Udostępnij

Nie pomogła ochrona ani zakaz polowań. Sowa śnieżna wyginęła

06.01.2026

Jeszcze dekadę temu pojawiała się na północy kraju, dziś nie ma po niej śladu. Sowa śnieżna, jeden z najbardziej rozpoznawalnych ptaków Arktyki, oficjalnie wyginęła w Szwecji. Naukowcy nie mają wątpliwości: to efekt ocieplenia klimatu i załamania się naturalnego łańcucha pokarmowego.

Zmiany klimatu zbierają coraz większe żniwo w rejonach polarnych. Jednym z najbardziej dotkniętych gatunków jest sowa śnieżna (Bubo scandicus). Jak potwierdzili naukowcy, ptak ten oficjalnie przestał występować w Szwecji, mimo że od dekad był tam objęty ochroną.

Czytaj także: Morskie ptaki narażone na nową chorobę. Wszystko przez dietę pełną plastiku

Tu o sowach śnieżnych słuch zaginął

Wyniki badania z grudnia 2024 r., zamieszczone w czasopiśmie Bird Conservation International, wskazały coś bardzo niepokojącego. Światowa populacja dorosłych osobników tych dużych ptaków drapieżnych w fazie lęgowej liczyła od zaledwie 14-28 tys. osobników.

Zasięg geograficzny tego ptaka znanego z Harrego Pottera rozciąga się na półkuli północnej: od zachodniej Skandynawii, przez północną Rosję, po Alaskę, północną Kanadę i Grenlandię. Gatunek ten preferuje siedliska na otwartych przestrzeniach tundry. Żeruje pośród licznych mokradeł. Występuje od granicy lasu po krawędzie mórz polarnych, z pagórkami lub skałami, rzadką niską roślinnością, karłowatymi krzewami i porostami.

Ornitolodzy zauważyli, że od 2015 roku na terenie Szwecji nie widziano sów śnieżnych. Ostatnie naukowe doniesienia z ekologii sów wskazują, że ptak przestał tam istnieć, pomimo zaniechania polowań od lat 70. XX wieku. W przeszłości intensywnie polowano na te ptaki. I to nie tylko w celu spożywania ich mięsa i jaj, ale też w celach „estetycznych”, aby ozdobić nimi dom. Myśliwi dawniej szczycili się wypychaniem tych zwierząt, co oburzyło wielu przyrodników, którzy podjęli skuteczne działania aby nie dochodziło już do tego procederu. Dlaczego sowy zniknęły, mimo braku zagrożenia ze strony myśliwych?

– Jedną z głównych przyczyn jest ocieplenie klimatu, przez które zaburzone są fluktuacje w populacjach gryzoni. Co za tym idzie, liczebność małych ssaków, które potrzebują pokrywy śnieżnej do przetrwania zimy, maleje – powiedziała dla SmogLabu Julia Barczyk, ornitolożka z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Mowa oczywiście o gryzoniach, którymi odżywia się ten gatunek sowy.

Wirestock Creators/Shutterstock

Perfekcyjny myśliwy utracił główne menu

Sowa śnieżna jest perfekcyjnym myśliwym. W okresie zimowym, gdy poluje, jest najbardziej aktywna o zmierzchu i świcie. Z kolei w sezonie letnim żeruje przez cały dzień. Ten duży ptak drapieżny jest związany z otwartymi siedliskami tundry ze sporą warstwą śniegu. Tam specjalizuje się w bezszelestnym nurkowaniu za zdobyczami w śnieżnym puchu. Robi to zazwyczaj z zaskoczenia.

W głównym menu sów śnieżnych znajdują się przede wszystkim arktyczne gryzonie – lemingi. Okazjonalnie zjada też norniki. Gustuje w spożywaniu ssaków wielkości zajęcy, a także ptaków, w tym kaczek i średniej wielkości gęsi. Czasami uzupełnia swoją dietę polując w pobliskich jeziorach i rzekach na ryby, płazy i skorupiaki.

Jednak, jak wspomnieliśmy, głównym składnikiem pokarmowym tych drapieżnych ptaków są lemingi. Niestety, populacja tych gryzoni systematycznie spada w wielu obszarach polarnych, a zwłaszcza na terenie Szwecji. Gdy zaczęło do tego dochodzić, z braku najważniejszego pokarmu sowy śnieżne zrezygnowały z zakładania lęgów. To z kolei negatywnie wpłynęło na stabilizację populacji tych ptaków.

– Tak zwane „mysie lata” (lata obfitujące w gryzonie – red.) stały się już rzadkością, a miały one pozytywny wpływ na sukces lęgowy sowy śnieżnej. Dodatkowo duże znaczenie ma również przekształcanie siedlisk – mówi nam Barczyk.

Zwraca też uwagę, że czynnik klimatyczny ma duży wpływ na zachowanie tych ptaków: – Migracje sowy śnieżnej są nieregularne i zależne od zasobów pokarmowych, które co prawda są również zależne od zmian klimatu, ale nie można jeszcze stwierdzić, czy te migracje są bezpośrednią odpowiedzią na zmiany klimatu.

Co łączy sowy śnieżne i lemingi?

Lemingi były liczne, gdy w okresie zimowym powszechne były duże masy śniegu, w którym kopały tunele, ukrywając się przed drapieżnikami. Zgromadzone tam gryzonie były często atakowane przez sowy śnieżne. Jednak ocieplenie klimatu w skali globalnej sprawia, że w Szwecji częściej zaczęły występować opady deszczu niż śniegu. Spowodowało to, że zarówno populacje lemingów – ofiar, jak i populacje sów śnieżnych – myśliwych, zaczęły się dramatycznie kurczyć.

Okresy lęgowe lemingów nakładają się na okresy lęgowe sów śnieżnych. Jednak na terenie Szwecji ostatni taki okres lęgowy zanotowano w 2015 roku. Od tamtej pory w tym kraju nie zaobserwowano ani jednego ptaka tego gatunku.

– Jesteśmy niezwykle zaniepokojeni tą sytuacją. Większość gatunków sów w Szwecji wymiera. Jednym z powodów są zmiany klimatyczne, które oznaczają, że „lata gryzoni” stają się coraz rzadsze – mówi Niklas Aronsson, redaktor naczelny Vår Fågelvärld, magazynu członkowskiego BirdLife Sweden.

Smutna wiadomość ogłoszona przez biologów

W 2025 roku biolodzy, głównie szwedzcy, oficjalnie ogłosili regionalne wymarcie gatunku sowy śnieżnej na obszarze Szwecji. Ale jest jeszcze nadzieja, że gatunek da się uratować, jeśli w pozostałych rejonach polarnych świata na półkuli północnej populacje tych ptaków zaczną stabilizować się. Jednak w dobie obecnie zachodzących zmian klimatycznych jest to niewątpliwie bardzo trudne.

– Uważam, że wszelkiego rodzaju ochrona siedlisk naturalnych jest wyjątkowo ważna w kontekście ochrony gatunku. Gdy będziemy chronić siedliska, zawsze pozostaje nadzieja, że np. taka sowa śnieżna wróci w miejsca, gdzie wcześniej była lęgowa – podsumowuje Julia Barczyk.

W 2017 roku ptak został wpisany na Czerwoną Listę IUCN w kategorii gatunku narażonego na wyginięcie. Wcześniej był objęty kategorią najmniejszej troski. Drastyczny spadek populacji – aż o 30 proc., obserwowany zaalarmował ornitologów, aby podwyższyć kategorię ochronną sowy śnieżnej.

Czytaj także: Sztuczna inteligencja pomaga chronić ptaki. Sprawdzili milion godzin nagrań

Zdjęcie tytułowe: Piotr Krzesiak/Shutterstock

Autor

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.