Udostępnij

„To się opłaca po ludzku i po bosku”. Kościoły też idą w OZE

22.03.2026

To jedna z tych historii, które burzą stereotypy. W Bydgoszczy zabytkowa bazylika postawiła na fotowoltaikę, pompy ciepła i termomodernizację, obniżając rachunki nawet o połowę. Ale ta opowieść sięga dalej niż energetyczne oszczędności — bo za murami świątyni od lat działa system pomocy dla osób ubogich i wykluczonych.

Do Bydgoszczy przyjeżdżamy w marcowy, pochmurny dzień. Zaciekawiła nas historia księży, którzy idą z duchem czasu. – Do termomodernizacji pchnęły nas dwie rzeczy. Po pierwsze Encyklika Laudato Si, czyli misja papieża Franciszka. Pomyśleliśmy, że dla ludzi dobrze jest zadbać o środowisko. Natomiast drugi cel był bardzo prozaiczny i praktyczny, czyli obniżenie kosztów energii – mówi nam ks. Sławomir Bar CM, proboszcz parafii przy Bazylice św. Wincentego a Paulo w Bydgoszczy.

Bazylika św. Wincentego a Paulo w Bydgoszczy. Fot. Klaudia Urban

Rachunki niższe o połowę i 70-procentowa samowystarczalność

Stuletnia bazylika przed wojną funkcjonowała jako seminarium dla chłopców a podczas II wojny światowej działał tu niemiecki zakład naprawczy. Gdy Niemcy uciekali z Bydgoszczy, podpalili kompleks. Na domiar złego został zbombardowany przez wojska rosyjskie. To wszystko sprawiło, że nigdy później nie powrócono do koncepcji seminarium. Dziś, poza funkcją sakralną, obiekt pełni szereg innych, w tym przede wszystkim pomocową.

Przedsięwzięcie docieplenia i wymiany źródła ciepła zaczęło się w na przełomie 2018/19 roku i trwało 5 lat. Dzięki niemu bazylika obniżyła rachunki za energię aż o połowę i obecnie jest w 70 proc. niezależna energetycznie. Do niedawna 1/3 ciepła uciekała przez dach, a opłaty za prąd i ogrzewanie wynosiły ćwierć miliona złotych rocznie. Po badaniach termowizyjnych dach ocieplono specjalną stropopapą. Także szyby zabezpieczono przed ubytkami ciepła. Dziś bilans energetyczny budynku wygląda zupełnie inaczej, niż kilka lat temu.

Kompleks jest teraz wyposażony w pompy ciepła, własne panele fotowoltaiczne o mocy 150 kW oraz inteligentny system sterowania, który generuje wymierne oszczędności finansowe i środowiskowe.

Panele fotowoltaiczne zainstalowano w parafialnym ogrodzie

Pompy ciepła, fotowoltaika i inteligentne sterowanie

– Jest nas tu dziesięciu księży i braci. Wraz z nami mieszka około 40 bezdomnych mężczyzn. Mamy też bursę. Właśnie przez to i ogromne koszty energii, wraz z firmami z południa Polski, zaczęliśmy myśleć o termomodernizacji. Narodził się pomysł montażu paneli fotowoltaicznych i pomp ciepła – wylicza ks. prob. Bar.

Jak relacjonuje kapłan, wywiercono sto dziur na głębokości 80-100 metrów. Dziś w budynkach bazyliki działa osiem pomp ciepła. Wszystko jest wspomagane inteligentnym systemem zarządzania, pozwalającym jeszcze bardziej obniżać koszty energii, m.in. dzięki utrzymaniu w pomieszczeniach optymalnych temperatur, 21 st. C za dnia i 16 st. C w nocy. – Ważne jest też to, żeby nie było martwych przebiegów, np. w pustych salach.

– Zimą pobieramy ciepło z ziemi, a latem wtłaczamy je tam z powrotem. Te pompy gruntowe mają około 20-25 lat żywotności, ale my tak jakby przedłużamy ją dwukrotnie. Także to nam się bardzo udało.

Pompy ciepła generują wymierne oszczędności

Sadzą drzewa, sieją łąki dla zapylaczy. Tak walczą z betonem

Przy okazji inwestycji postanowiono zredukować „betonozę” na terenie otaczającym bazylikę. – Zdjęliśmy prawie połowę kostki brukowej. Pod panelami fotowoltaicznymi jest teraz łąka kwietna z myślą o zapylaczach. Chcemy wprowadzić pszczoły, nie tyle dla miodu, co dla ekosystemu. To będzie tzw. apifotowoltaika. Robimy to, bo w miastach jest dziś za dużo betonu – zauważa. – Teraz, zamiast wybrukowanych parkingów, mamy ekokratę.

Parafia nie zamierza na tym poprzestawać. W ramach współpracy z kujawsko-pomorskimi sadownikami i akcji Zaadoptuj jabłoń, w ogrodzie zasadzono 20 drzew owocowych. Parafia nie zamierza na tym poprzestać. W ramach współpracy z kujawsko-pomorskimi sadownikami i akcji Zaadoptuj jabłoń, w ogrodzie zasadzono 20 drzew owocowych. Duchowny dzieli się z nami wizją przyszłego minizoo dla zwierząt domowych, które miałoby pomagać młodszym braciom i edukować o współistnieniu z nimi.

Co równie ważne, od lat kwitnie tu działalność charytatywna, włączająca osoby ubogie i wykluczone. Przy bazylice funkcjonuje ogrzewalnia u Miecia, w której codziennie schronienie znajduje kilkudziesięciu mężczyzn. Podczas mijającej właśnie wyjątkowo surowej zimy, potrzebujących było tu kilkakrotnie więcej.

Ogrzewalnia daje schronienie kilkudziesięciu mężczyznom jednocześnie.

Pomocna dłoń wspierana OZE

Mężczyźni mogą skorzystać z łaźni, ogrzać się, zjeść ciepły posiłek, przenocować a nawet otrzymać pomoc w znalezieniu pracy i wynajęciu własnego lokum. – To niesamowite i piękne, że 60-70 proc. tych osób udaje się wyjść z bezdomności. Będąc księżmi misjonarzami, naszym powołaniem jest nie tylko pokazywanie Boga i dbanie o parafię, ale przede wszystkim pomoc ubogim. Przy okazji uczymy, jak nie marnować żywności.

Po drugiej stronie bazyliki mieści się lodówka społeczna, z której może skorzystać każdy, kto tego potrzebuje. Już od rana ustawiają się do niej długie kolejki. Ksiądz proboszcz przyznaje, że niektórzy przychodzą tu dopiero po zmroku, w obawie przed oceną i jednocześnie przypomina, że nikt tu nikogo nie zawstydza, a produkty trafiają do jadłodzielni po to, żeby zostały zjedzone. – To działa fantastycznie. Dodatkowo każdego dnia wydajemy ciepły posiłek dla 300-400 osób. Jeździmy też z posiłkami po domach, indywidualnie dla osób starszych i samotnych, ale też im pomagamy na różne sposoby. Druga gałąź to fakt, że wydajemy żywność długoterminową.

Miesięcznie jest to od 800 do 1000 wydawanych paczek. – Mamy także swoją ogrzewalnię „U Miecia”, na cześć poprzedniego proboszcza, któremu bardzo zależało na stworzeniu domu dla ubogich i bezdomnych. Ci ludzie są często bardzo nieśmiali, wycofani i zrezygnowani. Od nas dostają też wyposażenie. Pomagamy im także poprzez organizowanie wizyt u lekarzy itd. U nas otrzymują kompleksową pomoc.

Te działania znacząco wpływają na zużycie energii. – Choćby dlatego, chcąc nadal prowadzić działalność pomocową, zainwestowaliśmy w odnawialne źródła energii. Pompy ciepła pomagają nam też utrzymać nasz magazyn żywności.

Przy kancelarii parafialnej wisi specjalna tablica z podglądem na żywo

200 tys. zł oszczędności w skali roku

Proboszcz dodaje: – To nie jest tak, że bezdomny nie ma komórki. To mit. Ten człowiek też chce naładować telefon, skorzystać z komputera. I do tego trzeba wszystko ogrzać. Zanim zainwestowaliśmy w odnawialne źródła, gdy ogrzewaliśmy się gazem, rocznie płaciliśmy rachunki nawet po 300 tys. złotych. Gdyby nie termomodernizacja, koszty by nas przerosły. Według wyliczeń, płacilibyśmy za energię nawet 200 tys. zł więcej w skali roku.

– Przeszliśmy różnego rodzaju kryzysy i udało nam się dostosować do cen energii. Było ciężko, ale teraz już nie mamy tego problemu. Myślimy za to o magazynie energii, żeby móc ją przechowywać i się bilansować.

Parafianie angażują się zarówno w pomoc najuboższym, jak i w inne inicjatywy. Także samorząd wspierał działania bazyliki na rzecz poprawy jakości życia i energooszczedności. Już niebawem zostanie uruchomiony bar, w którym potrzebujący będą mogli się posilić. W ten sposób kompleksowa pomoc osobom w kryzysach łączy się z dbaniem o planetę.

Ogrzewalnia to wspólne dzieło wielu dobroczyńców

Łącząc wzrastają

Stowarzyszenie Miłosierdzia w Bydgoszczy ma niemal stuletnią tradycję. W okresie międzywojennym niosło pomoc przesiedleńcom. – A celowane działania na rzecz stricte ubogich ma tu miejsce od lat 90. Niesiemy pomoc, którą zapoczątkowała pani Anna, kobieta o wielkim sercu, która radziła sobie z misją nawet w najtrudniejszych czasach.

Nasz rozmówca podkreśla, że działanie pomocowe i proekologiczne jest w tej sytuacji apolityczne i nie wiąże się z konkretnymi stronami sceny politycznej. Wręcz przeciwnie – ma wymiar ponad wszelkie podziały, łączący, a nie dzielący. Nie ma tu miejsca na polaryzację. Jest tylko wspólne działanie na rzecz innych, niezależnie od ich poglądów. To szczególnie ważne w kontekście słów prof. Macieja Nowickiego, dwukrotnego ministra ochrony środowiska i byłego przewodniczącego Konwencji ONZ o ochronie klimatu, który mówił nam o smutnym podziale. Ochrona środowiska, choć dotyczy zdrowia każdego człowieka, często bywa kością niezgody. W bydgoskiej bazylice nie ma na to miejsca.

Proboszcz, pytany, jak mają się do tego słowa „Czyńcie sobie Ziemię poddaną”, odpowiada: – Niektórzy źle to rozumieją. Ziemia poddana nie ma być zdegradowana, a zadbana. Ona jest nie tylko dla nas, ale dla wszystkich ludzi, którzy będą po nas.

We wszystkim pomagają wolontariusze, ale rąk do pracy nigdy za wiele. – Nasza parafia to są kochani ludzie. Rozumieją i się angażują – mówi proboszcz. Tutaj ochrona przyrody i niesienie pomocy potrzebującym to prawdziwy system naczyń połączonych.

Jak reagowała na to lokalna społeczność? Jedni z zaciekawieniem, inni z dystansem a nawet oskarżeniami o zielone wizje. – Wtedy zawsze tłumaczę, że nam się to po prostu po ludzku opłaciło. Po ludzku i po Bosku – podsumowuje.

Zdjęcie tytułowe: fot. K. Urban

Autor

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.