Zakaz wjazdu pod paryskie szkoły. Bo “połowę przestrzeni publicznej nadal zajmują prywatne auta”

609
0
Podziel się:
paryż szkoły samochody

Wokół 80 paryskich szkół powstaną strefy bez samochodów. Miejskie władze zdecydowały się na ich wyznaczenie, by poprawić jakość powietrza przy placówkach edukacyjnych. Zamknięcie ulic dla aut ma też ułatwić utrzymywanie dystansu w czasach koronawirusa.

Dzięki nowemu rozwiązaniu dzieci nie będą musiały tłoczyć się na wąskich chodnikach przy szkołach. Wokół budynków ma też poprawić się bezpieczeństwo i jakość powietrza. Mówił o tym wicemer francuskiej stolicy, David Belliard.

“Chcemy dostosować miasto do potrzeb wrażliwych grup społecznych, w tym dzieci. To one najbardziej cierpią z powodu zanieczyszczenia powietrza i są w największym stopniu narażone na niebezpieczeństwo potrącenia przez samochód” – mówił cytowany przez portal Cnews polityk, motywując decyzję paryskiego magistratu.

Czytaj również: Transport publiczny mimo COVID-19 jest bezpieczny? W Niemczech tylko 0,2 proc. zakażeń w komunikacji

Na początek ruch zostanie ograniczony przy 80 szkołach, a wyznaczanie bezpiecznych stref potrwa do końca września. Na jezdni wyłączonej z ruchu pojawi się podwójna ciągła linia zabraniająca wjazdu i symbol dwójki poruszających się pieszych. Do grudnia takie same zmiany czekają 10 kolejnych placówek.

Nie wszędzie jednak ruch kołowy będzie całkowicie zabroniony. Belliard zapowiada, że zmiany będą dopasowane do “lokalnego kontekstu”. Pod część szkół będzie można podjechać samochodem poza godzinami rozpoczęcia i zakończenia lekcji. W innych miejscach ograniczą się one do wprowadzenia limitu prędkości do 20 km na godzinę.

Zmiany wiążą się z obietnicą złożoną przez mer Paryża Anne Hidalgo. W niedawnej kampanii wyborczej zapowiedziała, że wyłączy z ruchu okolice 300 szkół, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest największe. Podczas swojej pierwszej kadencji Hidalgo oddała pieszym część bulwarów nad Sekwaną. Zdecydowała też o zamknięciu Pól Elizejskich dla ruchu kołowego na każdą pierwszą niedzielę miesiąca.

“Musimy wyjść z obecnego modelu, w którym połowę przestrzeni publicznej nadal zajmują prywatne samochody” – argumentował Belliard.

Źródło zdjęcia: Kavalankau / Shutterstock

Podziel się:
Wesprzyj nas!

Ładowanie danych zbiórki...

Wesprzyj SmogLab!