Turyści płacą za górski klimat pomimo smogu. Często to niezgodne z prawem

603
0
Podziel się:

Żaden spośród 35 górskich kurortów, zlokalizowanych w woj. małopolskim i dolnośląskim, nie spełnia prawnych standardów jakości powietrza. Gminy pobierają mimo tego tzw. opłaty klimatyczne, co często jest niezgodne z prawem. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. Z procederem walczą kolejni turyści, którzy decydują się zaskarżyć pobieranie opłat do sądu.

W swoim raporcie Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi przyjrzała się sytuacji w 35 gminach w woj. małopolskim i dolnośląskim. Wśród nich znalazły się miejsca, które Polacy często odwiedzają w okresie zimy i ferii zimowych, takie jak m.in. Zakopane, Szklarska Poręba czy Krynica-Zdrój.

Autorki dokumentu zwracają uwagę, że we wszystkich gminach objętych analizą w latach 2017-2021 rokrocznie dochodziło do przekroczeń dozwolonych stężeń benzo(a)pirenu. To silnie rakotwórcza substancja, która powstaje m.in. podczas spalania węgla. Mimo takiego stanu rzeczy, gminy te pobierają od turystów i kuracjuszy tzw. opłaty klimatyczne.

Raport ClientEarth nosi tytuł „Jak w polskich górach zarabia się na smogu – uzdrowiska i kurorty ponad prawem?”.

Opłaty mimo zanieczyszczeń powietrza. „Przepisy są w tym zakresie klarowne”

Pod popularnym pojęciem „opłat klimatycznych” kryją się w zasadzie dwa funkcjonujące w polskim prawie rodzaje opłat: miejscowa i uzdrowiskowa. Pierwsza odnosi się walorów miejsca, w tym m.in. korzystnych warunków klimatycznych. Bywa tak, że walory te mają prawo być podważane.

ClientEarth jest zdania, że gminy pobierające opłaty miejscowe pomimo smogu łamią prawo. „Wszystkie miejscowości uwzględnione w naszym raporcie leżą w strefach, które zostały uznane za zanieczyszczone przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Nie mają więc prawa inkasować opłaty miejscowej od odwiedzających. Przepisy są w tym zakresie klarowne” – wyjaśnia mec. Kamila Drzewicka, radczyni prawna i współautorka raportu.

Opłata uzdrowiskowa natomiast może być pobierana przez gminę, która posiada status uzdrowiska. Pozbawienia go może dokonać jedynie Rada Ministrów, co póki co nie miało miejsca z powodów związanych z jakością powietrza.

Czytaj także: Jak miasta “walczą” ze smogiem? Strzelają z działa, przenoszą stację, budują wieżę

Turyści zaskarżają opłaty. „Żadna instytucja czy władza nie zapytała, dlaczego w kurorcie… śmierdzi”

Zła jakość powietrza nie powoduje więc z automatu, że gmina traci prawo do pobierania opłaty uzdrowiskowej. Ma je tak długo, jak posiada status uzdrowiska. Inaczej sprawa wygląda z opłatą miejscową. Znamy już kilka przypadków, gdy turyście udało się przed sądem skutecznie zaskarżyć zasadność takiej opłaty.

W ostatnich latach miało to miejsce m.in. w Szczyrku i Toruniu. Szczególnym przypadkiem jest natomiast Zakopane, będące popularnym kierunkiem turystycznym. Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi zwraca uwagę, że pomimo wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2018 roku, zabraniającego pobierać opłatę, turyści nadal są nią obciążani.

„Do wytoczenia procesu, który zakończył się wyrokiem NSA, motywowała mnie chęć oddychania czystym powietrzem” – wspomina Bogdan Achimescu, profesor ASP w Krakowie i bywalec Zakopanego. „Dziwiłem się, że żadna instytucja czy władza nie zapytała, dlaczego w kurorcie… śmierdzi. Poszedłem do sądu, wygrałem. I co? Nielegalna opłata nadal obowiązuje”– zwraca uwagę turysta.

W ślady Bogdana Achimescu poszedł w połowie 2022 roku Patryk Białas, radny Katowic i miłośnik narciarstwa. „Przed rodzinnym wyjazdem do Zakopanego zwróciłem się do burmistrza o indywidualną interpretację podatkową. Chciałem dowiedzieć się, czy rzeczywiście mam obowiązek zapłacić nielegalną daninę. Zakopane nakazało mi zapłacić, więc odwołałem się od tej decyzji. Na początku tego roku wojewódzki sąd przyznał mi rację. Płacić nie zamierzam” – opowiada Białas.

„Postawa Zakopanego jest sprzeczna z zasadami demokratycznego państwa prawnego, a ludzie którzy spędzają tam obecnie ferie są wprowadzani w błąd co do klimatycznych walorów tego miejsca” – ocenia mec. Drzewicka z ClientEarth. Mowa przy tym o niemałych pieniądzach. Raport zwraca uwagę, że tylko w 2021 roku Zakopane z tytułu opłaty miejscowej pobrało od turystów 3,5 mln złotych.

Smog to zagrożenie dla zdrowia. „Na liście jest 11 uzdrowisk, w których leczy się choroby układu oddechowego”

Zapewne nie wszyscy turyści mają świadomość skali problemu. Jak wynika z raportu ClientEarth, większość badanych uzdrowisk i kurortów nie posiada państwowych stacji monitorowania jakości powietrza. Mieszkańcy i odwiedzający mają więc utrudniony dostęp do informacji na ten temat. Tylko 10 spośród tych 35 gmin posiada państwową stację pomiarową.

„Na naszej liście jest 11 uzdrowisk, w których leczy się choroby układu oddechowego. Smog może te choroby zaostrzać. Uzdrowiska mają ważną misję do spełnienia, jednak dziś nadzór nad nimi jest iluzoryczny. To się musi zmienić” – uważa mec. Drzewicka.

ClientEarth podkreśla, że głównym źródłem smogu w omawianych miejscowościach są domowe instalacje grzewcze na węgiel lub biomasę. Raport zwraca uwagę, że ich udział w ogólnej liczbie urządzeń grzewczych waha się od 80 proc. w Piwnicznej-Zdroju do 31 proc. w Krynicy-Zdroju.

Czytaj także: Rabka-Zdrój oddycha rakotwórczym powietrzem. Chce doprowadzić do standardu uzdrowiskowego

„Gminy położone w zanieczyszczonych strefach przez lata pobierały pieniądze od turystów”

Podczas briefingu związanego z prezentacją raportu padły pytania dotyczące m.in. tego, czy gminy powinny utracić wpływy z tytułu tzw. opłat klimatycznych, czy też powinny móc je zachować i zainwestować te środki w poprawę jakości powietrza.

“To trudny dylemat. Możemy sobie wyobrazić, że gminy dostałyby czas na dostosowanie się i poprawę jakości powietrza. Z drugiej zaś strony, już od 10 lat zwracamy uwagę na problem zanieczyszczenia powietrza w kurortach. Niestety jakość powietrza w wielu miejscach wciąż wymaga znacznej poprawy. Jak by nie patrzeć, gminy położone w zanieczyszczonych strefach przez lata pobierały pieniądze od turystów i mogły ten czas lepiej wykorzystać” – komentowała mec. Kamila Drzewicka z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

“Od dekady, zajmując się tematyką ochrony powietrza w Polsce i za granicą, przyglądamy się jakie podmioty są siłą napędową walki ze smogiem. Niestety, według naszych doświadczeń, wprowadzanie ambitnych polityk antysmogowych nie było priorytetem dla wielu uzdrowisk. Szczególnie istotne znaczenia ma zabieganie o dobre rozwiązania na poziomie województwa, bo to tam w dużej mierze kształtowane są przepisy w tym zakresie. Takiego właśnie aktywnego zabiegania o skuteczne polityki antysmogowe chcielibyśmy widzieć więcej ze strony kurortów czy uzdrowisk” – zwracała uwagę mec. Drzewicka.

_

Z całością przytaczanego raportu można zapoznać się tutaj.

Zdjęcie: MrMR / Shutterstock.com

Podziel się: