Ścieki z Łącka w Dunajcu? “Oczyszczalnia nie radzi sobie z nieczystościami, kiedy zjeżdżają się turyści”

572
0
Podziel się:
Ścieki Dunajec

Spieniona, biała ciecz leje się strumieniem do jednej z najpiękniejszych rzek Polski. Nagranie z takim widokiem na swojej Facebookowej stronie opublikowała grupa “Przyjaciele Dunajca”. Jej działacze alarmują, że lokalna oczyszczalnia ścieków nie daje sobie rady z nawałem turystów. 

Jak twierdzą “Przyjaciół Dunajca”, na nagraniu widać właśnie nieczystości, których przybywa w sezonie wakacyjnym.

– Odprowadzane są rurą wkopaną w ziemię, a nad nią znajduje się niewielki rów. Oczyszczalnia nie ma odpowiedniej przepustowości. W czasie wakacji i weekendów przyjeżdża do Łącka dużo ludzi, dlatego nie ma szans przerobić wszystkich nieczystości. – mówi Jacek Płachecki z “Przyjaciół Dunajca”.

Turyści masowo odwiedzają Łącko, by korzystać z jego malowniczego położenia i bliskości rzeki. A także słynnej śliwowicy. Z podhalańskiej miejscowości startują spływy kajakowe, przepływają tamtędy również flisackie spływy galarami. Przez ich organizatorów Dunajec jest przedstawiany jako czysta, górska rzeka.

– A tak naprawdę oczyszczalnia od miesiąca wypuszcza wodę, która zanieczyszcza środowisko. – komentuje Płachecki.  Jak dodaje, wiele podhalańskich kurortów musi mierzyć się z podobnym problemem. Obserwują to między innymi mieszkańcy Krościenka, Kamienicy i Zakopanego.

Do sprawy odniósł się wójt gminy Łącko Jan Dziedzina. Jak stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową, wodę spieniają środki chemiczne używane do jej oczyszczania. Uspokoił, że dla mieszkańców i turystów nie stanowi ona żadnego niebezpieczeństwa. Działająca w Łącku oczyszczalnia jest jednak przestarzała.

– Funkcjonująca obecnie oczyszczalnia działa od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, ale jesteśmy przed oddaniem nowej oczyszczalni, którą zbudowaliśmy z funduszy unijnych za kwotę 17 mln zł.  – zapewniał wójt w rozmowie z PAP.

Dziedzina stwierdził, że instalacja jest stale monitorowana, dlatego powinna działać sprawnie. Mimo to dodatkową kontrolę w Łącku zarządził Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Pracownicy z delegatury WIOŚ w Nowym Sączu pobrali próbki kontrolne w poniedziałek. Dalsze działania Inspektoratu będą zależeć od wyników ich analizy.

Źródło zdjęcia: Przyjaciele Dunajca.

Podziel się:
Wesprzyj nas!

Ładowanie danych zbiórki...

Wesprzyj SmogLab!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o