Udostępnij

Ogrzewanie domów coraz droższe. Polacy mogą wpaść w kolejną pułapkę

06.11.2026

Ceny prądu, a ostatnio także benzyny, przyciągają uwagę polityków i opinii publicznej. Znaczniej mniej mówi się o kosztach ogrzewania. Tymczasem dane pokazują, że problemy w tym sektorze narastają. Ciepło systemowe jest coraz droższe, a gospodarstwa domowe korzystające z indywidualnych źródeł ogrzewania nadal są narażone na gwałtowne wzrosty cen. Tak wynika z nowego raportu Forum Energii.

Zajmujący się energetyką think tank po raz drugi opublikował analizę stanu transformacji ciepłownictwa w Polsce. Według jego autorów “obraz krajowego ciepłownictwa powoli zmienia się na lepsze, choć tempo zmian powinno być większe”. Jednak oprócz zbyt wolnego tempa transformacji widać także inne niepokojące trendy.

Tempo termomodernizacji budynków spada

“Obecny miks paliwowy polskiego ciepłownictwa cechuje się wysokimi kosztami wytwarzania energii i podatnością na szoki cenowe” – piszą autorzy raportu. W 2024 r. wydano 48,33 mld zł na zakup paliw dla celów grzewczych – a i tak było to o 35 proc. mniej niż w roku poprzednim.

Jak mówił podczas prezentacji raportu Arkadiusz Musiał z Forum Energii, tempo termomodernizacji budynków w Polsce spada, chociaż powinno rosnąć. Rośnie rola gazu w ciepłownictwie – a to importowane paliwo, którego wykorzystanie naraża nas na szoki cenowe. – Zmiana jednego paliwa kopalnego na drugie nie daje odporności na szoki cenowe – zauważył. Takiego bezpieczeństwa nie daje także popularna w ostatnich latach biomasa, bo jej ceny także rosną. Zarówno w ciepłowniach, jak i domach ograniczone pozostaje wykorzystanie odnawialnych źródeł energii innych niż właśnie biomasa.

Powolny odwrót od węgla

Dane z ostatniej dekady pokazują, że zarówno w sektorze elektrociepłowni, jak i w naszych domach trwa stopniowy odwrót od węgla. Jednak podczas gdy w produkcji energii elektrycznej coraz większą rolę odgrywają odnawialne źródła energii, w ciepłownictwie i ogrzewaniu mamy do czynienia z zamianą jednego paliwa kopalnego na inne – lub na spalanie biomasy.

W 2015 roku węgiel odpowiadał za 60 proc. zużycia energii w ciepłownictwie systemowym i ogrzewnictwie. W roku 2024 było to już 41 proc. Zużycie węgla do produkcji ciepła spadło w roku 2024 o 2 mln ton, a 16 proc. tego opału pochodziło z importu.

Jednym z najbardziej wyraźnych trendów ostatniej dekady jest rosnąca rola gazu w ciepłownictwie i ogrzewnictwie. Jego udział wzrósł z 15 proc. w 2015 roku do 22 proc. w roku 2024. Ponad połowa sprzedawanych urządzeń grzewczych to kotły gazowe. Korzysta z nich prawie 50 proc. nowych budynków jednorodzinnych, a na tę formę ogrzewania stawia także 25 proc. budynków wielorodzinnych. Na gaz przechodzą także nowe elektrociepłownie.

Chociaż popularność pomp ciepła w nowych budynkach jednorodzinnych rośnie, ich udział w ogólnym zużyciu energii przez gospodarstwa domowe pozostaje bardzo niski. Wzrost ich popularności w 2022 roku okazał się chwilowy, a w ostatnich kilku latach stanowią jedynie około 16 proc. sprzedaży urządzeń grzewczych. Tymczasem to elektryfikacja ogrzewania może być zabezpieczeniem na jedną z jego największych bolączek, czyli szoków cenowych, które dotykają gospodarstwa domowe w ostatnich latach. 

Na tle średniej Unii Europejskiej polskie gospodarstwa domowe zużywają więcej biomasy stałej i mniej gazu. Większy jest też udział ciepła sieciowego. Spalanie węgla na potrzeby energii cieplnej jest czymś wyjątkowym w skali UE – poza Polską udział węgla w ogrzewaniu jest marginalny.

Jest drogo, może być drożej

Wysokie koszty dotykają w ostatnich latach zarówno osoby korzystające z indywidualnego ogrzewania, jak i gospodarstwa podłączone do sieci ciepłowniczych. 

Ci pierwsi widzieli gwałtowny wzrost cen węgla i gazu na skutek kryzysu energetycznego, wywołanego inwazją Rosji na Ukrainę. Od tego czasu ceny nieco spadły, ale nie wróciły do poziomu sprzed 2022 roku. 

To również jeden z powodów wzrostu rachunków za ciepło systemowe. Koszty paliw do wytwarzania ciepła wciąż są około dwa razy wyższe niż w 2020 roku. Jak zauważają autorzy raportu, ciepło systemowe jest coraz mniej atrakcyjne cenowo – za średnie wynagrodzenie kupimy dziś mniej ciepła niż dekadę temu. To zupełnie inaczej niż w przypadku choćby energii elektrycznej. Choć o jej cenach mówi się dużo, to za średnie wynagrodzenie kupimy dziś więcej prądu niż w roku 2015. Sytuacja finansowa ciepłowni poprawiła się – po raz pierwszy od lat notują zyski. Koszty tej poprawy ponoszą jednak odbiorcy ciepła.

Trendy nie napawają optymizmem

Tymczasem obserwowane na rynku trendy są niepokojące, bo mogą oznaczać, że konsumenci dalej będą płacić dużo za ogrzewanie. 

Najpopularniejszym źródłem ciepła staje się gaz ziemny – od 2020 r. jego zużycie wzrosło o 19 proc. Jednak w jego przypadku jesteśmy niemal zupełnie (w 82 proc.) uzależnieni od importu, co czyni go paliwem najbardziej podatnym na wahania cen. W ostatnich kilku latach jego koszty wzrosły o 143 proc.

Do tego od 2028 roku ma wejść w życie system ETS2, czyli opłaty za emisje obejmujące ogrzewanie indywidualne. Najbardziej odczują je użytkownicy węgla, ponieważ jego spalanie wiąże się z najwyższymi emisjami gazów cieplarnianych. W pierwszych latach obowiązywania ETS2 cena gazu może wzrosnąć o kilkanaście procent, a w kolejnych latach – jeszcze bardziej. Osoby decydujące się dziś na kocioł gazowy muszą się liczyć z dalszym wzrostem kosztów ogrzewania.

Drugim popularnym wyborem jest dziś ogrzewanie biomasą. Biomasa również nie rozwiązuje problemu rosnących kosztów, a w przyszłości może okazać się kosztowną pułapką. Pomimo stabilizacji zużycia w latach 2020–2024, jej koszty wzrosły o 136 proc. Jak zauważyli eksperci Forum Energii, krajowa podaż biomasy nie zwiększa się, a konkurują o nią różne sektory – ogrzewanie indywidualne, ciepłownictwo systemowe, elektroenergetyka, branża meblarska.

To napędza wzrost cen, co widać dokładnie po windujących kosztach pelletu drzewnego, o czym regularnie informujemy na SmogLab.pl. Jeśli będzie to oznaczać zwiększenie importu, będziemy mieli do czynienia z kolejnym uzależnieniem od czynników zewnętrznych. 

Szukanie oszczędności

Zdaniem ekspertów zbyt wolno wzrasta efektywność energetyczna budynków. Mogłaby ona stanowić odpowiedź na rosnące koszty ciepła, bo im mniej energii zużyjemy, tym mniejsze będą nasze rachunki.

Jednak jak tłumaczył Arkadiusz Musiał, poprawa efektywności energetycznej w skali kraju wynika przede wszystkim z powstawania nowych, lepiej ocieplonych budynków. Im starszy budynek, tym większe jest zwykle jego zapotrzebowanie na energię. Tymczasem ponad połowa wszystkich budynków w Polsce należy właśnie do tej kategorii.

– Zbyt niskie tempo termomodernizacji nie pozwala skompensować rosnących kosztów ogrzewania – podkreślił. Skala wyzwania jest bardzo duża. Dotychczas w ramach sztandarowego rządowego programu Czyste Powietrze poprawiono efektywność ponad pół miliona budynków. A cel do 2032 roku to 2,5 mln budynków. Żeby go osiągnąć, konieczne byłoby remontowanie ponad dwukrotnie większej liczby budynków rocznie niż dotychczas.

–

Zdjęcie tytułowe: Erhan Inga/Shutterstock

Autor

Patryk Strzałkowski

Dziennikarz specjalizujący się w tematyce klimatycznej, środowiskowej i sprawach zagranicznych. Laureat nagrody Dziennikarz dla planety – nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego. Absolwent programu Oxford Climate Journalism Network i Polskiej Szkoły Reportażu.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.