Koniec z dotacjami na kotły węglowe. Od 1 stycznia zmiany w programie Czyste Powietrze

Podziel się:

Od 1 stycznia wchodzą w życie zmiany w rządowym programie Czyste Powietrze. Jedną z najistotniejszych jest rezygnacja z dofinansowywania zakupu urządzeń grzewczych zasilanych węglem. Oznacza to, że większa część środków wesprze rozwój mniej emisyjnych źródeł ciepła. Nowy rok to także dodatkowe wsparcie dla najuboższych, którzy liczyć będą mogli na pokrycie nawet 90 proc. kosztów inwestycji. Pojawiło się przy tym nowe źródło finansowania programu: środki na cel poprawy jakości powietrza pożyczy Polsce Bank Światowy.

Czyste Powietrze to sztandarowy projekt rządu, którego celem jest poprawa jakości powietrza w Polsce poprzez wymianę przestarzałych źródeł ciepła, czyli kotłów węglowych zwanych kopciuchami.

Do tej pory mogły być one zastępowane także przez nowsze urządzenia na węgiel, spełniające określone wymagania unijne. Już wkrótce, zgodnie z polityką odejścia od węgla w UE, w ramach programu Czyste Powietrze taka inwestycja nie będzie możliwa.

Koniec z urządzeniami na węgiel

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, od 1 stycznia w ramach zmian wycofane zostają dotacje na kotły węglowe w ramach Czystego Powietrza. Zakup i montaż takiego urządzenia, jeśli ma być sfinansowane z programu, musi się odbyć do 31 grudnia 2021 roku. Po tej dacie większy strumień środków publicznych wspierać będzie rozwój nisko- i zeroemisyjnych alternatyw, takich jak np. pompy ciepła.

Jak wynika z danych rządowych, do tej pory co szósty wniosek w programie dotyczył dofinansowania zakupu kotła węglowego (16.32%). Zdecydowano jednak o przyjęciu zmian, które wpisują się w szerszy kierunek polityki państwa.

Czytaj także: Porównano tempo likwidacji „kopciuchów”. Jeden region zaskakuje

Przypomnijmy: według najnowszej wersji dokumentu Polityki Energetycznej Polski, do końca 2040 roku mielibyśmy odejść w Polsce od ogrzewania domostw węglem (choć w planie zostawiono “furtkę” dla tzw. węgla bezdymnego). Z drugiej strony spalanie węgla wykluczają niektóre lokalne uchwały antysmogowe. Na przykład: niebawem w województwie świętokrzyskim nie będzie ono dozwolone w tych miejscach, gdzie istnieje możliwość podłączenia do sieci gazowej lub ciepłowniczej.

Na jakie źródła ciepła decydowano się najczęściej? 44.37% dotychczasowych wniosków dotyczyło kondensacyjnych kotłów gazowych, 19.8% – urządzeń na biomasę, a 14.19% – pomp ciepła typu powietrznego. Pompy ciepła odbierające ciepło z gruntu lub wody to 3.27% wniosków, natomiast systemy ogrzewania elektrycznego – 1.61%.

Większe wsparcie dla najuboższych

Drugą ważna zmiana dotyczy wsparcia dla najuboższych. Dla osób o najniższych dochodach dofinansowanie wynosić będzie do 90 proc. kosztów kwalifikowanych (i maksymalnie do 69 tys. złotych – czyli więcej niż obecnie). Kto może liczyć na największe możliwe wsparcie? Mowa o przypadkach, w których dochód na osobę w gospodarstwie wieloosobowym wynosi do 900 złotych, a w przypadku osób mieszkających samotnie – do 1260 złotych.

Dla zakwalifikowanych osób istnieć będzie ponadto możliwość prefinansowania inwestycji, co oznacza, że otrzymają one środki finansowe przed jej rozpoczęciem.

Czytaj także: Nowy ranking programu „Czyste Powietrze”. Duże miasta bez powodów do dumy

Bank Światowy wesprze Czyste Powietrze

W ostatnim czasie pojawiły się ponadto doniesienia o nowym źródle finansowania dla programu Czyste Powietrze. Środki na potrzeby poprawy jakości powietrza pożyczy Polsce Bank Światowy. Chodzi o pożyczkę w wysokości 250 milionów euro, w ciągu 5 lat.

“Wraz z polskimi instytucjami oraz Komisją Europejską, trzy lata temu pomogliśmy stworzyć podstawy powszechnego, ogólnokrajowego programu na rzecz poprawy jakości powietrza w Polsce. Teraz nasza współpraca wchodzi na wyższy poziom poprzez połączenie finansowego i merytorycznego wsparcia, którego celem jest wzmocnienie ‘Czystego Powietrza’. Chcemy w ciągu pięciu lat naszego partnerstwa wspierać dekarbonizację ciepłownictwa, działać na rzecz zwiększania dostępności programu i pomagać mu przyspieszać” – powiedziała w oświadczeniu Gallina A. Vincelette, dyrektor Banku Światowego na Unię Europejską.

_

Zdjęcie: Milosz_G / Shutterstock.com

Podziel się: