Ślad węglowy ściętej choinki to nawet 16 kg CO2. Dlatego lepiej wypożyczyć niż kupować

Podziel się:

Po raz kolejny koncern Volvo zachęca, żeby w tym roku nie kupować choinki. Można ją wypożyczyć w wybranych salonach samochodowych. Akcja odbywa się pod patronatem Klubu Gaja oraz Ambasady Szwecji w Polsce. Po świętach zwrócone choinki zostaną z powrotem zasadzone. Dodatkowo szwedzki producent samochodów zobowiązuje się do posadzenia 10 nowych drzewek za każde jedno wypożyczone.

Organizatorzy kolejnej edycji akcji przekonują, że lepiej dla środowiska jest wypożyczyć drzewko świąteczne, niż kupić nowe – niezależnie czy będzie ono naturalne, czy sztuczne. Na chcących skorzystać z tej propozycji do 19 grudnia w salonach Volvo czekać będzie 1,3 tys. choinek.

Czytaj także: Wyprodukowaliśmy już więcej, niż stworzyła natura. Masa dzieł człowieka jest ogromna i wciąż rośnie

10 nowych drzew za wypożyczenie jednej choinki

Choinki zostaną później zwrócone do szkółki i ponownie zasadzone. Ponadto koncern samochodowy deklaruje, że za każde wypożyczone drzewko posadzi 10 kolejnych. W ubiegłym roku nasadzenia pojawiły się w Dolinie Chochołowskiej, która ucierpiała wskutek uderzenia wichury, a dwa lata temu w Nadleśnictwie Cewice (woj. pomorskie).

Choinkę wypożyczyć może każdy, także nie będąc klientem marki Volvo. Wystarczy zapłacić bezzwrotną kaucję w wysokości 75 złotych za wypożyczenie drzewka. Chętni mogą to zrobić w dniach 17-19 grudnia, natomiast czas na zwrot będzie do 8 stycznia. Adresy salonów, biorących udział w akcji, można znaleźć na stronach Volvo.

Naturalna choinka także obciąża planetę

Jeśli sami nie możemy zasadzić choinki w ogródku i po świętach trafi na śmietnik, warto pomyśleć o alternatywie. Organizatorzy akcji zwracają uwagę, że igły rozkładają się znacznie dłużej niż liście. Ponadto w procesie rozkładu wytwarzany jest metan – gaz cieplarniany 25 razy silniejszy gazem niż dwutlenek węgla.

Z szacunków organizacji Carbon Trust wynika, że ślad węglowy ściętej 180-centrymetrowej choinki wynosi 16 kg CO2. Daje to ponad 100 tys. ton przy 7 milionach drzewek. A jak to wygląda w przypadku choinki sztucznej? Okazuje się, że by wpływ na klimat był mniejszy niż ściętego iglaka, musielibyśmy korzystać z niej co najmniej przez 10 lat.

Czytaj także: Opady śniegu w Arktyce nie były tak niskie od 54 lat

“W czasie wielkich zmian, które nas czekają, związanych z wyzwaniami klimatycznymi, gospodarczymi czy zagrożeniami epidemicznymi, bardzo ważne jest budowanie porozumień pomiędzy ludźmi czy instytucjami. Aby osiągać ten cel, wiele rzeczy możemy zrobić lokalnie, wykorzystując zasoby i możliwości, które posiadamy” – powiedział w oświadczeniu Jacek Bożek, założyciel i prezes Klub Gaja, zaznaczając, że pomysł wypożyczania choinek jest połączeniem świątecznej tradycji z działaniem na rzecz środowiska, przyszłych pokoleń i adaptacji do zmian klimatu.

_

Źródło: Klub Gaja

Zdjęcie: Shutterstock/Gajus

Podziel się: