Udostępnij

Europa robi najwięcej dla planety i najlepiej się tu żyje. Wmówili nam, że to coś złego [KOMENTARZ]

13.08.2026

Europejskie kraje przodują w działaniach na rzecz środowiska i klimatu. To raczej nie przypadek, że triumfują też w rankingach miejsc, w których żyje się najlepiej. A jednak wmawia się nam, że kto próbuje robić coś dla planety, ten przegryw.

Powinniśmy być zadowoleni.

Europa po raz kolejny dominuje w rankingu państw, które dla ochrony środowiska robią najwięcej. W tegorocznej edycji Environmental Performance Index (EPI) pierwszym krajem spoza Starego Kontynentu jest dopiero będąca na 16 miejscu Japonia. W „Top 25” znajduje się jeszcze tylko Australia (24).

Resztę miejsc zajmują państwa europejskie, w tym będąca na 21 pozycji Polska. Daleko nam do bycia w czołówce, ale jak na blisko 180 krajów w rankingu naprawdę nie mamy się czego wstydzić.

A jednak patrząc na debatę publiczną i polityczną, można odnieść wrażenie, że powinniśmy.

Środowisko i klimat

Dlaczego w prowadzonym przez naukowców rankingu dominuje Europa? Odpowiedzi są dwie: bo robi najwięcej i dla środowiska, i dla klimatu.

Ostatnie lata przyniosły jednak nie tyle zadowolenie, co rozgoryczenie. Unia Europejska i kolejne rządy osłabiają polityki klimatyczne i środowiskowe, przedstawiając je jako zbyt obciążające. Coraz częściej tak samo odbierają je ludzie.

I nie bierze się to z przypadku.

Właśnie tym kończy się ciągłe przekonywanie ludzi, że Europa nie może być naiwna. Że czyste powietrze, rolnictwo pozbawione ogromnej ilości chemii i pestycydów czy większe bezpieczeństwo energetyczne to luksusy, na które nie można sobie pozwolić. Że myślenie o tym, jak nie sprowadzić na ludzkość katastrofy klimatycznej na trudną do wyobrażenia skalę, czyni z nas słabeuszy. I że troska o poprawę jakości naszego życia oraz troska o środowisko i klimat to coś, co się wyklucza, a nie uzupełnia.

Symboliczny pomnik

Oczywiście możemy i powinniśmy mieć zastrzeżenia do tego, jak wprowadzane są różne rozwiązania. Przykładów nieudolności polityków jest pełno: od skompromitowania „Czystego Powietrza” i programu wymiany kopciuchów, przez niespełnioną obietnicę ochrony cennych lasów, po wprowadzane bez przekonania Strefy Czystego Transportu.

I właśnie ten ostatni element, brak przekonania, jest moim zdaniem kluczowy.

Gdy burmistrz Londynu, Sadiq Khan, postanowił walczyć z zanieczyszczeniami powietrza, naprawdę miał to na myśli. Jako astmatyk sam dobrze wie, jak to jest, gdy przez smog zwykłe oddychanie staje się trudnością. Choć jego plany napotkały opór, Khan nie wycofał się. Zamiast tego konsekwentnie tłumaczył, że wprowadza ograniczenia w transporcie, bo zdrowie ludzi jest najważniejsze.

Efekt? W ciągu zaledwie pięciu lat od wprowadzania Strefy Ultra Niskiej Emisji liczba zgonów z powodu zanieczyszczonego powietrza spadła w Londynie o 40 proc. Rok temu w jednym z londyńskich parków odsłonięto zaś pomnik Elli Adoo-Kissi-Debrah – dziewięciolatki, która zmarła przez życie przy zanieczyszczonej ulicy.

Gdy rządzący w Krakowie Aleksander Miszalski wprowadzał Strefę Czystego Transportu, tłumaczył – szczególnie na początku, że ma związane ręce. „To przez wcześniejsze decyzje rządu PiS” – można streścić jego przekaz do mieszkańców. Argumenty wyjaśniające, że chodzi o ludzkie zdrowie i życie, praktycznie się nie pojawiały.

Miszalski został odwołany. A wielu ludzi w Polsce wciąż myśli, że SCT to zamach na kierowców a nie troska o jakość powietrza i nasze zdrowie. I w sumie czemu mieliby myśleć inaczej, jeżeli nie myśli tak nikt, kogo wybieramy do władzy?

Stany wzorem, ale czego?

Czy naprawdę chcemy, by wzorem do naśladowania były Stany Zjednoczone pod przywództwem Donalda Trumpa? Czy mamy wybierać polityków, którzy wyśmiewają ochronę klimatu i środowiska, ułatwiając jednocześnie trucie nas wszystkich największym korporacjom?

Czy mamy brać udział we współczesnych wyścigach bez względu na to, czego dotyczą? Chcemy niekontrolowanego wysypu degradujących środowisko i zużywających zasoby centrów danych, bo „tak robią Stany i Chiny”? Chcemy deregulować, pozwalając firmom na wprowadzanie do obrotu szkodliwych i/lub niekontrolowanych produktów, bo konkurencyjność? Chcemy wycinać lasy, zanieczyszczać rzeki i niszczyć zdatną do życia planetę, bo inni też to robią?

Wiem, to dużo pytań. I naprawdę nie rozumiem, dlaczego na którekolwiek z nich mielibyśmy odpowiedzieć: „tak”.

Gdzie żyje się lepiej?

Z przedstawieniem nowego rankingu EPI zbiegła się publikacja innego ciekawego, cyklicznego rankingu. W Global Liveability Index ponownie przyjrzano się temu, w których miastach na świecie żyje się najlepiej. Wygrała Kopenhaga przed Wiedniem. W pierwszej dziesiątce są też Zurych i Genewa.

W rankingu 173 miast pod uwagę wzięto pięć kategorii: stabilność, opieka zdrowotna, kultura i środowisko, edukacja oraz infrastruktura.

Podobne kryteria uwzględniane są też w rankingu „U.S. News & World Report” na najlepsze państwa do życia. W najnowszej edycji wygrała Szwajcaria, następne są Dania i Szwecja, a pierwszą dziesiątkę domykają kolejne europejskie kraje.

Europejski pakiet

Europa wygrywa we wszelkich tego typu rankingach, bo oferuje pakiet.

Dobrostan obywateli łączy się i z opieką zdrowotną, i ze stanem środowiska, i ze zrównoważonym transportem. Stany Zjednoczone tego nie mają. Choć są więc bogatsze i mają wiele firm w czołówce najbogatszych, obywatele tego kraju żyją krócej, odżywiają się gorzej, nie mogą liczyć na płatny urlop rodzicielski i są bardziej pozostawieni samym sobie.

To wszystko się łączy. Jeżeli w Europie odpuścimy więc ochronę środowiska i klimatu, bo to kłopotliwe i obciachowe, to zastanawia mnie jedno: co odpuścimy w następnej kolejności?

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Lazy_Bear

Autor

Szymon Bujalski

Prowadzi profil „Dziennikarz dla klimatu”, który obserwuje 30 000 osób na Facebooku i 60 000 osób na Instagramie. Autor książki „Recepta na lepszy klimat. Zdrowsze miasta dla chorującego świata”. Współpracuje z Nauką o Klimacie, OKO.press, Interią, WP, Onetem i SmogLabem. Prowadzi stronę Ziemia na Rozdrożu. Zaangażowany w tematykę zmiany klimatu, ochrony środowiska, zrównoważonego rozwoju miast i praw zwierząt. Prywatnie weganin żyjący bez samochodu, który lubi ubierać się w second handzie.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.