vokswagen diesel

Nie można wierzyć korporacji. „Brudne pieniądze” o tym, jak kłamał Volkswagen

Nie lubię pisać recenzji. Po pierwsze trudno napisać ją tak, żeby nie zdradzić o co w recenzowanej rzeczy chodzi. Po drugie to, co podoba się mnie, nie musi podobać się innym. I vice versa. Dlatego zamiast pisać recenzję, powiem, że w internecie – dokładnie na Netflixie – pojawił się serial dokumentalny, który moim zdaniem warto obejrzeć. Jego tytuł to „Dirty Money” i opowiada o oszustwach. Pierwszy odcinek został poświęcony temu, jak Volkswagen kłamał w sprawie diesli.

I dlaczego było to tak oburzające.

Było, ponieważ korporacja najpierw wydała miliony dolarów, by przekonać ludzi, że opracował technologię „czystego diesla” i emitowała takie na przykład reklamy:

A później się okazało, że ta technologia to urządzenie fałszujące wyniki testów emisji.

Opowiada też zresztą wiele innych interesujących rzeczy i pozwala poukładać sobie całe „diesel gate”.

Dlatego jeżeli macie godzinę i 15 minut to warto usiąść przed telewizorem.

siarka polska

Jeszcze niedawno mieliśmy w Polsce kwaśne deszcze. Kto je pamięta?

Mówiąc o zanieczyszczeniu powietrza, czy też „smogu”, najczęściej mamy na myśli pył zawieszony. Nic dziwnego, drobne pyły (PM 2.5) to najważniejsze z punktu widzenia ochrony zdrowia i życia zanieczyszczenie powietrza. To właśnie wpływowi PM 2.5 przypisujemy ogromną większość przedwczesnych zgonów (szerzej: negatywnych efektów zdrowotnych) zawiązanych w naszym kraju z narażeniem na zanieczyszczenia powietrza. Słynny już benzo[a]piren (BaP), z którym w Polsce mamy tak duży problem, jest jedną z wielu substancji, z których składa się pył zawieszony. W skład pyłu wchodzą też zwykle inne substancje z grupy WWA, z których część jest jeszcze bardziej szkodliwa niż BaP, a także wiele innych szkodliwych substancji. Z innych zanieczyszczeń czasem słyszymy też o dwutlenku azotu, a w lecie o ozonie. (więcej…)

Żylina

Samochodowe piekło. Żylina to nie jest miasto dla pieszych i rowerzystów

W słowackiej Żylinie prawie nikt nie ogrzewa domów węglem, a mimo to w ostatnich tygodniach zdarzają się tu przekroczenia dopuszczalnej wartości pyłu zawieszonego PM10. Jest źle, ale nie tak tragicznie, jak w polskich miastach. Przykład Żyliny pokazuje nam, jak prawdopodobnie będzie wyglądać stan powietrza w Krakowie, gdy zlikwidowane zostaną wszystkie piece węglowe w mieście i większość kotłów-kopciuchów w okolicznych gminach, ale pozostanie napływ zanieczyszczeń z dalszych odległości, z przemysłu i samochodów. Warto więc przyjrzeć się temu miastu bliżej i wyciągnąć wnioski. (więcej…)