Szkoły w Anglii chcą oczyszczaczy powietrza. Czujniki wskazują, że są potrzebne

Podziel się:

Na początku roku rząd zapowiedział, że do szkół w Anglii trafi więcej oczyszczaczy powietrza. Na potrzebę ich wprowadzenia – w związku z trwającą pandemią – wskazał rządowy monitoring obejmujący 350 tys. czujników. Dbanie o powietrze w szkolnych salach oznacza korzyści zdrowotne nie tylko w kontekście rozprzestrzeniania się wirusa. Pozbycie się zanieczyszczeń pozwala zmniejszyć ryzyko wielu chorób, a także poprawić koncentrację.

Na początku roku brytyjski rząd zapowiadał, że priorytetem jest dla niego pozostanie przy stacjonarnej formie nauczania. Dlatego zapowiedział, że do podległych mu bezpośrednio szkół w Anglii wysłanych zostanie 8 tys. oczyszczaczy, pozwalających na filtrowanie powietrza także z wirusa SARS-CoV-2. “Nie ma wątpliwości, że wariant Omikron stanowi wyzwanie, ale cały sektor edukacji odpowiedział z herkulesowym wysiłkiem i za to dziękuję” – mówił w oświadczeniu Nadhim Zahawi, sekretarz ds. edukacji.

Wcześniej do tamtejszych szkół trafiło ok. 350 tys. czujników dwutlenku węgla, pozwalających mierzyć świeżość powietrza w salach. Rząd podkreśla, że także one są ważnym narzędziem w zarządzaniu wentylacją w szkołach.

Więcej CO2, więcej wirusa

Czujniki dwutlenku węgla pozwalają w tym przypadku stwierdzić, że pomieszczenie wymaga oczyszczenia. Gdy w powietrzu wzrasta poziom CO2, wydychanego przez uczniów i nauczycieli, wzrastać może również zawartość wirusa SARS-CoV-2, jeśli w sali znajdują się jego nosiciele. Wówczas najprościej przewietrzyć salę, jednak w zimie może to być uciążliwe.

“Urządzenia monitorujące umożliwiają nauczycielom zachowanie równowagi między dobrą wentylacją a ciepłem w zimie. Cieszymy się, że rząd podejmuje oparte na dowodach działania w celu rozwiązania problemu z jakością powietrza i rozprzestrzenianiem się COVID-19 w szkołach” – powiedział w oświadczeniu dr Henry Burridge z Katedry Inżynierii Lądowej i Środowiska Imperial College London.

Czytaj także: Włoscy naukowcy: smog powoduje szybsze rozprzestrzenianie się koronawirusa

Szkoły domagają się czujników

Alternatywą dla wietrzenia mogą być oczyszczacze powietrza, które dostarcza rząd.

Jak donosi brytyjski “The Guardian”, w wielu szkołach nauczyciele narzekają jednak, że działania władz są niewystarczające. Podczas gdy do publicznych jednostek trafiło ok. 350 tys. urządzeń monitorujących poziom CO2, rząd planuje dostarczyć jedynie 8 tys. oczyszczaczy powietrza. Nauczyciele domagają się ich większej ilości.

Zdaniem cytowanego przez dziennik Paula Whitemana, kierującego związkiem nauczycielskim NAHT, taka ilość urządzeń nie zaspokoi potrzeb szkół. Problemem ma być także fakt, że by móc zgłosić się do programu Departament Edukacji wymaga poziomów CO2 przekraczających 1500 ppm. Tymczasem niektórzy eksperci rekomendują poziom nieprzekraczający 800 ppm.

Czytaj także: Mikroklimat szkoły wpływa na wyniki w nauce. Kiedy spalin jest mniej, dzieci uczą się lepiej

Smog nie sprzyja wietrzeniu

Wietrzenie sal, szczególnie w sezonie grzewczym, wiąże się z jeszcze jednym problemem. Jest nim dostawanie się do wnętrza budynku zanieczyszczeń powietrza, z którymi miasta i wsie zmagają się z powodu tzw. niskiej emisji, ruchu samochodowego i działalności przemysłowej.

Dr Ludomir Duda ostrzegał na łamach SmogLabu przed zagrożeniem, jakim jest połączenie stanu jakości powietrza w Polsce z dominującym w polskich szkołach sposobem wentylacji. “Przy każdym otwarciu okien wprowadzamy nową porcję zanieczyszczeń, z których część tworzy kolejną warstwę na wszystkich powierzchniach. A w wyniku ruchu dzieci unosi się z powrotem. Tym samym powietrze w klasach jest zanieczyszczone pyłami i kancerogenami, jak dioksyny i benzo(a)piren, bardziej niż powietrze zewnętrzne” – pisał dla SmogLabu dr Duda. Z całością można zapoznać się TUTAJ.

Za dbaniem o powietrze w salach szkolnych przemawia jeszcze coś: odpowiednio niski poziom CO2 sugerowany jest przez ekspertów ze względu na jakość pracy umysłowej. Za zdrowy najczęściej uważa się przy tym poziom poniżej 1000 ppm. O badaniach na ten temat, prowadzonych w łódzkich szkołach, przeczytać można TUTAJ.

_

Zdjęcie: Dmytro Zinkevych / Shutterstock.com

Podziel się: