Paryż walczy z „najgorszym smogiem od 10 lat”. Według polskich standardów jakość powietrza jest umiarkowana

Europejskie media donoszą, że stolicę Francji spowił potężny smog.

Airparif, agencja która mierzy w Paryżu poziomy zanieczyszczeń, poinformowała dziś, że miasto zmaga się z najgorszym i najdłużej trwającym epizodem smogowym od 10 lat.

Władze miasta sięgnęły po liczne środki mające na celu poprawienie sytuacji. Między innymi komunikacja publiczna w mieście jest już drugi dzień darmowa. Wprowadzono też liczne ograniczenia w ruchu samochodów. Dziś mogły po Paryżu jeździć jedynie te z nieparzystymi numerami widocznymi na tablicach rejestracyjnych. Wczoraj te z parzystymi. Za złamanie zakazu grozi 35 euro mandatu.

Oprócz nich można podróżować także hybrydami, autami elektrycznymi i wtedy, kiedy w samochodzie jest co najmniej trzech pasażerów.

Podkreślono, że zły stan powietrza to efekt emisji z samochodów oraz ogrzewania domów, które z powodu warunków meteorologicznych nie ulegają rozproszeniu i zbierają się nad miastem.

Anne Hidalgo, burmistrz Paryża, mówiła także, że widok spowitego w smogu miasta, to najlepszy dowód na to, że trzeba dokonać zmian i, między innymi, ograniczyć ruch samochodowy w centrum.

Brzmi poważnie? Brzmi. Zwłaszcza, kiedy czyta się zachodnią prasę, to łatwo się wystraszyć.

Ale porównajmy. Wszak nie od dziś wiadomo, że mamy inne płuca niż Francuzi.

Brytyjski Independent opisuje: „Od ponad tygodnia Airparif publikuje dane, z których wynika, że zanieczyszczenie powietrza pyłem PM10 przekracza poziom 80 mikrogramów na metr sześcienny.”

To, podkreśla gazeta, poziom, który wystarcza, by ogłosić alarm smogowy.

172panorama

80 mikrogramów średniodobowo. W Skale w weekend pyłomierz Polskiego Alarmu Smogowego, używany we wspólnej akcji z Radiem Kraków, pokazał prawie 1000. Fakt, że była to średnia godzinowa, ale ta dobowa przekroczyła 400 ug. Stacja na alei Krasińskiego w Krakowie, kiedy piszę ten tekst, a jest chwilę po 18, ostatnie wskazanie to 133 ug/m3. A w niedzielę, kiedy było całkiem nieźle, dobowa średnia wyniosła tam ponad 90.

info_008

Jednak nie tylko z Krakowem można porównywać.

Strona projektu World Air Quality stosuje tzw. air quality index, by ujednolicić wskazania i umożliwić porównania między systemami stosowanymi w różnych krajach.

AQI w ostatnim wskazaniu dla centrum Paryża wynosił tam 156.

W centrum Warszawy, na stacji komunikacyjnej, ostatnie wskazanie to 122. Ale dobowe maksima przekraczały 150.

W Legionowie 156, tyle ile w Paryżu.

Na Alei Krasińskiego w Krakowie 156.

W Katowicach na Kossutha 135.

W Lublinie 157.

W Radomiu 159*.

W Paryżu to „najgorszy epizod od 10 lat”.

W Polsce, według naszych standardów, mamy dziś dzień bez smogu.

* (System wyrzucał zależnie od miejsca dane z godzin od 15 do 17).

Fot. Damián Bakarcic/Flickr.

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Paryż walczy z „najgorszym smogiem od 10 lat”. Według polskich standardów jakość powietrza jest umiarkowana"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
po
Gość

Czyli te dane nie potwierdzaja ze smog powoduja samochody no chyba ze w radomiu jest wiecej nizw Paryzu

trackback

[…] stacje monitoringu powietrza pokazują, że stan powietrza odbiega od ideału, co w naszych warunkach oznacza nawet komunikat, że jest ono „umiarkowane” lub „niekorzystne”, warto podjąć kilka prostych kroków zaradczych. Problemu nie rozwiążą, ale zmniejszą […]

Niemam
Gość
SMOG to nic złego bo przecież ja nie chcę dłużej żyć. Pracę mam śmieciową, składki emerytalne tak niskie że emerytura będzie głodowa więc truję się smogiem bo i tak emerytury nie dostanę i w tej sytuacji życie po 60 roku życia niema sensu. ZUS też się cieszy jak ludzie umierają przed osiągnięciem wieku emerytalnego bo są to dla ZUS-u konkretne oszczędności. Emeryt to tylko straty. Po drugie żaden górnik nie może stracić pracy i musi dostać wcześniejszą emeryturę. Oddychajcie ludzie smogiem a ja już przykładam do pieca a uprzywilejowani którzy mają prawo do wcześniejszych emerytur powinni żreć ten smog bo… Czytaj więcej »
wpDiscuz