Udostępnij

Wojsko odblokowało wiatraki na lądzie. Prawie 1 GW farm wraca do gry

15.10.2026

Kilkanaście projektów lądowych farm wiatrowych o łącznej mocy blisko 1 GW znów ma szansę na realizację. Ministerstwo Obrony Narodowej złagodziło ograniczenia w sześciu tymczasowych strefach przestrzeni powietrznej, w których dotąd budowa turbin była utrudniona lub niemożliwa. Branża mówi o przełomie, ale przyznaje, że to dopiero pierwszy krok: zmiany objęły ok. 9 proc. powierzchni wyłączonych stref.

Strefy na ponad połowie Polski

Tymczasowe strefy przestrzeni powietrznej (TSA i TRA) służą Siłom Zbrojnym do szkoleń i zadań lotniczych. Wiele z nich obowiązuje od poziomu gruntu, co w praktyce wyklucza stawianie w ich granicach elektrowni wiatrowych.

Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej strefy wojskowe obejmują dziś ponad połowę powierzchni kraju i wraz z innymi ograniczeniami, m.in. odległością 700 m od zabudowań i obszarami Natura 2000, drastycznie zawężają tereny dostępne pod nowe farmy. Z danych przedstawionych latem w Sejmie wynika, że po nałożeniu wszystkich tych ograniczeń pod inwestycje wiatrowe realnie zostaje ok. 4 proc. powierzchni Polski.

Od 2024 r. liczba projektów, które utknęły na etapie uzgodnień z wojskiem, rosła. Z 1389 wniosków o lokalizację farm, które trafiły do armii, prawie 600 dostało opinię negatywną. Odsetek odmów przy planach miejscowych wzrósł z 23 proc. w 2024 r. do 46 proc. w pierwszych czterech miesiącach 2026 r. PSEW od dawna apelował, żeby zamiast zero-jedynkowego zakazu oceniać projekty indywidualnie.

„Wojsko będzie ułatwiać niezależność energetyczną”

Przełom zapowiedział w czerwcu wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji PSEW w Świnoujściu.

– Wojsko i siły zbrojne będą ułatwiać budowę niezależności energetycznej – mówił. – To dla naszego rządu absolutny priorytet: zbudowanie takiego potencjału energetycznego w Polsce, na lądzie i na morzu, który daje niezależność i powoduje, że nie ulegamy żadnym szantażom międzynarodowym. Nie jesteśmy zależni wtedy ani od Wschodu, ani od Zachodu.

Decyzja MON dotyczy wybranych fragmentów czterech stref TSA i dwóch TRA. Strefy nie zostały zlikwidowane. Wyznaczono w nich podstrefy, w których podniesiono dopuszczalny pułap, a tym samym złagodzono ograniczenia dla turbin, przy zachowaniu wymagań wojska.

Przykład to strefa TSA 06 wokół Kluczborka na Opolszczyźnie, gdzie w jednej z podstref pułap podniesiono do ok. 600 m. Jak tłumaczył w Sejmie płk Przemysław Stężalski z Inspektoratu Sił Powietrznych, znaczenie ma też to, że turbiny urosły: z ok. 150 m do 280–300 m wysokości.

Odblokowane projekty, które były najdalej

Resort obrony złagodził ograniczenia przede wszystkim tam, gdzie inwestycje miały już pozytywne opinie, postanowienia lokalizacyjne albo warunki przyłączenia, czyli były na zaawansowanym etapie. W efekcie odblokowano, w całości lub w części, kilkanaście projektów o łącznej mocy blisko 1 GW.

Dla porównania: w całym 2025 r. Polska zainstalowała 256 MW nowych lądowych farm wiatrowych, mniej niż walcząca Ukraina (324 MW).

Skala pierwszego etapu jest jednak ograniczona. Z 20 obowiązujących stref tymczasowych zmiany objęły sześć, a obszary z podniesionym pułapem to ok. 9 proc. powierzchni wszystkich stref. Ten udział będzie maleć, bo wojsko wyznacza kolejne strefy.

Plany do 2030

Branża podkreśla, że ważniejsze od liczb jest to, co pokazuje decyzja. Przez dwa lata w debacie utrwalał się obraz konfliktu: wojsko blokuje wiatraki, a z kolei inwestorzy nie rozumieją potrzeb obronnych. Zdaniem PSEW rzetelna analiza konkretnych lokalizacji, oparta na danych i prowadzona w dobrej wierze, prowadzi do rozwiązań akceptowalnych dla obu stron. – Deklaracje muszą być poparte konkretnymi decyzjami – mówił w Świnoujściu prezes PSEW Janusz Gajowiecki, apelując o „szybkie i odważne decyzje”.

Spór nie jest jednak zamknięty. Politycy PiS i Konfederacji podnosili w Sejmie ryzyko zakłócania przez turbiny systemów radiolokacyjnych i „martwych stref” utrudniających wykrywanie dronów. Strona rządowa i PSEW odpowiadają przykładem Ukrainy, gdzie rozproszone źródła, w tym farmy wiatrowe, pomagały utrzymać zasilanie mimo rosyjskich ataków na elektrownie.

PSEW liczy, że to nie koniec. Z analiz wynika, że jest przestrzeń do dalszej weryfikacji ograniczeń wszędzie tam, gdzie nie naruszy to obronności. Kolejne kroki mają opierać się na tym samym modelu: wspólne dane, jasne kryteria i stały kanał rozmowy między MON a branżą. Stawka jest spora – dla przykładu Niemcy planują do 2030 r. 115 GW w lądowym wietrze, Polska, o niewiele mniejszej powierzchni, 15–17 GW.

–

Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Shaiith

Autor

SmogLab

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.