Udostępnij

Przeprowadziła się z bloku do domu. „Nie dało się oddychać”

07.09.2026

Latem wszystko wyglądało niemal idealnie. Spokojne osiedle domów jednorodzinnych, dostęp do zieleni i świeże powietrze. Zimą sytuacja zmieniła się diametralnie. – Nie można było oddychać. Smród był tak duszący, że bałam się wychodzić na zewnątrz – wspomina Aneta Banasiak, która siedem lat temu przeprowadziła się z bloku do domu jednorodzinnego w Pabianicach w woj. łódzkim. To właśnie wtedy, będąc w ciąży, przekonała się na własnej skórze, czym jest smog.

Dziś jest liderką Pabianickiego Alarmu Smogowego. Gdy postanowiła sprawdzić, czym oddychają mieszkańcy Pabianic, okazało się, że jest bardzo źle. Wiedziała, że nie można na to pozwolić. Przekonuje, że walkę o czyste powietrze można wygrać tylko dzięki wspólnym działaniom zaangażowanych mieszkańców, aktywistów i samorządu, który chce coś zmienić.

„Zimą nie można było otworzyć okna”

Historia działań Anety Banasiak zaczęła się około 2019 roku, podczas pierwszej zimy spędzonej nie w bloku, a na willowym osiedlu.

– Latem było tam naprawdę przyjemnie i czysto. Dopiero zimą okazało się, że nie można otworzyć okna, bo do środka wpadał duszący smród – wspomina.

Problem stał się dla niej szczególnie dotkliwy, ponieważ była wtedy w ciąży. – Był to oczywiście sezon grzewczy. Smród był straszny. Nie wiedziałam jeszcze, skąd on się wziął, ale pamiętam, że po prostu bałam się wychodzić na zewnątrz – relacjonuje pytana przez SmogLab.

Zaczęła szukać informacji. Chciała zrozumieć, skąd bierze się problem i dlaczego powietrze w jej najbliższym otoczeniu zimą staje się tak trudne do zniesienia. W ten sposób zaczęła szukać informacji i smogu i trafiła na materiały edukacyjne Polskiego Alarmu Smogowego. Szybko nawiązała kontakt z jego działaczami i sama zaczęła angażować się w walkę o poprawę jakości powietrza.

– Na początku założyłam profil na Facebooku, rozwieszałam banery informacyjne i po prostu próbowałam pokazać ludziom, że ten problem istnieje – wspomina Aneta Banasiak.

Z czasem działania zaczęły przybierać coraz bardziej społeczny charakter. Organizowane były spotkania edukacyjne, rajdy rowerowe i wydarzenia, podczas których można było rozmawiać nie tylko o smogu, ale również o tym, co każdy mieszkaniec może zrobić, aby ograniczyć zanieczyszczenie.

– Staramy się pokazać ludziom, że to my sami często trujemy się smogiem. Gdy palimy w pozaklasowym piecu, używamy nieefektywnych źródeł ogrzewania lub palimy śmieciami, później my sami oddychamy tym trującym powietrzem – podkreśla działaczka.

Wspomina, że gdy już urodziła dziecko, zimą nie wychodziła z niemowlęciem na spacery po swoim osiedlu. – Wsadzałam bobasa i wózek do auta i wyjeżdżałam do parku, gdzie nie było czuć „zapachu zimy”. Dopiero tam wysiadałam i zaczynaliśmy normalny spacer, który nie zaszkodzi naszemu zdrowiu.

Fot. Alarm Smogowy Pabianice

Politycy przy jednym stole. Padły konkretne deklaracje

Rozmowy z samorządem prowadzi od lat. Na szczęście dla mieszkańców Pabianic lokalni decydenci chętnie słuchają o smogu, nie wypierają tematu i przekuwają to na inwestycje. Dzięki samozaparciu alarmu smogowego, przed ostatnimi wyborami samorządowymi Banasiak zorganizowała okrągły stół, na który zaprosiła wszystkie partie polityczne działające w mieście. Doznała miłego zaskoczenia, gdy okazało się, że wszyscy przyjęli jej zaproszenie. – Potraktowali mnie poważnie i wysłuchali „lekcji” o smogu oraz problemach z jakością powietrza w Pabianicach. To było pierwsze takie spotkanie, podczas którego pojawiła się praktycznie cała lokalna scena polityczna razem ze specjalistami – zauważa Banasiak.

– Padła tam deklaracja prezydenta o uruchomieniu dofinansowania na wymianę pieców, dokładnie 2 miliony złotych. Ucieszyłam się, że dotrzymano słowa. Chciałam, żeby skorzystało z tego dużo osób, a okazało się, że mieszkańcy nie wykorzystali tych dotacji.

Dotacje to ważny krok, choć – jak zaznacza działaczka, same pieniądze nie rozwiązują wszystkich problemów. Wciąż dużym wyzwaniem jest przekonanie mieszkańców do korzystania z dostępnych programów i dotacji.

Zdaniem Anety Banasiak mieszkańcy muszą mieć nie tylko możliwość wymiany pieca, ale również pewność, że będą w stanie ponieść koszty ogrzewania po zmianie źródła ciepła. – Dla ludzi ważne jest to, ile będą płacić za ogrzewanie po wymianie źródła ciepła. Sama dotacja na wymianę pieca nie wystarczy, jeśli mieszkańcy będą obawiać się wysokich rachunków – podkreśla. Jak mówi, samorząd powinien mocniej inwestować w nowoczesne rozwiązania energetyczne. – Miasto musi szybciej i odważniej inwestować w odnawialne źródła energii, rozwijać klastry energetyczne i szukać innowacyjnych rozwiązań – mówi.

Pabianicki budynek w termowizji. Fot. Częstochowski AS i Kłobucki AS/Mapa wampirów

Kamera termowizyjna pokazuje, gdzie ucieka ciepło

Pabianicki Alarm Smogowy stawia przede wszystkim na edukację. Jednym z narzędzi wykorzystywanych podczas spotkań z mieszkańcami są kamery termowizyjne. Aneta Banasiak wraz z Częstochowskim Alarmem Smogowym i Kłobuckim Alarmem Smogowym sprawdza utraty ciepła w pabianickich budynkach komunalnych. Badania pozwalają wskazać miejsca, przez które budynki tracą najwięcej ciepła. To z kolei pomaga rozmawiać o kosztach ogrzewania, termomodernizacji i źródłach tzw. niskiej emisji.

Jak przekazał wiosną Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Pabianicach, „na chwilę obecną ze wskazanej bazy 218 budynków, którymi administrujemy, eksploatowanych jest 115 kotłów pozaklasowych” (stan na kwiecień br.). To pokazuje, że bez działań samorządu i odpowiednich dofinansowań na wymianę źródeł ciepła, mieszkańcy są skazani na smog.

– Pewnej zimy na pabianickim Zatorzu, gdzie powietrze jest najgorsze, stanęła instalacja mobilnych płuc antysmogowych. Pomogła mi w tym jedna z parafii. Mieszkańcy byli zaciekawieni, a później wystraszeni, gdy zobaczyli, czym oddychają. Płuca szybko z białych stały się czarne.

Kino pod chmurką i rozmowy o smogu

Działaczka zwraca szczególną uwagę na dzieci, które są wyjątkowo narażone na skutki oddychania zanieczyszczonym powietrzem.

– Chodzi o to, aby w sezonie grzewczym najmłodsi mieli możliwość przebywania w możliwie najbezpieczniejszych warunkach – podkreśla Banasiak.

Dla aktywistów to symbol szerszego problemu: walka ze smogiem nie jest wyłącznie dyskusją o piecach, normach i uchwałach. To przede wszystkim rozmowa o zdrowiu mieszkańców.

Jednym z pomysłów realizowanych przez grupy związane z Polskim Alarmem Smogowym jest kino plenerowe. Takie wydarzenia mają łączyć rozrywkę z rozmową o problemach, które dotyczą lokalnej społeczności. Kolejną atrakcją jest rodzinny rajd rowerowy połączony z edukacją.

– To dobra okazja, żeby spotkać się z mieszkańcami w luźniejszej atmosferze. Można porozmawiać o smogu bez wielkich haseł i pokazać, że czyste powietrze jest wspólną sprawą – mówi Aneta Banasiak.

Aneta Banasiak edukuje pabianicką społeczność na wiele sposobów. Regularnie pisze artykuły dla lokalnych gazet, żeby w tradycyjny sposób dotrzeć do seniorów. Wielu z nich mieszka w lokalach opalanych tzw. kopciuchami, czyli starymi piecami.

Kino plenerowe w Pabianicach. Fot. Małgorzata Szynka

Ostatnio Pabianicki Alarm Smogowy kupił oczyszczacz powietrza dla jednego z lokalnych przedszkoli. To także spotkało się z bardzo dobrym odbiorem, również przez nauczycielki wychowania przedszkolnego.

– Pracownicy przedszkola w ten sposób uczą się o smogu i sposobach ochrony przed nim.

I choć problem smogu nie znika z dnia na dzień, przykład Pabianic pokazuje kilka ważnych prawidłowości. Jedna z nich jest prosta: czasem wszystko zaczyna się od jednej osoby, która pewnego smogowego dnia postanawia interweniować.

– Zanim kopciuchy zostaną wymienione, nasze dzieci muszą być chronione. Róbmy to na wszystkie sposoby, na jakie możemy.

Zdjęcie tytułowe: Miasto Pabianice/Facebook

Autor

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.