Sprawdzili obietnice prezydenta Wrocławia. Zdecydowana większość niezrealizowana

83
0
Podziel się:

Trzy lata temu w stolicy Dolnego Śląska odbył się panel obywatelski. Wrocław debatował o transporcie, a uczestnicy zobligowali prezydenta Jacka Sutryka do podjęcia konkretnych działań. Wrocławska organizacja społeczna wzięła pod lupę obietnice magistratu.

Wrocław zorganizował panel obywatelski w 2020 r. To pierwszy taki proces w historii miasta i jeden z pierwszych w całym kraju. Losowo wybrani mieszkańcy Wrocławia mogli zdecydować o ważnych sprawach miasta. – Obywatele posłuchali głosów ekspertów. Na tej podstawie wypracowali rozwiązania dla przyszłości transportu we Wrocławiu. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk zapowiedział, że wszystkie, które uzyskają powyżej 80 proc. poparcia, zostaną zrealizowane. Te z poparciem między 65 proc. a 80 proc. miały zostać przeanalizowane – przypomina wrocławskie stowarzyszenie Akcja Miasto. To właśnie jego przedstawiciele przeanalizowali stan realizacji obietnic.

Decyzje mieszkańców zostały zebrane w 40 konkretnych rekomendacji, które Jacek Sutryk powinien realizować.

  • 26 na 40 rekomendacji nie zostało wdrożonych.
  • 10 z 40 można uznać za częściowo zrealizowane.
  • tylko 4 rekomendacje zrealizowano w całości.

Wrocław. Panel obywatelski i jego wyniki

Najważniejszym postulatem panelistów była budowa tras tramwajowych. To założenie, według raportu „Akcji Miasto” nie jest realizowane. – Nie ma też obiecanych regularnych informacji o postępie w tej sprawie. Przejawem tego był np. brak publicznej i jasnej informacji o przesunięciu trasy tramwajowej na osiedle Maślice na listę rezerwową. Nie widać też żadnego postępu w dziedzinie kolei miejskiej. Co więcej – doszło wręcz do regresu – wycofany został wspólny bilet na MPK Wrocław i Koleje Dolnośląskie – przypomina organizacja.

Urzędujący prezydent nie realizuje także budowy przystanków wiedeńskich przy Świdnickiej. Mieszkańcy zwracają uwagę, że w niektórych wypadkach sam urząd nie wie, na jakim etapie jest realizacja niektórych założeń. Chodzi m.in. o wypracowanie modelu współpracy z deweloperami i efekty wprowadzonych zmian w ramach zarządzania sygnalizacją świetlną. Czego jeszcze nie zrealizowano?

  • Budowa linii tramwajowych na Jagodno, Maślice, Ołtaszyn, Muchobór i Psie Pole.
  • Dokończenie tras rowerowych w ścisłym centrum Wrocławia
  • Buspasy na Muchobór Wielki i Ołtaszyn
  • Aktualizacja rozkładów jazdy MPK
  • Integracja przyjazdów autobusów MPK z odjazdami pociągów

Jakub Nowotarski: Sutryk całkowicie zlekceważył głos mieszkańców

Jakub Nowotarski, prezes stowarzyszenia Akcja Miasto, mówi w rozmowie ze SmogLabem, że „Jacek Sutryk mimo jasnej deklaracji politycznej całkowicie zlekceważył głos mieszkańców i ekspertów”. Ci jednoznacznie opowiedzieli się za rozwojem sieci tramwajowej. – Trudno zrozumieć dlaczego. Może po cichu liczył, że panel wykreśli jego tramwajowe obietnice z kampanii wyborczej i postawi na buspasy? Tak naprawdę to bez znaczenia, a postawa prezydenta to ogromne rozczarowanie. Powinien posłuchać głosu panelistów zgodnie ze swoją obietnicą – pokdreśla Nowotarski.

Jego zdaniem sam panel zdał egzamin. – Jednak egzamin całkowicie oblał urzędujący prezydent. Trzeba podkreślić, że zagadnienie panelu było dość ogólne. Jednak dobór panelistów odzwierciedlał to, jak przemieszczają się mieszkańcy (40 proc. uczestników najczęściej wybiera samochód – red). Mimo to, uczestnicy po wysłuchaniu głosu ekspertów i wewnętrznej dyskusji przedstawili kilkadziesiąt propozycji z bardzo wyraźnym poparciem. Te propozycje są zresztą bardzo sensowne, dobrze odpowiadają specyfice Wrocławia i problemom w naszym systemie transportowym. Zatem jeśli tylko znajdą się politycy wystarczająco otwarci, bez klapek na oczach, panel z pewnością może im i ich miastom pomóc – dodaje przewodniczący stowarzyszenia mieszkańców.

Biuro Jacka Sutryka: zarzuty Akcji Miasto są absurdalne

Z tym stanowiskiem nie zgadza się Urząd Miasta Wrocławia. Zdaniem rzecznika Michała Guza „znaczna część wpisów o niezrealizowanych zobowiązaniach posługuje się półprawdami, a w niektórych przypadkach fundamentalnie mija się z rzeczywistością”.

– Prezydentowi i Miastu zarzucono na przykład brak postępu w budowie linii tramwajowej na Jagodno. „Urząd twierdzi, że nie da się krzyżować tramwaju z linią kolejową z tramwajową, a w Toruniu się dało”. Tymczasem w Toruniu udało się odzyskać odstępstwo, ponieważ tramwaj krzyżuje się tam z bocznicą kolejową. Po niej nieregularnie jeżdżą pociągi towarowe z prędkością 30 km/h. U nas miałyby się krzyżować z linią 285, po której odbywa się regularny ruch pasażerski (piętnaście par pociągów dziennie) i PKP PLK poinformowała Miasto, że w naszej sytuacji nie ma możliwości krzyżowania torów – zaznacza rzecznik prezydenta Jacka Sutryka.

– Padają też absurdalne zarzuty, że „przy nowych trasach tramwajowych nie powstają nowe drogi rowerowe”. Tymczasem każda nie tylko nowa trasa tramwajowa, ale każda duża inwestycja komunikacyjna we Wrocławiu towarzystwo nowych dróg rowerowych jak najbardziej otrzymuje – mówi nam Michal Guz.

Panel Obywatelski Wrocław. Powstają linie tramwajowe, ale inne niż wybrane w panelu

Podaje tu przykłady: trasy tramwajowe na Popowice, Nowy Dwór, Aleja Wielkiej Wyspy, obwodnica Leśnicy, przebudowa Pomorskiej. – Budżet rowerowy, wynoszący rzekomo „6 mln złotych rocznie” w rzeczywistości jest znacznie większy. Wspomniana kwota nie uwzględnia wydatków rowerowych rozrzuconych po wielu pozycjach budżetowych. Przez ostatnich pięć lat Wrocław wydał 108 mln złotych na trasy rowerowe. Wliczając wydatki na rower miejski, łączne kwoty przeznaczone na ten rodzaj komunikacji wyniosły 130 mln złotych – odbija piłeczkę urzędnik, protestując przeciwko argumentom stowarzyszenia.

Rzecznik prezydenta Jacka Sutryka w korespondencji z redakcją SmogLabu wylicza, że w 2023 roku zostały oddane do użytku dwie całkowicie nowe linie tramwajowe. Chodzi o tramwaj na Nowy Dwór (7 km) oraz tramwaj przez Popowice (4 km). Łącznie daje to 11 kilometrów linii. – Rzekome zaniechania nie wytrzymują konfrontacji z liczbami: w całej powojennej historii Wrocławia nigdy w ciągu roku kalendarzowego nie oddano do użytku tylu kilometrów nowych torów – podsumowuje przedstawiciel urzędu.

„To celowa strategia magistratu”

Co na to autorzy analizy? – Panel zarekomendował 5 konkretnych tras na wrocławskie osiedla. To kolejno Jagodno, Ołtaszyn, Muchobór, Maślice, Psie Pole. Prezydent obiecał to zrealizować. Nie realizuje żadnej. I to tyle na ten temat – mówi nam Jakub Nowotarski.

Jego zdaniem to celowa strategia magistratu. – Zamiast odnieść się do tej konkretnej sprawy, opowiada, jak wiele dzieje się w innych miejscach miasta – wskazuje prezes Akcji Miasto. Przypomina też, że wymieniane inwestycje są realizacją planów poprzedniego prezydenta miasta.

– Innymi słowy, dla mieszkańców Jagodna, Ołtaszyna, Muchoboru, Maślic i Psiego Pola nie ma znaczenia to, że na jakieś inne osiedle dociera teraz tramwaj albo że w centrum trwają remonty torowisk. Ci mieszkańcy wciąż czekają na obiecany tramwaj na swoje osiedle, a tego na horyzoncie nie widać – ubolewa Nowotarski. Szef stowarzyszenia przyznaje, że urząd wspomina o projektowaniu linii na Maślice, ale tę inwestycję wpisał jedynie na listę rezerwową w obecnym rozdaniu funduszy europejskich.

– Przy takim podejściu projekt powstanie, ale trafi do szuflady. Z kolei buspas na Jagodno sprawia wyłącznie, że budowa trasy tramwajowej w tym samym śladzie opóźni się. W dodatku zaraz po otwarciu buspasa trzeba będzie… zamknąć go, żeby położyć tam tory. I to właśnie świetnie obrazuje podejście prezydenta Wrocławia do transportu. Bez logiki i bez perspektyw. Za to z wieloma pustymi słowami o tym, jak świetnie się sprawy mają – podsumowuje Jakub Nowotarski.

Czym są panele obywatelskie i co udało się zrealizować we Wrocławiu?

Jak już pisaliśmy na 40 rekomendacji, tylko cztery zrealizowano w całości. Są to kolejno:

  • Buspas na Jagodno jako wariant przejściowy
  • Buspas na ul. Krzywoustego
  • Analiza możliwości zasilania MPK z OZE
  • Preferencje wjazdu do centrum dla taksówek

Z kolei częściowo zrealizowano m.in.: zwiększenie wykorzystywania parkingów kubaturowych, uwzględnianie rezerwy komunikacyjnej przy planowaniu nowych osiedli i wydawaniu pozwoleń na budowę czy modernizacja przystanków do potrzeb osób z utrudnioną mobilnością.

Czym są panele obywatelskie? – Najprościej rzecz ujmując, jest to bardzo specyficzna forma konsultacji społecznych. Decyzje w danej sprawie oddajemy w ręce losowo wybranej i reprezentatywnej grupy mieszkańców. Tworząc taką grupę, budujemy miasto lub państwo “w pigułce”. Panel Obywatelski, w imieniu mieszkańców i w imię dobra wspólnego rozpatruje daną sprawę i wypracowuje rekomendacje dla władz miasta lub państwa – tłumaczy Aleksandra Latocha, facylitatorka, która uczestniczyła w prowadzeniu i kontroli kilku paneli obywatelskich.

Latocha dodaje, że do panelu, w przeciwieństwie do konsultacji, nie można się zgłosić samodzielnie. – Klasyczne konsultacje są otwarte; każdy może na nie przyjść i zgłosić swoją uwagę. Natomiast uczestnicy i uczestniczki Panelu są wybierani w drodze losowania tak, by tworzyli reprezentatywną grupę. Zwiększa to szansę na równy udział różnych grup, perspektyw oraz potrzeb – mówi ekspertka.

W Panelu Obywatelskim bardzo ważny jest podział ról, który zapewnia transparentność całego procesu i równowagę stron. Mamy “miasto w pigułce”, czyli panelistów i panelistki. Mamy ekspertów i ekspertki, czyli dostarczycieli wiedzy. Trzecią grupą są tzw. strony lub interesariusze, czyli osoby lub instytucje (np. NGO-sy, aktywiści i aktywistki) związane z danym tematem, mające swoje stanowiska i rekomendacje. 

Aleksandra Latocha, facylitatorka i trenerka

Panele obywatelskie w innych miastach

W Polsce odbyło się do tej pory kilka paneli obywatelskich.

W 2020 r. swój panel przeprowadziła stolica. 90 mieszkanek i mieszkańców przyjęło 49 rekomendacji dla prezydenta Warszawy. Tematyką było zwiększanie efektywności energetycznej i udziału OZE w bilansie energetycznym miasta.

Dwa panele obywatelskie odbyły się w Krakowie. Pierwszy dotyczył neutralności klimatycznej miasta, a drugi transportu. Oba zakończyły się przyjęciem ambitnych planów, jednak ich realizacja stoi pod znakiem zapytania. W Łodzi również debatowano dwukrotnie. Pierwszy panel dotyczył zieleni w mieście, a w drugiej edycji panelu mieszkańcy decydowali o ścieżkach redukcji emisji gazów cieplarnianych na terenie miasta w perspektywie 2030 roku.

Z kolei panel obywatelski, tylko że ogólnopolski zorganizowała Fundacja Stocznia. Był to pierwszy w Europie oddolny i ogólnokrajowy panel obywatelski poświęcony kosztom energii. Szczegółowo opisywaliśmy go w tym miejscu.

Ewaluację wrocławskiego panelu obywatelskiego znajdziesz tutaj.

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/MOZCO Mateusz Szymanski

Podziel się: