Za 100 lat część Gdańska i Hel mogą znaleźć się pod wodą

1811
0
Podziel się:

O podnoszeniu się poziomu mórz najczęściej słyszymy w kontekście niewielkich wysp na Pacyfiku, które znikają wskutek zmian klimatycznych. Pogłębiający się problem dotknie jednak wybrzeży na wszystkich kontynentach, w tym także w Polsce. Wzrost poziomu morza zagraża m.in. starej część Gdańska, Żuław oraz Półwyspu Helskiego – ostrzega w najnowszym komunikacie interdyscyplinarny Zespół doradczy ds. kryzysu klimatycznego przy prezesie PAN.

W najnowszym komunikacie naukowcy z Polskiej Akademii Nauk zwrócili uwagę na skutki zmian klimatycznych, związane z podnoszeniem się poziomu mórz. Ryzyko dotyczy także Bałtyku i leżących nad nim polskich miast.

W dokumencie czytamy: “Nieuchronny charakter i narastające tempo wzrostu poziomu morza pokazują bezpośrednio niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą postępująca antropogeniczna zmiana klimatu. W razie niepowodzenia w redukcjach emisji, w być może już bliskiej perspektywie historycznej trzeba będzie zmierzyć się z problemem stopniowej utraty infrastruktury w obecnej strefie przybrzeżnej i przygotować się na postępujące zalewanie coraz większej powierzchni lądu”.

Czytaj także: Lodowce Grenlandii topnieją szybciej, niż się spodziewano. Poziom mórz już podniósł się o 8 mm

Wzrost poziomu morza dosięgnie także polskie wybrzeże

Naukowcy z Polskiej Akademii Nauk zwracają uwagę, że skala przyszłego wzrostu poziomu morza zależna jest od wielkości emisji gazów cieplarnianych. Według przywoływanych w komunikacie ekspertów z IPCC tempo średniego wzrostu do końca wieku osiągnie 15 mm na rok, a w XXII wieku przekroczy kilka centymetrów rocznie.

Czytaj także: Raport “Polska dla pokoleń”. Co czeka naszą przyrodę, powietrze, pogodę i Bałtyk?

Wzrost poziomu morza dotyczy także polskiego wybrzeża. “Wstępne wyniki wskazują na brak pionowych ruchów dna dla zachodnich krańców polskiego wybrzeża oraz jego środkowej części, a także na obniżanie się o około 1 mm na rok wybrzeża w rejonie Zatoki Gdańskiej i nawet 2 mm na rok w rejonie Żuław” – czytamy w komunikacie. “To może spowodować w tym rejonie przyspieszenie wzrostu względnego średniego poziomu morza o dodatkowe ok. 10-20 cm na stulecie, skutkując zwiększeniem zagrożeń związanych ze wzrostem poziomu morza i obejmowaniem przez te zagrożenia coraz większych obszarów, w tym historycznej części Gdańska, Żuław czy Półwyspu Helskiego” – podkreślają naukowcy z PAN.

Czytaj także: Hel stracimy za kilkaset lat. Pory roku tracimy już dziś

Ekstremalne zdarzenia na Bałtyku będą znacznie częstsze

Wzrost poziomu morza nie jest jedynym problemem. Innym ważnym skutkiem zmian klimatycznych są coraz liczniejsze zjawiska ekstremalnych, czego najprawdopodobniej doświadczymy także nad Bałtykiem. “W ciągu 80 lat zdarzenia ekstremalne, które dotąd występowały raz na wiek, będą występować co najmniej raz w roku, w większości lokalizacji. W perspektywie 30 lat w rejonie Europy centralnej i Bałtyku prawdopodobne będą wezbrania sztormowe, które mogą być kilkakrotnie częstsze niż w przeszłości” – podkreślono w komunikacie.

_

Z pełnym komunikatem interdyscyplinarnego Zespołu doradczego do spraw kryzysu klimatycznego przy prezesie PAN można zapoznać się tutaj.

Zdjęcie: Shutterstock/Jarek Fethke

Podziel się: