Ubóstwo energetyczne dotyka ponad 1,3 mln domostw. Badani przyznają się do strachu

Podziel się:

Ubóstwo energetyczne to problem, który się pogłębia. Szacuje się, że dziś dotyczy on już 1,3 mln polskich domostw, czyli co dziesiątego gospodarstwa. Rosnące ceny energii oraz pogłębiająca się inflacja sprawiają, że coraz więcej osób cierpi z powodu chłodu w mieszkaniu. Nadchodząca zima może oznaczać dla nich być albo nie być.

Fundacja Stocznia przy wsparciu Centrum Nauki Kopernik zorganizowała narady obywatelskie. Zrzeszają one społeczność z ekspertami i decydentami, dając głos właśnie obywatelom. Narada obywatelska o kosztach energii to projekt działający od ubiegłego roku. Raport z narad powstał na podstawie pięćdziesięciu rozmów przeprowadzonych od marca do czerwca tego roku. W rozmowę o ubóstwie energetycznym włączono właśnie tych, którzy go doświadczają, czyli społeczeństwo.

Ubóstwo energetyczne – co poszło i nadal idzie nie tak?

Organizatorzy narad zauważyli, że ubóstwo energetyczne jest kwestią, którą respondenci postrzegają jako poważny problem wymagający natychmiastowych działań. Najmniejszą świadomością w tym zakresie wykazali się młodzi ankietowani, głównie pochodzący z dużych miast. W tej grupie zazwyczaj są osoby najmniej poinformowane, bo niedotknięte kryzysem energetycznym. To ich najbardziej zaskoczyła skala i zaawansowanie tego zjawiska.

Część uczestników przyznała, że żyje w strachu w związku z brakiem możliwości przewidzenia, jak bardzo jeszcze koszty energii wzrosną. Obok strachu wymieniali również poczucie osamotnienia wobec problemu. Dostrzeżono źle zaprogramowaną pomoc ze strony rządu oraz samorządów. Negatywnie oceniono Program Czyste Powietrze i spójność, a raczej jej brak w polityce rządu na rzecz walki z ubóstwem energetycznym. Dlaczego?

Co do Programu Czyste Powietrze, respondenci wskazali na konieczność uzyskania wkładu własnego przy planowaniu inwestycji. Uznali to za trudność, przy rozwiązaniu której rzadko pomagają samorządy. Konieczność poniesienia najpierw pełni kosztów i długi czas oczekiwania na ich zwrot to kolejna wada programu. Do tego dochodzą skomplikowane procedury i zbyt mała dostępność doradców. W rezultacie osoby cierpiące na ubóstwo energetyczne, czyli najbardziej potrzebujące pomocy, są jej pozbawione. Niska sprawczość samorządów oraz braki kadrowe powodują dezinformację oraz niedostateczne wsparcie potrzebujących. Brak spójnej i całościowej polityki rządowej w tym zakresie jest przysłowiowym gwoździem do trumny programu.

Brak efektywności energetycznej pogłębia ubóstwo energetyczne

Respondenci wskazywali na potrzebę lokalnych rozwiązań obejmujących tworzenie wspólnot energetycznych i wykorzystywania OZE. Konieczne są lokalne inwestycje w fotowoltaikę i farmy wiatrowe oraz dywersyfikacja źródeł energii.

Stosowanie w gospodarstwach domowych nieefektywnych źródeł ciepła to kolejny problem. Mieszkańcy wsi alarmowali, że nie mają możliwości podłączenia się do sieci. Wskutek tego są zmuszeni do korzystania z niewydajnych pieców. Uczestnicy narady zauważyli też paradoks nieoczekiwanego wzrostu cen energii po wymianie źródła ciepła. Na czym polega ten paradoks? Osoby, które zdecydowały się odejść od węgla na rzecz gazu lub bardziej ekologicznych źródeł energii, zostały dotknięte znacznymi podwyżkami. Część z nich deklarowała, że wróci do palenia niskiej jakości, szkodliwymi surowcami, ze względu na konieczność oszczędności. Jednocześnie sporo osób chciałoby przejść na lepszej jakości i przyjaźniejsze dla środowiska źródła energii, ale powstrzymują się w obawie przed kolejnymi podwyżkami.

Niska efektywność energetyczna budynków jest kolejnym bardzo istotnym problemem. Uczestnicy narady uznali, że wymaga on kompleksowej naprawy poprzez inwestycje w poprawę tej efektywności. Za czynniki, które go pogłębiają uznaje się dużą koncentrację starych kamienic w miastach i wymogi konserwatorów zabytków. Kolejną sytuacją, która powoduje ubóstwo energetyczne są wysokie koszty mieszkań.

Źródło: Raport “Narady lokalne o kosztach energii. Podsumowanie”

Proponowane rozwiązania

Za najlepsze możliwe rozwiązania na poziomie krajowym uznano:

– udoskonalenie programów finansujących modernizację,

– wprowadzenie ogólnopolskiego programu wsparcia dla osób, które dotknęło ubóstwo energetyczne,

– zabezpieczenie większych środków na zwalczanie ubóstwa energetycznego,

– stworzenie międzyresortowego zespołu ds. walki z problemem,

– udostępnienie samorządom bazy danych o źródłach ogrzewania w budynkach.

Rozwiązania na poziomie lokalnym:

– wymiana źródeł ciepła,

– produkcja energii z OZE przez gminę,

– termomodernizacja budynków prywatnych i komunalnych,

– doradztwo energetyczne dla mieszkańców.

Uczestniczy narad, poproszeni o uzasadnienie swoich wyborów, wskazywali ich skuteczność, ekologię oraz szybkie efekty. Znacznie rzadziej wymieniali niskie koszty wprowadzenia zaproponowanych narzędzi, ich przyjazność dla mieszkańców, czy sprawiedliwością kosztów i korzyści tych zmian.

Choć 75 proc. uczestników badania uznało ubóstwo energetyczne za poważny problem Polski, ponad połowa z nich nie jest skłonna przeznaczyć ani jednej złotówki na walkę z nim. Jako źródła finansowania polskiej transformacji energetycznej respondenci wskazali przede wszystkim fundusze unijne oraz środki rządowe i samorządowe.

Źródło: naradaoenergii.pl

Czytaj także: „Właściciele kotłów śmieją się z tych, którzy słuchali kampanii społecznych” [LIST OD EKODORADCY]

Zdjęcie tytułowe: Shutterstock/Solarisys

Podziel się: