Prawie pięciomilionowe miasto bez wody. “Mieszanka nadmiernej konsumpcji i niewielkich opadów deszczu”

Podziel się:
Prawie pięciomilionowe miasto bez wody. Mieszanka nadmiernej konsumpcji i niewielkich opadów deszczu

Blisko pięciomilionowe miasto Chennai – znane również pod dawną, kolonialną nazwą Madras – cierpi na poważny niedobór słodkiej wody. Większość mieszkańców szóstego co do wielkości miasta Indii, leżącego w południowym dystrykcie Tamil Nadu, uzależniona jest od transportów wody organizowanych przez władze. Codziennością stało się wielogodzinne oczekiwanie na wodę, a związany z suszą kryzys roznieca lokalne spory – między mieszkańcami, a także partiami politycznymi regionu.

W Chennai w ciągu ostatnich 60 lat odnotowano wzrost średniej temperatury o 1,3 st. Celsjusza – wynika z badań opublikowanych w “Theoretical and Applied Climatology”. Bezpośrednią przyczyną kryzysu jest natomiast brak opadów od około 200 dni. Ponadto, także wcześniejsza pora monsunowa była wyjątkowo sucha. Doprowadziło to do wysuszenia głównych zbiorników miasta, co zmusiło władze do importu wody z zewnątrz.

Nadmierna konsumpcja i brak opadów

„Problem nękający Chennai to mieszanka nadmiernej konsumpcji i niewielkich opadów deszczu w północno-wschodnim monsunie w 2018 roku” – powiedział Raj Bhagat, ekspert World Resources Institute, cytowany przez portal Gizmodo. „Miasto i jego sąsiedztwo doświadczyły ogromnego wzrostu we wszystkich sektorach w ciągu ostatniego stulecia, co spowodowało masowe [zwiększenie] zużycia wody”.

Tak na przestrzeni niecałego roku zmienił się jeden ze zbiorników wodnych, z którego do tej pory zaopatrywano miasto:

[Tematu nadmiernej konsumpcji – w kontekście dzisiejszych problemów ekologicznych – dotyczyła nasza rozmowa z dr. hab. Pauliną Kramarz, prof. UJ. Z jej treścią zapoznać można się tutaj].

Bezcenna woda

Jak podaje CNN, w związku z kryzysem pojawiają się napięcia pomiędzy mieszkańcami Chennai. Odnotowano przypadki porwań ciężarówek z wodą.

Ponad 800 tys. ludzi mieszka tam w slamsach i (w związku z sytuacją materialną) zdani są wyłącznie na transporty organizowane przez władze. Bogatsi mieszkańcy korzystają za to z prywatnych dostaw, jednak i oni muszą czekać nawet kilka dni na wodę. Niedobór wody przekłada się ponadto na wzrost jej ceny. Jak relacjonuje jedna z mieszkanek Chennai, w rozmowie z BBC, obecnie za wodę musi płacić czterokrotnie więcej niż jeszcze przed kilkoma tygodniami.

Kryzys wodny stał się też zarzewiem lokalnego sporu politycznego. Opozycyjna partia DMK  wyszła w weekend na ulice, by zaprotestować przeciwko działaniom partii AIADMK, rządzącej w stanie Tamil Nadu. Punktem zapalnym stała się decyzja władz lokalnych, w świetle której woda do Chennai ma być transportowana z Jolarpettai, leżącego w dystrykcie Vellore. Zdaniem DMK doprowadzi to do kryzysu wodnego w sąsiednim regionie.

Jak wynika z tegorocznych badań, w związku ze zmianami klimatycznymi problem z dostępem do wody w Indiach znacząco się pogłębi. Topnieją bowiem lodowce w Himalajach, będące głównym źródłem dla indyjskich rzek. Szacuje się, że z tego powodu wody może brakować nawet 2 miliardom ludzi – m.in. w Indiach, Chinach, Pakistanie. [Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj]

[Problem z dostępem do wody mogą mieć wkrótce także Polacy, czego dotyczyła nasza rozmowa z prof. Pawłem Rowińskim, wiceprezesem Polskiej Akademii Nauk].

 

Źródła: Theoretical and Applied ClimatologyGizmodoCNN, BBC, India Today

Zdjęcie: Shutterstock/Jayakumar

Podziel się:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o