Udostępnij

Zagadka martwych wielorybów na brzegach Pacyfiku

26.03.2024

Wieloryby szare to majestatyczne zwierzęta morskie, które w ciągu minionego półwiecza doznały i ciągle doznają dramatycznego spadku populacji. Do lat 80. XX w. główną przyczyną były masowe polowania na te zwierzęta. Jednak gdy ich zaniechano, naukowcy zaobserwowali, że powodem stały się zmiany klimatu spowodowane przez człowieka.

Od drugiej połowy lat 80. wieloryby szare (Eschrichtius solidus) na północno-wschodnim Pacyfiku spotykają okresy zwiększonej śmiertelności. Naukowcy od dłuższego czasu zastanawiali się i zastanawiają do teraz, co może być przyczyną tych przykrych zdarzeń. W sumie były trzy takie przedziały czasowe. W latach 1987-1989, 1999-2000 i obecny, które trwa już od 2019 r. Minęło pięć lat. Nadal nie widać końca, co mocno niepokoi przyrodników.

Wędrówki wielorybów szarych. Z Meksyku do Arktyki i z powrotem

Wieloryby szare od marca do maja każdego roku wędrują 20 tys. mil wzdłuż wybrzeża Pacyfiku: od wybrzeży Baja California w Meksyku do zimnych i produktywnych wód Arktyki. Płyną tam głównie na żerowiska skorupiaków, które znajdują się przede wszystkim na Morzu Czukockim i na Morzu Beringa. Generalnie w ciągu minionego półwiecza w niezakłócony sposób tam przybywały i w okolicach października, nasycone, ruszały z powrotem w wędrówkę do południowych wybrzeży Kalifornii.

Każdego dnia badania nad tym zjawiskiem przeprowadzają naukowcy z Centrum Nauki Rybołówstwa Południowo-Zachodniego Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej w La Jolla w Kalifornii. Od lat 60. XX w. prowadzą długoterminowe badania w zakresie monitorowania populacji wielorybów szarych. A dokładniej, śledzą jej liczebność oraz wskaźniki urodzeń i zgonów. Ponadto monitorują stan ich ciał za pomocą systematycznie przeprowadzanych zdjęć lotniczych. Dzięki temu populacja wielorybów szarych jest najlepiej zbadaną wśród wszystkich waleni. Obecnie populacja tych morskich ssaków wynosi 14,5 tys. osobników.

 class=
Fot. Podwodne zdjęcie. Wieloryb szary u wybrzeży Baja California Sur w Meksyku. Fot. Alexander Machulskiy/Shutterstock

Znaleziono przyczyny

W ostatnim badaniu, zamieszczonym w Science, naukowcy z Uniwersytetu Stanowego Oregonu przeanalizowali bazę danych z 50 lat, dotyczącą ekologii wielorybów szarych. Zauważyli, że istnieje względna korelacja między wzrostem pokrywy lodowej a spadkiem biomasy skorupiaków, będących potencjalnymi ofiarami tych morskich ssaków. Podczas przypadków zwiększenia masowej śmiertelności, wieloryby szare miały duże utrudnienie w dotarciu do bazy pokarmowej w Arktyce na Morzu Czukockim i Morzu Beringa, która i tak była uszczuplona. Miało to też negatywny wpływ na przeżywalność skorupiaków, gdy pod lodem była zmniejszona liczba glonów. Po śmierci skorupiaki opadają na dno mórz arktycznych. Dzięki temu wspomniane bezkręgowce morskie mają dostarczany pokarm. Jednak, gdy jest za duża pokrywa lodowa, w morzach arktycznych i w Oceanie Arktycznym rozmnaża się mniej glonów.

Bywały pory letnie, podczas których pokrywa lodu była zmniejszona, co sprzyjało bujnym rozkwitom glonów. Wówczas skorupiaki miały dużą obfitość pokarmu. Korzystały na tym też wieloryby szare, gustujące w różnego rodzaju skorupiakach. Tak więc łańcuch pokarmowy pod kątem ekologicznym mocno się wtedy stabilizował.

Naukowcy zaobserwowali, że kłopot zacznie się pojawiać, gdy w porze letniej będzie się drastycznie zmniejszać pokrywa lodowa Arktyki. Mianowicie – ona także będzie mieć wpływ na spadek biomasy glonów. A ta z kolei na spadek biomasy skorupiaków. W cieplejszej przyszłości może to doprowadzić wieloryby szare do głodowania. Zmniejszona kaloryczność w pokarmie doprowadzała i nadal doprowadza te ssaki morskie do krytycznych sytuacji głodowych. A cienki lód jest często spychany i rozpraszany przez silne podmuchy wiatru. Glony nie docierają wtedy na dno mórz i oceanu w Arktyce. To także przyczynia się do głodowania skorupiaków, a więc też do spadku ich populacji.

Powrót wielu wygłodzonych wielorybów szarych kończy się dla nich źle

Trwający spadek populacji wielorybów szarych jest skrupulatnie notowany przez Centrum Nauki Rybołówstwa Południowo-Zachodniego Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej. Otóż, gdy zwierzęta te powracały z Arktyki do wybrzeży południowej Kalifornii w Meksyku, często bywały przypadki ich drastycznego wycieńczenia. A ocean wyrzucał na brzegi wiele martwych zwierząt. Między innymi w północnej Kalifornii.

Stan obecny na koniec listopada 2023 r. pod względem wyrzucenia osobników wielorybów szarych na brzegi Pacyfiku jest następujący:

Stan USA20192020202120222023Całość
Alaska4845241811146
Waszyngton34139151384
Oregon6334622
Kalifornia341819101495
Całość12279554744347

Kraj20192020202120222023Całość
Kanada11554227
USA12279554744347
Meksyk8388555436316
Całość21617211510582690

 class=
Martwy wieloryb szary znaleziono u wybrzeży Point Reyes National Seashore w północnej Kalifornii. Fot. Barbie Halaska/Marine Mammal Center

Oszacowany spadek populacji brzmi szokująco

W sumie w każdym z trzech przypadków, spadek populacji wielorybów szarych wyniósł około 25 proc.

– Są to ekstremalne wahania populacji, których nie spodziewaliśmy się zaobserwować u tak dużych, długowiecznych gatunków, jak wieloryby szare – powiedział Joshua Stewart, adiunkt w Instytucie Ssaków Morskich na Uniwersytecie Stanowym Oregon i główny autor badania. – Kiedy dostępność ich ofiar w Arktyce jest niska, a wieloryby nie mogą dotrzeć do miejsc żerowania z powodu lodu morskiego, populacja wieloryba szarego doświadcza gwałtownych i poważnych wstrząsów.

I dalej dodał: – Nawet wysoce mobilne, długowieczne gatunki, takie jak wieloryb szary, są wrażliwe na skutki zmiany klimatu. Kiedy następuje nagły spadek jakości zdobyczy, populacja tego walenia jest znacząco dotknięta.

Jak odwrócić groźny trend?

Naukowcy zastanawiają się, jak odwrócić obecne zmniejszanie się populacji wielorybów szarych. Wspomniane Centrum Nauki Rybołówstwa Południowo-Zachodniego bardzo dokładnie śledzi przemieszczanie się wielorybów szarych w północno-wschodnim Pacyfiku. A także analizuje ich ekologię, włącznie z rozrodem.

– Badanie to pokazuje wartość danych długoterminowych w zrozumieniu nie tylko badanego gatunku, ale także środowiska, od którego jest on zależny – powiedział Dave Weller, współautor badania i dyrektor oddziału ssaków i żółwi morskich w Centrum Nauki Rybołówstwa Południowo-Zachodniego.

Następnie wyjaśnił: – Kiedy w 1967 r. zaczynaliśmy zbierać dane na temat wielorybów szarych, nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak ważną rolę odegrają one w zrozumieniu wpływu zmian klimatycznych jako kultowy gatunek zamieszkujący Pacyfik. Badania te nie byłyby możliwe bez naszego wiarygodnego, długoterminowego doświadczenia.

Zdjęcie tytułowe: Mogens Trolle/Shutterstock

Autor

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Udostępnij

Wspierają nas

Partner portalu

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Od 2020 r. redaktor Odpowiedzialnego Inwestora, dla którego pisze głównie o energetyce, górnictwie, zielonych inwestycjach i gospodarce odpadami. Zainteresowania: szeroko pojęta ochrona przyrody; prywatnie wielbicielka Wrocławia, filmów wojennych, literatury i poezji.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Zastępca redaktora naczelnego SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.