Udostępnij

Rekordowy import rosyjskiego gazu do Europy. Wysoka cena uzależnienia

25.05.2026

Europa zużywa coraz mniej gazu, ale jednocześnie coraz mocniej uzależnia się od importu LNG. Najwięcej skroplonego gazu trafia do nas z USA, jednak Rosja wciąż pozostaje jednym z kluczowych dostawców. Eksperci ostrzegają, że mimo spadającego popytu państwa europejskie nadal inwestują miliardy euro w nowe terminale LNG i import tego gazu. Co więcej, fakt, iż to USA są teraz największym dostawcą LNG, budzi mieszane uczucia.

Europa miała uniezależnić się od rosyjskich paliw kopalnych po agresji Kremla na Ukrainę. Tymczasem najnowsze dane pokazują, że kontynent coraz mocniej opiera się na skroplonym gazie LNG. Jednocześnie zwiększa import zarówno z USA, jak i z… Rosji. Z jednej strony nie ma w tym nic nadzwyczajnego, ponieważ kontynent nie posiada złóż pozwalających na całkowitą niezależność energetyczną. Gaz trzeba więc gdzieś znaleźć.

Europa uzależnia się od LNG z Rosji mimo deklaracji Brukseli

Raport „European LNG Tracker”, przygotowany przez instytut analiz ekonomicznych i finansowych sektora energetycznego (IEEFA) pokazuje, że LNG odpowiadał już za 62 proc. całego importu gazu do Europy w pierwszym kwartale tego roku. Jeszcze kilka lat temu dominował gaz przesyłany rurociągami, głównie z Rosji. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej – ale problem zależności nie zniknął.

Poniższy wykres przygotowany przez IEEFA pokazuje, jak wyglądał w ostatnich latach import LNG przez europejskie kraje.

Inwazja Rosji na Ukrainę pokazała, że nadszedł czas na poważną zmianę podejścia do energetyki. Władze UE wielokrotnie podkreślały konieczność odejścia od gazu z Rosji i dywersyfikacji dostaw. Przykładowo we wrześniu 2022 roku Ursula von der Leyen podkreślała, że „Rosja aktywnie manipuluje rynkiem”. Wskazywała na sukcesy dywersyfikacji – zwiększenie dostaw z USA, Norwegii i Algierii – oraz redukcji popytu, co pozwoliło zapełnić unijne magazyny gazu powyżej zakładanego celu.

Z kolei w ubiegłym roku przewodnicząca Komisji Europejskiej stanowczo odrzuciła możliwość wznowienia zakupów surowców energetycznych z Rosji po ewentualnym zakończeniu wojny w Ukrainie. Powyższe dane rzeczywistość tę brutalnie weryfikują. Import LNG z Rosji nie spadł.

To „pięta achillesowa naszego bezpieczeństwa”

Pomimo kolejnych sankcji i politycznych deklaracji, import rosyjskiego LNG do Europy osiągnął rekordowy poziom w pierwszych miesiącach 2026 roku. Najwięcej rosyjskiego gazu sprowadzały Francja, Hiszpania i Belgia. W przypadku Belgii Rosja pozostaje nawet najważniejszym dostawcą LNG.

– LNG stało się piętą achillesową europejskiej strategii bezpieczeństwa energetycznego, narażając kontynent na wysokie ceny gazu i nowe formy zakłóceń w dostawach – ostrzega Ana Maria Jaller-Makarewicz, główna analityczka ds. energii w Europie w IEEFA.

I tak też się dzieje. Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła do szybkiego wzrostu cen gazu i ropy.

Źródło:IEEFA.

– Przejście Europy z gazu przesyłanego rurociągami na LNG miało zapewnić bezpieczeństwo dostaw i dywersyfikację źródeł. Jednak zakłócenia spowodowane wojną na Bliskim Wschodzie oraz nadmierna zależność od amerykańskiego LNG pokazują, że europejski plan zawiódł pod obydwoma względami – mówi Jaller-Makarewicz.

Ameryka na pierwszym miejscu

W latach 2021-2025 import LNG z USA potroił się. Według raportu, Europa pogłębia swoje uzależnienie od USA, które zapewniają dziś aż dwie trzecie europejskiego zapotrzebowania na LNG. Ilustruje to powyższy wykres. Amerykański gaz z założenia ma nam zapewnić bezpieczeństwo, ale to zbyt duże uproszczenie.. Przede wszystkim jest on drogi. Od 2022 do 2025 roku państwa UE wydały na import LNG około 281 mld euro. Najwięcej pieniędzy trafiło do amerykańskich eksporterów – ponad 131 mld euro.

Problem w tym, że sprawa nie kończy się tylko na cenach. W grę wchodzi polityka aktualnie urzędującej administracji w Waszyngtonie.

– Koszty importu gazu z USA to znacznie więcej niż miliardy, które wyciekają z Polskiej gospodarki by trafić do amerykańskich koncernów – mówi Diana Maciąga, specjalistka ds. gazu w Polskiej Zielonej Sieci pytana przez SmogLab. – Mamy zerowy wpływ na światowy rynek gazu, który jest coraz bardziej niestabilny i podatny na szoki cenowe, a te odbijają się na cenach niezależnie od kierunku dostaw.

Gaz jako środek nacisku dla amerykańskich interesów

Przykładem takiego braku wpływu jest polityka Donalda Trumpa wobec Iranu i trudności z wyjściem z obecnego kryzysu. Ale to nie wszystko. Nawet jeśli za kilka tygodni problem z cieśniną Ormuz zostanie rozwiązany, Trump nadal będzie u władzy. Koncepcja ruchu MAGA (Make America Great Again), zapoczątkowana przez niego, zakłada prowadzenie polityki przede wszystkim w interesie USA. To polityka biznesu i transakcji, w której nie ma miejsca na sentymenty.

– Oddajemy bezpieczeństwo Polski w obce ręce. Uzależniamy je od dostawcy, który wykorzystuje gaz jako środek nacisku politycznego, by wymusić rozmontowanie praw chroniących nasze środowisko, wysoką jakość żywności czy ochronę danych i prawo do prywatności obywateli UE – zwraca uwagę Maciąga.

Nasza rozmówczyni podkreśla, że amerykańska doktryna energetycznej dominacji to nie puste słowa.

– Wystarczy przypomnieć jak niedawno ambasador USA przy Komisji Europejskiej Andrew Puzder zagroził, że UE straci dostęp do amerykańskiego gazu „na korzystnych warunkach” jeśli nie podpiszemy niekorzystnych dla Europy umowy handlowej – przypomina specjalistka.

Skąd brać gaz?

Ironią losu jest to, że zużycie gazu w Europie w ostatnich latach wyraźnie spadło. Według raportu europejska konsumpcja gazu zmniejszyła się o 19 proc. w latach 2021–2024.

Tu warto podkreślić, że dzieje się tak głównie dzięki rozwojowi odnawialnych źródeł energii, poprawie efektywności energetycznej oraz ograniczaniu zużycia po szoku cenowym wywołanym wojną w Ukrainie. Nadal jednak gaz potrzebujemy. USA to nieprzewidywalny dziś gracz. Pojawia się więc pytanie: Skąd brać gaz? Robić reset z reżimem Putina, bo wojna w Ukrainie prędko się nie skończy?

– Reset z Rosją już nie wchodzi w grę na poziomie EU, o Polsce nie mówiąc. Wojna w Iranie i zamknięcie cieśniny Ormuz obaliła z kolei paradygmat o tym, że dostawy gazu i ropy z tego regionu są najbezpieczniejsze na świecie, a to przecież nie jedyne wąskie gardło. Mit gazu LNG jako stabilnego paliwa transformacji legł w gruzach – uważa Maciąga.

Maciąga mówi wprost, że jedyny sposób na rozwiązanie problemu z gazem jest uniezależnianie się od jego importu.

– Uniezależnienie od gazu, bo to ono jest prawdziwym źródłem problemu – mówi specjalistka.

– Naszą najlepszą obroną przed uzależnieniem od obcych mocarstw, szantaży gazowych i kolejnych kryzysów na rynku jest zmniejszenia zapotrzebowania na to paliwo w całej gospodarce, od energetyki, po przemysł i gospodarstwa domowe. Każdy metr sześcienny gazu, którego nie potrzebujemy to cegiełka budująca nasze bezpieczeństwo i odporność na obecne kryzysy i przyszłe wyzwania – uważa Maciąga.

Jednym ze sposobów, by to osiągnąć, jest dalszy, ambitny rozwój zielonej energetyki, magazynów energii oraz modernizacja sieci energetycznych.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/GreenOak

Autor

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracujący od lat z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.