Australijskie linie lotnicze oferują 7 godzin latania bez celu. Bilety sprzedały się w 10 minut

1433
0
Podziel się:
Australia loty bez celu

Podczas gdy Australia zmaga się z pandemią COVID-19 i po raz kolejny zawiesza loty międzynarodowe, linie lotnicze Qantas uruchamiają połączenie zwane „lotem donikąd”. Bilety na siedmiogodzinny lot, podczas którego główną atrakcją ma być podziwianie widoków i spędzanie czasu na pokładzie samolotu, wyprzedały się w rekordowym tempie 10 minut. Ofertę krytykują aktywiści klimatyczni.

Jak możemy przeczytać na stronie linii lotniczych Qantas, oferta adresowana jest do „tych, którym brakuje emocji związanych z podróżą”.

„Lot donikąd”, jak określają go australijskie media, w założeniach jest lotem widokowym, w ramach którego można podziwiać m.in. malownicze tereny stanu Nowa Południowa Walia, Operę w Sydney, a także Wielką Rafę Koralową. Podróż odbędzie się na pokładzie słynącego z dużych okien Boeinga 787 Dreamliner i potrwa około 7 godzin.

Czytaj także: 10 największych emitentów CO2 w Europie to elektrownie węglowe i Ryanair

Ceny, w zależności od wybranej klasy, wahały się od 787 do 3787 dolarów australijskich – czyli od około 2200 do 10,5 tys. złotych. Mimo tego bilety wyprzedały się w 10 minut, co przedsiębiorstwo nazywa rekordem.

„To prawdopodobnie najszybciej wyprzedany lot w historii Qantas” – powiedział w oświadczeniu dyrektor generalny linii, Alan Joyce. „Ludzie wyraźnie tęsknią za podróżami i doświadczeniami związanymi z lataniem. Jeśli będzie zapotrzebowanie, z pewnością przyjrzymy się możliwościom, by wykonać więcej takich widokowych lotów, w czasie gdy wszyscy będziemy czekać na otwarcie granic” – podkreśla Joyce.

Czytaj także: Złe wieści dla lotnictwa? Rośnie opór wobec rozbudowy portów

Oferta przewoźnika została skrytykowana przez działaczy klimatycznych i środowiskowych.

„Musimy zrozumieć, że latanie nie może być wolne od emisji [CO2] w najbliższym czasie” – powiedział „Guardianowi” Mark Carter z grupy Flight Free Australia. Aktywista podkreśla, że pasażerowie australijskiego „lotu donikąd” w ciągu zaledwie siedmiu godzin zwiększą swój roczny ślad węglowy o 10 procent. Jak mówi Carter, zrobią to „gapiąc się na Wielką Rafę Koralową, którą pomogą przy okazji zniszczyć”.

_

Zdjęcie: Shutterstock/Skycolors

Podziel się: