Udostępnij

NIK: Jesteśmy w lesie z przejrzystością wydatków Lasów Państwowych [RAPORT]

18.07.2023

Lasy Państwowe znalazły się pod lupą Najwyższej Izby Kontroli (NIK). A dokładniej zarządzany przez jednostkę Fundusz Leśny. Wyniki nie są optymistyczne. Także organizacje przyrodnicze kontrolujące państwowego giganta podzielają to zdanie. – Pieniądze ze sprzedaży drewna są przeznaczane na budowanie wizerunku i wpływów Lasów Państwowych oraz partii politycznej, która nimi zawładnęła – słyszymy.

Wyniki kontroli pojawiły się na stronach urzędu w ostatnich dniach czerwca 2023 r. Kontrolerzy poszukiwali odpowiedzi na pytanie: czy gospodarowanie środkami funduszu leśnego było prawidłowe? Okres objęty kontrolą to niemal trzy lata: od 1 stycznia 2019 r. do 3 grudnia 2021 r.

Sprawdzano planowanie, gospodarowanie i nadzór nad powierzonymi środkami. NIK szczegółowo pochyliła się nad Dyrekcją Generalną Lasów Państwowych (DGLP) i pięcioma regionalnymi dyrekcjami Lasów Państwowych (RDLP). Sprawdzał także dwa zakłady Lasów Państwowych o zasięgu krajowym. To komórka organizacyjna LP, która realizuje zadania z zakresu gospodarki leśnej.

Czym jest sam Fundusz Leśny? W teorii Fundusz Leśny ma utrzymywać nierentowne nadleśnictwa. Chodzi o takie jednostki, które nie mogą zarabiać. Na przykład ze względu na ochronę istniejącego na ich terenie drzewostanu. Ale to nie jedyna kategoria wydatków. Środki mogą iść na zadrzewianie gruntów i walkę z klęskami żywiołowymi.

Oprócz tego, kontrolerzy NIK przypominają, że pieniądze można wydawać na wspólne przedsięwzięcia jednostek organizacyjnych LP. Na co jeszcze mogą iść pieniądze? Na przykład na badania naukowe, tworzenie infrastruktury niezbędnej do prowadzenia gospodarki leśnej czy sporządzanie PUL-ów (Plany Urządzania Lasu – red.). Fundusz może być także przeznaczony na wykupy terenów położonych w granicach parków narodowych.

Fundusz Leśny w liczbach

  • 2017 r. – 2,25 mld złotych
  • 2018 r. – 2,49 mld złotych
  • 2019 r. – 2,48 mld złotych
  • 2020 r. – 2,19 mld złotych

Obecnie stawkę odpisu na Fundusz Leśny, jaką płacą nadleśnictwa podniesiono z 12 proc. do 22 proc. To swego rodzaju podatek od zysków, który trafia do wspólnej kasy. Dzięki temu Fundusz Leśny to obecnie ok. 3 mld złotych rocznie.

W latach 2017-2020 nie wydawano całej puli środków. Wskaźnik wydatków oscylował około 65 proc. Reszta przechodziła na rok kolejny.

„Uroczystości przypominające wiece polityczne”

Tak wygląda Fundusz Leśny w teorii. Praktyka pokazuje, że stawka jest o wiele wyższa. Zakres wydatków jest bowiem spory i zostawia wiele dowolności dysponentowi środków. Kto nim jest? Funduszem zarządza sam Dyrektor Generalny Lasów Państwowych.

Od kwietnia 2021 r. jest nim Józef Kubica (zarobił na tym stanowisko ponad pół miliona złotych tylko w 2022 r.). Dyrektor LP jest równocześnie radnym sejmiku województwa śląskiego oraz politykiem należącym do Suwerennej Polski (dawniej Solidarna Polska) Zbigniewa Ziobry. Podczas uroczystej inauguracji ponad dwa lata temu zapowiadał kontynuację realizacji myśli Jana Szyszko. Od tego czasu jego pracę na najwyższym stanowisku w Lasach Państwowych regularnie opisują środowiska przyrodnicze, ekologiczne i niezależni dziennikarze. Z tych doniesień wielokrotnie wynikało, że Fundusz Leśny jest narzędziem politycznym. Niezwykle cennym szczególnie w roku wyborczym.

– LP dofinansowuje bowiem wspólne inwestycje z samorządami, właśnie sięgając do Funduszu Leśnego. Tłumaczy to tym, że drogi niszczy ciężki sprzęt wycinający lasy i wywożący z nich drewno. Kiedy taki remont lokalnej drogi się kończy, następuje uroczyste jej otwarcie. Naszym informatorom coraz częściej te lokalne uroczystości przypominają wiece polityczne, na które zaprasza się regionalne media i zaprzyjaźnionych polityków – informował w styczniu 2023 r. dział Klimat i Środowisko Gazety Wyborczej.

Również dr Antoni Kostka z Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze o Funduszu mówił na łamach Oko.press: – On umożliwia działanie pewnych patologicznych procesów. Przede wszystkim z Funduszu Leśnego opłacane są różne dziwne wydatki, tzw. promocyjne, czyli to, co określiłem jako korupcję polityczną. Z Funduszu Leśnego są też opłacane nadleśnictwa, których gospodarka leśna jest deficytowa – wymieniał dr Kostka.

Czy taki obraz sprawy podzieliła Nadrzędna Izba Kontroli?

NIK: 13 milionów wydanych w sposób nieuprawniony. Co jeszcze?

Zacznijmy od pozytywów, bowiem nie każdy aspekt działalności Funduszu Leśnego NIK oceniła negatywnie. Co odbywało się w sposób prawidłowy? To między innymi:

  • Planowanie środków funduszu leśnego w jednostkach organizacyjnych
  • Dofinansowanie działań realizowanych przez parki narodowe i rozliczanie przyznanych im środków
  • Z niewielkimi wyjątkami plany finansowo-gospodarcze LP spełniały wymogi prawne
  • W jednostkach kontrolowanych plany te sporządzano zgodnie z wewnętrznymi uregulowaniami i wytycznymi obowiązującymi w LP

Dużo dłuższa jest jednak lista uchybień i nieprawidłowości:

  • W Dyrekcji Głównej LP stwierdzono nieuprawnione wydatki z funduszu leśnego w wysokości ponad 13 mln zł
  • Zdaniem NIK nadzór Dyrekcji Głównej LP nad gospodarowaniem środkami funduszu leśnego przez zakłady krajowe LP prowadzony był nierzetelnie
  • NIK zauważa, że brak precyzyjnego określenia oraz umieszczenia w ustawie o lasach definicji pojęcia „wspólne przedsięwzięcia jednostek organizacyjnych Lasów Państwowych” (wracamy do tego zagadnienia w dalszej części tekstu)
  • Nie w pełni racjonalny był funkcjonujący w LP system gospodarowania funduszem leśnym w zakresie wyrównywania niedoborów środków finansowych powstających przy realizacji zadań gospodarki leśnej i dotyczących administracji publicznej w zakresie leśnictwa. Nie sposób bowiem było rzetelnie ocenić zasadność poniesienia wydatków
  • Sposób prowadzenia ewidencji księgowej w nadleśnictwach uniemożliwiał rzetelną ocenę, na ile planowane niedobory (finansowe – red.) w rzeczywistości wystąpiły
  • Sprawozdania rzecznika prasowego LP z 2019 r. i z 2020 r. przekazywane były Dyrektorowi Generalnemu LP w formie ustnej, z pominięciem wymaganej wewnętrznymi przepisami formy pisemne
  • LP nie zrealizowały wniosku pokontrolnego NIK z 2015 r.
  • NIK ma zastrzeżenia do sposobu finansowania zakładów krajowych LP dotyczące kwalifikowania w koszty funduszu leśnego wydatków związanych z szeroko rozumianą działalnością socjalną. Chodzi m.in o imprezy pracownicze i dodatkowe świadczenia zdrowotne

Minister Siarka odpowiada Banasiowi

Biorąc pod uwagę wszystkie wykryte nieprawidłowości, NIK zwraca się do ministra środowiska o działania naprawcze. Szczególnie chodzi o umieszczenie definicji pojęcia „wspólne przedsięwzięcia jednostek organizacyjnych Lasów Państwowych” w ustawie o lasach. NIK chce także, aby Dyrektor Generalny LP określił sposób i źródła finansowania dla jednostek organizacyjnych LP o zasięgu krajowym, które byłyby inne niż Fundusz Leśny. Kontrolerzy wnoszą także o wdrożenie mechanizmu weryfikacji rzeczywistych niedoborów powstających w nadleśnictwach. Chodzi o to, aby kwota przekazywana z Funduszu rzeczywiście odpowiadała sytuacji w nadleśnictwie.

Minister klimatu i śodowiska – Edward Siarka (Suwerenna Polska – dawniej Solidarna Polska) – odpowiedział Marianowi Banasiowi (prezes NIK) na raport z kontroli. – Ocena, czy konkretne cele mogą być realizowane z wykorzystaniem środków funduszu leśnego, należy do dysponenta tego funduszu. Czyli do Dyrektora Generalnego – stanowczo zaznacza minister. W dalszej części stanowiska Siarka odnosi się do zarzutu o organizacji tzw. wspólnych przedsięwzięć. Zdaniem ministra, Dyrektor Generalny ma tutaj dowolność w działaniu.

Polityk Suwerennej Polski podkreśla, że w ministerstwie nie toczą się aktualnie prace nad rekomendowanymi przez NIK zmianami. Chodzi o korekty w zakresie statutu Lasów Państwowych. Takie prace nie trwają także w zakresie szczegółowych zasad gospodarki finansowej państwowego przedsiębiorstwa.

Pracownia na rzecz Wszystkich Istot: pieniądze idą na budowanie wpływów Lasów Państwowych

Stanowisko NIK dotyczące wydatkowania środków Funduszu Leśnego na “wspólne przedsięwzięcia jednostek organizacyjnych Lasów Państwowych” jest zbieżne z raportem „Lasy na sprzedaż”. Odpowiada za niego Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

– Zgadzamy się z opinią NIKu, że należy ściśle określić katalog przedsięwzięć, jakie mogą być finansowane w ramach wspólnych działań jednostek organizacyjnych Lasów Państwowych – mówi w rozmowie z redakcją Augustyn Mikos z Pracowni. – Jednocześnie nasza ocena jest bardziej krytyczna, niż ta, którą wystawił NIK – dodaje działacz.

Zdaniem Pracowni bardzo ogólnie sformułowany zapis ustawy o lasach pozwala na przeznaczanie środków Funduszu Leśnego na działania niezwiązane z podstawową działalnością LP. Na przykład na wsparcie wybranych samorządów w budowie dróg. Lub na organizowanie konkursów skierowanych do parafii Kościoła Katolickiego i kół gospodyń wiejskich czy finansowanie Domu Pamięci Walki i Męczeństwa Leśników i Drzewiarzy Polskich im. Adama Loreta w Spale.

– Działania te nie mają związku z głównym celem, dla jakiego powołane są Lasy Państwowe. A tym celem jest opieka nad publicznymi lasami i prowadzeniem gospodarki leśnej. W naszej ocenie obecnym celem jest natomiast budowanie wizerunku i wpływów Lasów Państwowych oraz partii politycznej, która nimi zawładnęła. Te działania nasilają się w obliczu rosnącego niezadowolenia społeczeństwa ze sposobu, w jaki instytucja ta zarządza publicznymi lasami – mówi nam Augustyn Mikos.

Lasy Państwowe i mariaż z kościołem

Najwyższa Izba Kontroli dopatrzyła się nieprawidłowości dotyczących przekazywania środków na mocy zapisu, który pozwala wydatkować środki na „cele społeczne użyteczne”.

– Wydatkowanie części dodatkowego wyniku finansowego na cele społecznie użyteczne to kolejny z mechanizmów przeznaczania pieniędzy na cele niezwiązane z podstawową działalnością Lasów Państwowych – mówi nam przedstawiciel Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Według Augustyna Mikosa w latach 2011 – 2021 korzystając z tego mechanizmu w nieprzejrzysty i pozbawiony wszelkiej kontroli sposób Lasy Państwowe wydały 183 mln PLN. – Przeprowadzona przez Fundację Dziedzictwo Przyrodnicze analiza, wykazała, że jednym z głównych beneficjentów tych środków jest Kościół Katolicki. Świetnie obrazuje to przypadek Fundacji Dla Niepodległej. Podległe RDLP Kraków nadleśnictwa, w czasie gdy jej dyrektorem był Jan Kosiorowski, przekazały jej w ciągu dwóch lat 720 tys. Po utracie stanowiska dyrektora RDLP Kraków, Kosiorowski stał się prezesem fundacji. Ten przykład to jedynie czubek góry lodowej – zaznacza Mikos.

Pełny raport NIK można pobrać tutaj.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Piotr Zwonik

Autor

Maciej Fijak

Krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii. Naukowo zajmuje się m.in. międzynarodową ochroną środowiska. Uczestnik European Green Activism Training 2020, członek Akcji Ratunkowej dla Krakowa. Po godzinach przemierza Kraków wzdłuż i wszerz – pieszo lub na dwóch kółkach. Najczęściej spotykany w krakowskim Podgórzu.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partner portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Od 2020 r. redaktor Odpowiedzialnego Inwestora, dla którego pisze głównie o energetyce, górnictwie, zielonych inwestycjach i gospodarce odpadami. Zainteresowania: szeroko pojęta ochrona przyrody; prywatnie wielbicielka Wrocławia, filmów wojennych, literatury i poezji.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Zastępca redaktora naczelnego SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.