Udostępnij

Największy taki projekt na świecie. Nowy pomysł ratowania lodowców

26.03.2024

Coraz więcej wskazuje na to, że los części antarktycznych lodowców jest przesądzony. Stopienie nawet niewielkiej ich ilości będzie skutkowało odczuwalnym dla milionów ludzi wzrostem poziomu morza. Pojawiają się odważne pomysły na zabezpieczenie lodowców.

Naukowcy rozpoczęli pracę nad niezwykłym planem mającym na celu powstrzymanie topnienia antarktycznych lodowców. Tym razem chodzi o fizyczne powstrzymanie przyczyny ich topnienia. Naukowcy mają w planach zainstalować podwodne kurtyny, dzięki którym być może uda się uratować lodowce.

Geoinżynieria z rozmachem. Wielka kurtyna na dnie Morza Amundsena

Taka podwodna kurtyna chroniłaby fizycznie lodowiec przed napływem ciepłych wód morskich, które topią go od spodu. Naukowcy od lat obserwują, jak lodowce szelfowe na Antarktydzie Zachodniej cofają się. Kiedy znikną, znajdujący się wyżej lądolód zacznie zsuwać się pod wpływem grawitacji do oceanu. Resztę zrobi prawo Archimedesa – lód wpadnie do wielkiej, światowej wanny, jaką jest ziemski wszechocean.

Tym samym wypełni przestrzeń, którą zajmuje woda. To właśnie zasada wyporności pokazuje nam, jak może rosnąć poziom światowego oceanu. Dziś większość wzrostu poziomu mórz i oceanów to rozszerzalność cieplna wody, która nagrzewa się na skutek działania antropogenicznej zmiany klimatu. W przyszłości coraz większy udział będzie miało topnienie pokryw lodowych Antarktydy i Grenlandii.

 class=
Rysunek pokazujący w uproszony sposób działanie podwodnej kurtyny chroniącej lodowiec. Źródło: Nature.

Co dokładnie chcą zrobić naukowcy? Pokazuje to powyższa ilustracja. Ma to być podmorska kurtyna o długości 100 km, która zostanie zacumowana do dna Morza Amundsena. Kurtyna miałaby wysokość około 200 metrów i według założenia przynajmniej częściowo zatrzymywałaby dopływ ciepłej wody pod czoło lodowców. Ma to być największy geinżynieryjny projekt na świecie. Jego nazwa to „Seabed Curtain”.

– Byłby to gigantyczny projekt, ale stoimy w obliczu gigantycznego problemu – mówi John Moore, glacjolog z Uniwersytetu Lapońskiego. – Topnienie lodowców na Antarktydzie mogłoby wywołać katastrofalne powodzie na całej planecie i doprowadzić do utraty domów setek milionów ludzi. Byłoby to niezwykle niekorzystne dla cywilizacji, jaką znamy, więc musimy coś z tym zrobić – dodaje ekspert.

Kurtyna ma chronić nas

Kurtyna zaproponowana przez Moore’a, który współpracuje z naukowcami z Uniwersytetu Cambridge, rozciągałaby się wzdłuż dna morskiego naprzeciw lodowców Thwaites i Pine Island. To lodowce szelfowej, które działają jak korki zapobiegające ześlizgiwaniu się gigantycznych pokryw lodowych do oceanu. Ich stopnienie oznaczałoby wzrost poziomu mórz na całym świecie nawet o trzy metry.

Nietrudno zgadnąć, co to oznaczałoby np. dla Pomorza czy krajów zachodniej części Europy. Chodzi o Danię, Belgię, Holandię, czy miasta takie jak Wenecja. – Na lodowce wpływa cieplejsze powietrze, które topi ich powierzchnię, ale są one również erodowane u podstawy przez ciepłą wodę morską – wyjaśnia Shaun Fitzgerald, dyrektor centrum naprawy klimatu na Uniwersytecie Cambridge. – Im bardziej oceany się ocieplają, a planeta nagrzewa się w wyniku zmian klimatycznych, tym intensywniejsza jest erozja lodu u podstaw tych lodowców – dodaje.

  • Naukowcy twierdzą, że zbudowanie kurtyny, która ograniczy przepływ ciepłej wody do wybrzeży Antarktydy, może spowolnić topnienie tych lodowców od spodu.

Dzięki temu zmniejszy się ryzyko ich katastrofalnego w skutkach zaniku. Przewidują oni budowę szeregu zasłon dna morskiego i zamierzają rozpocząć badania w celu określenia najlepszych materiałów do ich budowy. – Nie zrobimy tego za pomocą pojedynczego arkusza tkaniny – zaznaczył Fitzgerald, wskazując na ogrom projektu, który ma szansę zakończyć się sukcesem.

Projekt bez pośpiechu, ale naukowcy nie chcą zwlekać

Jednym z pomysłów ma być wykorzystanie powietrza jako bariery chroniącej lodowce. Rura z wywierconymi wzdłuż niej otworami byłaby układana wzdłuż dna morskiego. Przez nią pompowane byłoby powietrze, które wypełniałoby kurtynę. Ta zaś wypełniając się powietrzem, zaczęłaby się unosić na żądaną wysokość. W ten sposób powstałaby zasłona ograniczająca dopływ ciepłej wody pod spód lodowca.

– Nie wiemy, czy to zadziała, ponieważ jesteśmy dopiero na bardzo wczesnym etapie naszych prac. Musimy zbadać, jak zasolenie wpływa na przepływ wody, a także przeprowadzić wszelkiego rodzaju symulacje komputerowe i testowanie modeli matematycznych. Wtedy będziemy gotowi na pierwsze testy fizyczne – powiedział Fitzgerald.

Jeszcze w tym roku mają zostać przeprowadzone testy na rzece Cam w Wielkiej Brytanii. Następnie, jak zapowiedział Moore, prace mają zostać przeniesione na większą skalę. – Moglibyśmy na przykład udać się nad norweski fiord, aby zbudować prototyp – zaproponował Moore, dodając, że z pewnością nie będzie to robione w pośpiechu. Choć jak zauważył, czas leci nieubłaganie, więc za projekt trzeba się zabrać już teraz. Powodem jest perspektywa zaniku lodowców, która nie jest już kwestią setek lat.

Parę lat temu opublikowano badania, na łamach których stwierdzono, że wspomniany lodowiec Pine Island może się rozpaść za niedługi czas.

– Obecnie wygląda na to, że utrata szelfu lodowego Pine Island może nastąpić w ciągu następnej dekady lub dwóch, w przeciwieństwie do zmian podpowierzchniowych spowodowanych topnieniem, które będą zachodziły przez ponad 100 lub więcej lat – stwierdził współautor badania Pierre Dutrieux. Owe zmiany pod powierzchnią wody, to przede wszystkim zmiany w prądach morskich wywołane na skutek topnienia lodowców. Ale i tu ostatnie badania pokazują, że wszystko może zadziać się szybciej niż sądzono.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Ash.B

Autor

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracujący od lat z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Udostępnij

Wspierają nas

Partner portalu

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Od 2020 r. redaktor Odpowiedzialnego Inwestora, dla którego pisze głównie o energetyce, górnictwie, zielonych inwestycjach i gospodarce odpadami. Zainteresowania: szeroko pojęta ochrona przyrody; prywatnie wielbicielka Wrocławia, filmów wojennych, literatury i poezji.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Zastępca redaktora naczelnego SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.