Zginąć na Powązkowskiej

Zginąć na Powązkowskiej

Zginąć? Ale jak to?

Jakiś czas temu warszawskimi mediami wstrząsnęła historia młodej kobiety, rowerzystki, która uległa śmiertelnemu wypadkowi na moście Poniatowskiego w Warszawie. Bez względu na okoliczności, przepisy i inne podnoszone „larum” wokół tej sprawy zdecydowana większość ludzi w wypowiedziach podkreślała tragizm i bezsensowność tej śmierci.

Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) w czasie burzy szukania winnych tragedii udostępnił wyniki pomiarów badania prędkości chwilowej pojazdów i natężenia ruchu wraz ze strukturą rodzajową:

W ostatnich dniach, już drugi raz w tym roku w debacie publicznej głośno było o bezpieczeństwie na moście…

Opublikowany przez Zarząd Dróg Miejskich Warszawa Czwartek, 20 września 2018

 

Pomiary te pokazały m.in. że w ciągu doby na tym odcinku średnia prędkość przekraczana jest przez 78.8% i 89.3% pojazdów (w zależności od kierunku).

Tragedia na moście na prawdę wstrząsnęła – jej bezsens i wzajemne przerzucanie się winą różnych instytucji są szokujące. Do dziś, blisko miesiąc po wypadku wciąż nie zaczęto nawet wprowadzać rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo. Pomiary ZDM jasno pokazały, że systemowo coś jest serio nie tak, jeżeli przepisy drogowe nie działają.

Wtedy przeraziła mnie myśl, że w naszej okolicy ktoś mógłby zginąć na drodze, że mogłaby to być bliska mi osoba lub ja sam. Czy to możliwe?

Pomiary na ul. Powązkowskiej

Ponieważ w wielu dyskusjach z mieszkańcami pojawiały się uwagi nt. naszego podwórka – czyli ul. Powązkowskiej postanowiłem zapytać ZDM o podobne pomiary. Napisałem pismo – odpowiedzieli… spodziewałem się, że nie będzie najlepiej – ale na ul. Powązkowskiej jest jeszcze gorzej niż na moście Poniatowskiego!

Pomiary:


pomiary_przekroczenia

Tak, tak, dobrze widzicie 90.2% > 89.3%. Procentowo więcej pojazdów przekracza prędkość na Powązkowskiej niż na moście Poniatowskiego. Ale chciałbym aby każdy dobrze zrozumiał te liczby – bo obie ostrzegają o zbliżającej się tragedii:

W kierunku Krasińskiego 90.2% pojazdów przekracza prędkość!

W kierunku pl. Niemena 55.4% pojazdów przekracza prędkość!

Przyjrzyjmy się szczegółom tych przekroczeń, bo jeśli przekroczenia są o 0-10 km/h to można by przymknąć oko? Otóż nie – przekroczona prędkość powyżej 10km/h dot. 65.8% pojazdów w kierunku Krasińskiego i 28.7% w kierunku pl. Niemena.

pomiary_przekroczenia_rozklad

Pomiary to suche dane – ktoś może powiedzieć: „No i co z tego? Jest długa prosta, więc można jechać szybko, ale bezpiecznie!”.

Czy bezpiecznie – postanowiłem to też sprawdzić używając portalu Sewik. Od 1 stycznia 2015 do 24 października 2018 na ul. Powązkowskiej miało miejsce 393 zdarzenia, przy czym 93 – czyli 23.7% z nich było spowodowanych niedostosowaniem prędkości. Okres danych obejmuje 1392 dni, co oznacza że wypadek na ul. Powązkowskiej ma miejsce średnio co 3.5 dnia – dwa razy w tygodniu. I są to tylko oficjalnie zgłoszone zdarzenia, a nie wszystko jest zgłaszane…

sewik_przyczyny

Ktoś powie: „Żadnych wypadków nie widziałem!” – no to patrz:

– https://tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,wypadek-na-powazkowskiej-fiat-na-dachu-zniszczone-bariery,277133.html (dziś, 24 października 2018)

– https://tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,powazkowska-zderzenie-trzech-aut-kierowca-uciekl,254119.html

– https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,wypadek-na-powazkowskiej-brtrzy-samochody-rozbite,130148.html

– https://tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,zderzenie-na-powazkowskiej-brkierowca-mial-2-promile,209253.html

– https://tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,wypadek-na-powazkowskiej-jedna-osoba-w-szpitalu,260350.html

– https://tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,bmw-i-seat-zderzyly-sie-brna-powazkowskiej,239149.html

– https://tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,zderzenie-auta-i-skutera-brna-powazkowskiej,274136.html

– … i wiele, wiele innych, wystarczy wpisać w wyszukiwarki.

Wokoło jest dużo osiedli, tysiące mieszkańców. Powązkowską pokonuje dziennie blisko 20 tys. pojazdów i nawet 90% z nich przekracza prędkość. Pomimo prostej, z pozoru bezpiecznej jezdni ludzie tracą kontrolę i rozbijają się na latarniach. Kosmos!

W świetle tych statystyk i coraz większej liczby mieszkańców – pytanie czy na ul. Powązkowskiej można zginąć jest w zasadzie retoryczne. Można zginąć w każdej chwili. Z punktu widzenia statystki w zasadzie zaskakujące jest, że to się jeszcze nie stało.

Bezpieczeństwo można poprawić

Mam nadzieję, że lokalni aktywiści podejmą temat, a władze dzielnicy i miasta w końcu dostrzegą problem – i nie będzie to spowodowane kolejną bezsensowną tragedią oraz opłacone śmiercią przypadkowej osoby. Jest szereg działań, które mogą poprawić sytuację, minimum które można by zrobić już teraz:

– regularne patrole policji z pomiarem prędkości na odcinku Krasińskiego – pl. Niemena,

– utoworzenie przejścia dla pieszych ze światłami w połowie odcinka Krasińskiego – pl. Niemena,

– stały fotoradar w obu kierunkach (lub przynajmniej w kierunku Krasińskiego, gdzie ponad 90% pojazdów przekracza dozwolną prędkość),

– zwężenia i szykany spowalniające.

Te zmiany można wprowadzić – tylko trzeba chcieć. Po wyborach, nowi radni powinni wykazać się dynamizmem w działaniu.

Prędkość vs. hałas

Chciałem jeszcze zwrócić uwagę na aspekt przekraczania prędkości, który dot. osób zamieszkałych w bezpośrednim sąsiedztwie ul. Powązkowskiej. Może część osób nie zdaje sobie sprawy – ale prędkość bezpośrednio przekłada się na akustykę. To jest dosyć proste – im szybciej się jedzie, tym głośniej pracuje silnik (w wyciszonym wnętrzu może tego nie słychać, ale jednak!) oraz kolokwialnie mówiąc – opony „bardziej” szurają o asfalt. Aby uzmysłowić Wam to zjawisko znalazłem doskonały wykres tej relacji:

halas_porownanie

Z danych ZDM wiemy, że 65% przekroczeń jest powyżej 10km/h, a dominanta przekroczeń jest w zakresie 21-50 km/h. Hałas działa tak, że słyszymy najgłośniejsze – a zatem 50km/h powyżej dop. prędkości. Czytając z wykresu – pojazd lekki nowego typu (2011r.) jadący 50km/h zamiast 100km/h generuje 67dB, zamiast 78dB, czyli redukcja o 11dB.

Aby uzmysłowić Wam o jakiej różnicy mowa to 67dB jest poziomem np. rozmowy, a 78dB odpowiada głośnej muzyce. Gdy sąsiad rozmawia – nie słyszymy, ale jeśli puszcza muzykę to jesteśmy poirytowani.

powierzchnia_slyszalnosci

Znane są badania, które dokładnie opisują relację pomiędzy zmniejszeniem hałasu, a prędkością pojazdów.

halas_zmniejszenie

Jak widać na załączonej tabeli – każde 10km/h mniej to ponad 1dB ciszej.

Jak obecnie wygląda sytuacja naszej okolicy? To także zostało zmierzone, mapa pochodzi z bazy Map Urzędu Miasta:

halas_mapa-1024x544

Gdyby kierowcy pojazdów stosowali się do obowiązujących przepisów dot. ograniczeń prędkości, byłoby nie tylko bezpieczniej, ale także znacznie ciszej.

Prędkość vs. Smog

Dodatkowym aspektem nadmiernej prędkości pojazdów jest większa emisja zanieczyszczeń, która przyczynia się do znacznego pogorszenia zdrowia mieszkańców okolicy jak i całego miasta. Poniższe opracowanie ukazuje reducję NOx (tlenki azotu), PM10 i CO2 przy redukcji prędkości z 50 do 30km/h. Nie zupełnie odpowiada to naszemu przypadkowi, ale pozwala uzmysłowić sobie, że ograniczenia prędkości mają także realne przełożenie na jakość powietrza.

Warto tutaj podkreślić, że tlenki azotu, które pochodzą z samochodów są silnie niebezpiecznymi i toksycznymi substancjami (więcej można przeczytać np. na SmogLab), których wdychanie bezpośrednio skutkuje chorobami takimi jak:

– astma oskrzelowa,

– przewlekła obturacyjna choroba płuc,

– choroby układu sercowo-naczyniowego

– i nowotwory, w szczególności płuc i piersi.

Każda redukcja obecności tych substancji, zwłaszcza w sąsiedztwie ruchliwych ulic może bezpośrednio przelożyć się o proporcjonalną redukcję przypadków zachorowań w okolicy.

Prędkość vs. Rowery

Dodatkowym problemem przy takich przekroczeniach prędkości jest uniemożliwienie używania rowerów w ruchu po ulicy. Zaledwie krótki fragment ul. Powązkowskiej wyposażony jest w ścieżkę rowerową, na pozostałej części – według przepisów ruchu drogowego, rowerzyści zobowiązani są do jazdy wśród rozpędzonych samochodów. Oczywiście to jest praktycznie samobójstwo. Dotyka nas analogicznie ten sam problem, który występuje na moście Poniatowskiego. Brak bezpieczeństwa zmusza ludzi do nielegalnej jazdy po chodnikach lub wogóle zniechęca do wybrania bezemisyjnego roweru zamiast samochodu. Strach jest w pełni uzasadniony. Jak słusznie zauważył jeden z komentujących problem w mediach społecznościowych – „Tak i w dużej części nie ma tam DDRa mimo ze są stacje Veturilo, wiec siłą rzeczy miasto prowokuje niebezpieczne sytuacje z udziałem pieszych i rowerzystów.” – i trudno się z tym nie zgodzić.

Pełny raport, który otrzymałem z ZDM do pobrania: tutaj

Zdjęcie wypadku z 24 października 2018, ul. Powązkowska róg pl. Niemena. Autor zdjęcia: M. Oryński.

Tekst pochodzi ze strony zielonaulica.pl

3 komentarze(y)

  1. Patroli z radarami brak, na stronie zagrożeń Powązkowska też jest czerwona od informacji o przekraczaniu prędkości… Codziennie rano od 8mej skrzyżowanie Krasińskiego Powązkowska to pole bitwy, wszyscy wyjeżdżają na skrzyżowanie nikt nie może zjechać

  2. Zgoda, że nie ma DDR-ów. Zgoda, że samochody często przekraczają prędkość. Ale czy reakcją na brak ścieżki czy łamanie przepisów ma być także łamanie przepisów?
    Ta dziewczyna jechała w miejscu, w którym nie powinno jej być. Tragiczne jest, że zginęła, ale gdyby przepisów przestrzegała, to by jej tam nie było i nie przewróciłaby się pod samochód.
    Wielekroć widzę, jak rowerzyści przejeżdżają po pasach (nie tylko po pasach, ale to pominę) w miejscu, gdzie nie ma przejazdu i twierdzą, że “powinien być” – czy w takim razie kierowca, który parkuje na trawniku, może powiedzieć, że owszem, miejsca postojowego nie ma, ale “powinno być”?
    Dlaczego tworzy się inną narrację dla różnych grup użytkowników jezdni i chodników? Przepisy są jasne i powinny obowiązywać wszystkich – skoro jest ograniczenie prędkości, należy karać kierowców, skoro niedozwolona jest jazda chodnikiem – należy karać rowerzystów, nie może być podwójnych standardów.

    1. Masz dużo racji, ale trzeba też wziąć pod uwagę inne kwestie. Zapewne dużo rowerzystów wychodzi z założenia, że skoro kierowcy mogą łamać przepisy i z reguły nie są za to karani, to robią dokładnie to samo. Z drugiej strony, trudno się dziwić rowerzystom, że wybierają nielegalny chodnik zamiast legalnej ulicy, gdzie auta jadą grubo powyżej dopuszczalnej prędkości. Moim zdaniem nikt nie jest bez winy. Powinna powstać odpowiednia infrastruktura dla rowerzystów oraz powinny być respektowane przez wszystkich przepisy. A wszelkie łamanie przepisów powinno kończyć się dotkliwymi karami, dla wszystkich grup. Niemniej obawiam się, że do tego raczej jeszcze bardzo długa droga…

Dodaj komentarz