem przyszedł handel internetowy, a po nim pandemia. Dwa wielkie domy towarowe, Debenhams i House of Fraser, zostały zamknięte. Puste witryny zajęły sklepy z amerykańskimi słodyczami i e-papierosami. Władze próbowały ratować sytuację: w 2021 r. obok Marble Arch postawiono za 6 mln funtów sztuczne wzgórze z punktem widokowym, które okazało się tak niepopularne, że zamknięto je po pół roku, a londyńczycy do dziś się z niego śmieją. Konstrukcja ostatecznie została rozebrana.

Sztuczne wzgórze przy Oxford Street – CC BY-SA 4.0

Dwie trzecie za

W miejskich konsultacjach z przełomu 2024 i 2025 r. plan na znaną ulicę poparło 66 proc. uczestników, a w sondażu firmy YouGov z września 2024 r. pomysł popierało 63 proc. londyńczyków. Jednodniowy test we wrześniu 2025 r., gdy ulicę zamknięto na osiem godzin, przyniósł 45 proc. więcej pieszych niż tydzień wcześniej i o jedną czwartą więcej pasażerów na trzech stacjach metra. Z 21 ankietowanych sklepów 67 proc. zgłosiło sprzedaż taką samą lub wyższą niż w zwykłą niedzielę.

Zastrzeżenia zgłaszają głównie ci, do których ruch się przeniósł, co zresztą jest zrozumiałe. W konsultacjach najczęstszą uwagą (23,6 proc. odpowiedzi) było przerzucenie autobusów i aut na sąsiednie ulice. Stowarzyszenia mieszkańców z Marylebone, Fitzrovii, Mayfair i Soho wskazywały, że Wigmore Street, która przejęła większość linii, ma jedną jezdnię w każdą stronę. Lokalny portal Fitzrovia News dodaje, że w objazdach zabrakło trasy dla rowerzystów, a ścieżkę ma dopiero zbudować dzielnica Westminster.

Uwagi zgłosiło także stowarzyszenie taksówkarzy. Zwracali uwagę, że bez taksówek i autobusów trudniej będzie dotrzeć na ulicę osobom starszym i z niepełnosprawnościami. Dostępność była tematem 16,5 proc. uwag w konsultacjach, choć same organizacje osób z niepełnosprawnościami są w tej sprawie podzielone.

Burmistrz Londynu Sadiq Khan (w środku) podczas otwarcia ulicy. Fot. TfL

Drzewa i place

Rada dzielnicy Westminster zablokowała pierwsze podejście Khana w 2018 r. Tym razem burmistrz powołał specjalną spółkę – Oxford Street Development Corporation, która przejęła kompetencje planistyczne. Takie rozwiązanie zastosowano wcześniej tylko przy Parku Olimpijskim i Old Oak Common (nowa dzielnica wokół stacji szybkiej kolei w zachodnim Londynie). Rządzona dziś przez Partię Pracy rada współpracuje przy projekcie, choć jej lider Adam Hug przyznał, że decyzja burmistrza „nie była preferowanym wynikiem Rady”.

Zwolenników jest jednak więcej niż krytyków. Przynajmniej na razie. Jakie mają argumenty? Organizacja Guide Dogs, działająca na rzecz ok. 214 tys. londyńczyków z utratą wzroku, przyjęła zmianę z zadowoleniem: ulica bez aut jest dla nich bezpieczniejsza. Living Streets, stowarzyszenie pieszych, przypomina, że ruch samochodowy czynił Oxford Street „niebezpieczną i zanieczyszczoną”. Z kolei szef londyńskiego zarządu transportu Andy Lord mówi o „bezpieczniejszej przestrzeni dla ludzi, którzy chcą korzystać z handlu i rozrywki”.

Przedsiębiorcy też widzą plusy. John Lewis zainwestował miliony funtów w remont flagowego sklepu i otwiera w nim restaurację na 300 miejsc. Selfridges liczy na to, że klienci będą mieli „więcej przestrzeni, żeby się przejść i odkrywać, co oferuje okolica”. Savills, firma doradzająca najemcom, odnotowuje „bezprecedensowy apetyt marek na powierzchnię na Oxford Street”. Grosvenor, jeden z największych właścicieli nieruchomości w West Endzie, spodziewa się, że deptak „przyciągnie kolejne inwestycje”.

Pytanie, czy oprócz radości biznesu, ulica nie straci swojego charakteru i przyciągnie kogoś poza turystami. Pomóc w tym ma aranżacja wspólnej przestrzeni.

Do wiosny 2027 r. na ulicy ma stanąć ponad 50 drzew, ponad 100 ławek i stolików, nowe oświetlenie i dwa place. Pracownia Hawkins Brown przygotowuje projekt dla całej ulicy. Transport for London zapowiada, że będzie „uważnie monitorować zmiany, tak żeby działały dla wszystkich”. Pierwszym testem będzie przedświąteczna gorączka zakupowa już w grudniu.

Źródła: Transport for London, Greater London Authority, City AM, Time Out, Local Transport Today, Fitzrovia News, Marylebone Association, ITV News

Autor

SmogLab

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.