“Masowe wymieranie” przed mBankiem we Wrocławiu. Chodziło o Eneę i Ostrołękę C

443
0
Podziel się:

15 lipca o godzinie 17:00 na ulicy Oławskiej, pod siedzibą oddziału mBank, odbyło się Die-in, czyli “Masowe wymieranie” organizowane przez Extinction Rebellion Wrocław. Około 90 osób – członkowie grupy, mieszkańcy miasta, a w tym klienci banku – położyło się na deptaku, aby symbolicznie zwrócić uwagę na zagrożenia, jakie czekają nas wszystkich, jeśli instytucje finansowe będą dalej stosować dwutorową politykę względem spółki węglowej Enea i obywateli. 

Prowadzący wydarzenie zaznaczyli, że XR jest oddolnym ruchem jednoczącym ludzi świadomych postępujących zmian klimatycznych i sprzeciwiających się bezradności władzy wobec nich. Następnie wyjaśniono, dlaczego manifestacja odbywa się przez siedzibą mBanku i czego obywatele od niego żądają.

Wbrew wcześniejszym informacjom o zerwaniu relacji ze spółkami węglowymi, na mocy umowy zawartej w 2014 roku mBank wyemitował obligacje spółki Enea S.A. Chociaż prawdą jest, że sam bank nie zainwestował środków w technologie oparte na spalaniu węgla, to dzięki pieniądzom pozyskanym z wyemitowanych obligacji Enea łatwiej spłaci zadłużenie. W ten sposób zyski z bieżącej działalności spółka będzie mogła wydać na działalność inwestycyjną; wśród jej inwestycji jest budowa nierentownej i szkodliwej dla środowiska elektrowni “Ostrołęka C”.

mBank Enea Extinction Rebellion

“Masowym wymieraniem” członkowie Extinction Rebellion chcą zakomunikować zarówno samemu bankowi, jak i jego klientom oraz wszystkim obywatelom, że w epoce antropocenu i w dobie szóstego wymierania gatunków nie ma miejsca na obłudę w biznesie – zwłaszcza takim, który pragnie być postrzegany jako nowoczesny i odpowiedzialny. Samo niezawieranie przez mBank nowych relacji biznesowych ze spółkami węglowymi – zwracają uwagę członkowie XR – nie wystarcza, kiedy kontynuowane, długoterminowe relacje mają tak zgubny wpływ na ludzi i środowisko. Grupa żąda od banku, aby ten zerwał wszelkie związki ze spółką Enea i raz na zawsze skończył z ułatwianiem działań szkodliwych dla środowiska. Uczyniły to inne banki komercyjne w Polsce i za granicą – także te, które pierwotnie miały brać udział w emisji obligacji Enei.

Formuła protestu znana pod nazwą Die-in polega na wspólnym położeniu się na ziemi w przestrzeni publicznej – w symbolicznym geście nawiązującym do trwającego już, masowego wymierania gatunków. W naszej epoce działania człowieka powodują szkody na skalę globalną, a nieruchome leżenie na ziemi ostrzega przed tym, co nadejdzie, jeśli nie zaczniemy działać razem – obojętnie, czy jesteśmy jednostką, organizacją, czy biznesem, bez względu na wiek, płeć, przekonania polityczne czy religijne.

mBank na protesty ekologów odpowiedział pod koniec czerwca. Wydał wówczas oficjalne stanowisko, w którym można przeczytać: “Ekolodzy zarzucają mBankowi finansowanie budowy elektrowni węglowej Ostrołęka C. Tymczasem bank nie ma nic wspólnego z tą inwestycją, zaś jego łączne zaangażowanie w sektor energetyczny wynosi 1 proc. portfela kredytowego. Tradycyjna energetyka nigdy nie była dla mBanku kluczowa. Bank zamierza zwiększać udział wyłącznie w branży zielonej energii, gdzie już dziś jest liderem.” Pełną treść stanowiska znajdziecie TUTAJ.

Źródło: informacja prasowa XR/mBank.

Podziel się:
Wesprzyj nas!

Ładowanie danych zbiórki...

Wesprzyj SmogLab!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o