Wycinka na ogromną skalę przy ważnej drodze krajowej. Drzewa winne wypadkom?

357
0
Podziel się:
droga krajowa 22

Z poboczy ważnej drogi krajowej ma zniknąć prawie 600 drzew. Wycinka między Słońskiem a Kostrzynem nad Odrą (woj. lubuskie) powinna poprawić bezpieczeństwo na ruchliwej szosie. Tak przynajmniej twierdzi policja oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). A wystarczyłaby lepsza kontrola prędkości – odpowiadają ekolodzy.

Droga krajowa 22 to dawna część autostrady zwanej “Berlinką”. Miała łączyć stolicę Niemiec z obecnym obszarem Kaliningradu. Po wojnie trasę podzieliła granica, a jej Polska część przebiega od Kostrzyna nad Odrą do polsko-rosyjskiego przejścia granicznego w Grzechotkach. 580 drzew ma zniknąć z odcinka najbliżej niemieckiej granicy w województwie lubuskim.

Wycinka ma poprawić bezpieczeństwo

Auta często uderzają w pnie, a wypadki bywają śmiertelne – zauważa lubuska policja. Mundurowi na problem zwrócili uwagę w oficjalnym piśmie do GDDKiA. Jak czytamy, drzewa “w sposób jednoznaczny zagrażają bezpieczeństwu na drodze”. Do uwag przychylili się drogowcy, którzy wystąpili o zgodę na wycinkę do urzędu przygranicznej gminy Górzyca.

Czytaj także: Przydrożne drzewa pod topór? Pod Opolem kolidują ze ścieżką rowerową

– Po rozmowach z policją doszliśmy do wniosku, że wycinka drzew to jedyna możliwość, aby poprawić bezpieczeństwo na tym odcinku. Wniosek o taką wycinkę trafił już do gminy – mówił “Naszemu Miastu Kostrzyn nad Odrą” Marek Pilaczyński z zielonogórskiego oddziału GDDKiA.

Tyle że według policyjnych statystyk na tamtejszym odcinku drogi zginęły przez ostatnie trzy lata dwie osoby – w tym jedna w wyniku najechania na drzewo przez niedostosowanie prędkości do warunków. Policja w Słubicach informuje o 46 wypadkach przy DK22 w latach 2018-2020. W przypadku jedynie sześciu z nich samochody uderzały w drzewa. Najczęściej dochodziło do zderzeń samochodów – na przykład przez wymuszenie pierwszeństwa czy zbyt małą odległość między samochodami.

“Nie znam przypadku, żeby drzewo nagle weszło na jezdnię i uderzyło w samochód”

O wgląd do policyjnych zestawień poprosili lokalni aktywiści ekologiczni. Uratować zadrzewioną aleję chce między innymi Towarzystwo Przyjaciół Słońska. Jak mówią jego działacze, trasa sąsiaduje z Parkiem Narodowym “Ujście Warty”. Zaznaczają, że wycinka pozbawi okolicę naturalnej bariery chroniącej przed hałasem. Drzewa mają być też miejscem gniazdowania ptaków.

Czytaj również: Pola Elizejskie się zazielenią. Władze Paryża zapowiadają przebudowę słynnej alei w “niezwykły ogród”

– Nie znam przypadku, żeby drzewo nagle wtargnęło na jezdnię i uderzyło w samochód – ironizuje przyrodnik Jacek Engel. – Według policyjnych statystyk na tej trasie częstsze od najechania na drzewa są kolizje ze zwierzętami. Mamy w związku z tym wybić wszystkie zwierzęta, które tam mieszkają?

Engel zwraca uwagę na kolejny problem – tak zwane “formowanie koron”. Chodzi o przycinanie gałęzi i konarów, które GDDKiA zleciła kilka lat temu. Według eksperta wpływa to na zdrowie drzew, z których coraz więcej może przewrócić się na jezdnię.

– Rzeczywiście, niektóre drzewa zagrażają w ten sposób bezpieczeństwu. Ale na pewno nie jest ich prawie 600 – zaznacza Engel. Jednocześnie zwraca uwagę na niemiecki odcinek drogi, gdzie nikt nie przymierza się do masowej wycinki, a w miejsce wyciętych chorych drzew sadzi się nowe. Na zadrzewionym fragmencie Niemcy jedynie ograniczyli dopuszczalną prędkość.

A wystarczyłoby zwolnić

I to właśnie prędkość ma być według działaczy powodem większości niebezpiecznych sytuacji na drodze. Pomóc mogłyby ograniczenia i lepsza kontrola ich przestrzegania. Na ruchliwej drodze można zastosować odcinkowy pomiar prędkości. Specjalna aparatura rejestrowałaby przejazd samochodu przez dwa punkty na trasie. Dzięki temu byłoby wiadomo, czy kierowca nie przejechał wyznaczonego przez nie odcinku w zbyt krótkim czasie.

– Nikt nie będzie wtedy ryzykował mandatu, wszyscy będą grzecznie jechać do 90 km/h. Dziś niektórzy mkną tamtędy grubo ponad 100 na godzinę – mówi Engel.

Ostatnie słowo w sprawie będzie mieć Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Decyzje mają zapaść za około trzy miesiące.

Źródło zdjęcia: Wikipedia / ryszardwojdowski – Praca własna, CC BY-SA 3.0

Podziel się: