Inspekcja Ochrony Środowiska odmawia kontroli, bo zakład działa bez decyzji o warunkach korzystania ze środowiska

47
3
Podziel się:
śląska Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska

Zajrzałem dziś do Łazisk Górnych, żeby porozmawiać z Sylwią Harazin, która od kilku już lat boksuje się z urzędami, by ktoś coś zrobił z zakładem umilającym życie okolicy. Rozmowę z nią będziecie mogli przeczytać już wkrótce, ale wcześniej chciałem wam pokazać coś, co pokazała mi Sylwia. A dokładnie odpowiedź, której śląski WIOŚ udzielił Urzędowi Miasta w Łaziskach Górnych na pismo z prośbą o kontrolę.

śląska Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska

Kontroli nie będzie – napisał WIOŚ – bo dla zakładu nie ma decyzji określającej warunki korzystania ze środowiska, co powoduje, że… wpływu zakładu na środowisko nie ma jak ocenić. Rzecz ma się bowiem zgadzać w papierach, a jak jest w rzeczywistości? A co to kogo obchodzi, jak jest w rzeczywistości?

Post edytowany: poprawiono błąd w tytule.

Podziel się:

3 comments

  1. Michał Przybylski 31 Sierpień, 2018 pm 31 20: 26 Odpowiadać

    Z przedstawionego fragmentu pisma wynika, że WIOŚ zadziałał właściwie. Tekst WIOŚ jest oczywisty, jasny i zrozumiały. Organem ochrony środowiska w tej sprawie jest Starosta w trybie art. 376 ust 2 Prawa ochrony środowiska, który winien zadziałać w trybie art. 237 ww. ustawy. WIOŚ posiada kompetencje wynikające z ustawy o inspekcji ochrony środowiska i wskazał, że nie jest właściwy w sprawie nawiązując do art. 2 ust pkt 3 ww. ustawy…Nie zrozumiały za to jest tekst nie odnoszący się do fragmentu cytowanego pisma WIOŚ. WIOŚ bowiem wcale nie pisze o tym, że “czegoś się nie da” ,a wręcz przeciwnie wskazuje organ właściwy w sprawie. Ponadto z treści fragmentu pisma wcale nie wynika, że zakład działa bez decyzji środowiskowej tylko bez decyzji określającej warunki korzystania ze środowiska, a to zupełnie inne akty administracyjne. Jeśli ktokolwiek nie rozumie treści pisma, które dostaje to proszę wystąpić do organu o wyjaśnienie jego treści w trybie art. 9 KPA.

    • Sylwia 12 Wrzesień, 2018 am 30 09: 32 Odpowiadać

      Dziękuję za wyjaśnienie, ogólnie chodzi o to że bez dobrej woli Starostwa nic nie da się zrobić, a tej brak. Wychodzi na to że zwykły obywatel ma się znać na wszystkim? Bo instytucje władne w żaden sposób nie mogą się miedzy sobą porozumieć tylko przesyłają sobie papierki i przerzucają się paragrafami. Niemniej jednak co zrobić w sytuacji kiedy prawo uniemożliwia kontrole bo zakład działa na zasadzie emisji niezorganizowanej? Wszyscy zasłanijją się brakiem odpowiednich kompetencji oraz regulacji prawnych. A ludzie w państwie prawa? są nadal truci…

  2. Sylwia 12 Wrzesień, 2018 am 30 09: 50 Odpowiadać

    Zapomniałam dodać że art 237 był zastosowany przez Starostwo ze skutkiem takim ze Samorządowe Kolegium odwoławcze już 2 krotnie odrzuciło wydana Decyzję Starostwa a cały proces trwał około 2 lat. Decyzje odrzucono ze względów ba błędy formalne, ale nikt z SKO nie powiedział jak napisac Decyzję żeby w końcu była uznana. Firma stwierdziła dodatkowo że jest “biedną firma na dorobku” i nie mają pieniędzy na przegląd ekologiczny…co można jeszcze zrobić żeby godnie żyć w tym kraju? Dlaczego wreszcie instytucje które mogą coś zrobić nie współpracują między sobą żeby rozwiązać problem, jeśli jedna nie może nich prześle to tam gdzie można coś zrobić. Nic takiego się nie dzieje. Pismo wraca do nadawcy i koło sie zamyka bez żadnego efektu. Będę wdzięczna za pomoc w rozwiązaniu tego patosu. Pozdrawiam

Czy zgadzasz się z autorem?