Udostępnij

Głód pustoszy kolonie pingwinów. Jeden gatunek na skraju wyginięcia

12.04.2026

Pingwiny żyjące na Antarktydzie, ze względu na konsekwencje ocieplającego się klimatu, są zagrożone wyginięciem. Jednak problem nie dotyczy wyłącznie ich. Ich afrykańscy kuzyni również znajdują się w trudnym położeniu. Coraz mniejsza dostępność pożywienia prowadzi do masowego głodu, który skutkuje śmiercią tych nielotnych ptaków. Co więcej, są one jedną z największych atrakcji turystycznych RPA, więc ich strata byłaby dotkliwa dla kraju. Czy da się je uratować?

Globalne ocieplenie wymusza ogromne zmiany w strefach polarnych. Roztapia się lód morski wokół Antarktydy, który dla antarktycznych pingwinów jest tak samo ważny, jak arktyczny dla niedźwiedzi polarnych. Wyższe temperatury oraz wymieranie lub migracje ryb będących częścią lokalnego łańcucha pokarmowego, to kolejny problem. Tym samym ocieplający się klimat powoduje, że pingwiny są gatunkiem zagrożonym wyginięciem.

Antarktyczne pingwiny mają swojego kuzyna, jakim jest pingwin przylądkowy żyjący w RPA i Namibii. Choć zamieszkuje on południowe wybrzeża Afryki, a nie Antarktydę, zmaga się z podobnymi problemami.

Pingwin przylądkowy na skraju wyginięcia

W ciepły letni poranek na brzegach zatoki Betty w Republice Południowej Afryki kolonia pingwinów zwrócona ku słońcu, wystawia białe brzuchy. To widok, który każdego roku przyciąga tysiące turystów na południowe wybrzeże Afryki. Niestety, podobnie jak w przypadku ich polarnych kuzynów, przyszłość tych ptaków stoi pod znakiem zapytania. W 2024 roku Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody uznała pingwina przylądkowego za gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem. Obecnie szacuje się, że na wolności pozostało mniej niż 10 tys. par lęgowych.

Kolonia pingwinów przylądkowych na plaży Boulders Beach. Źródło: Shutterstock/fokke baarssen.

SANCCOB (Południowoafrykańska Fundacja Ochrony Ptaków Przybrzeżnych) to jedna z najdłużej działających organizacji zajmujących się ochroną ptaków morskich w Afryce Południowej. Od 1968 roku prowadzi działania ratunkowe, rehabilitacyjne oraz badawcze, koncentrując się przede wszystkim na odbudowie populacji pingwinów afrykańskich.

– Codziennie obserwujemy te ptaki, które trafiają (do SANCCOB) z poważnymi urazami i wychudzeniem. Na wolności bardzo się męczą – powiedziała dla CNN Jade Sookhoo.

W oceanie brakuje pożywienia

W ciągu 30 lat populacja zmniejszyła się o 80 proc. z powodu zanieczyszczeń, degradacji siedlisk i niedoboru pokarmu. Badania południowoafrykańskiego Departamentu Leśnictwa, Rybołówstwa i Środowiska oraz Uniwersytetu w Exeter wskazują, że główną przyczyną śmierci jest głód. Podstawą diety są sardynki, których liczebność w ostatnich dekadach silnie spadła.

– W latach 2004–2011 zasoby sardynek u zachodnich wybrzeży Republiki Południowej Afryki utrzymywały się stale poniżej 25 proc. swojej maksymalnej liczebności, co – jak się wydaje – doprowadziło do poważnego niedoboru pokarmu dla pingwinów przylądkowych i skutkowało szacowaną utratą około 62 tys. osobników lęgowych – powiedział współautor badania dr Richard Sherley z Centrum Ekologii i Ochrony Przyrody Uniwersytetu w Exeter.

Pingwiny przylądkowe przechodzą coroczne pierzenie, podczas którego zrzucają wszystkie zużyte pióra i zastępują je nowymi, aby utrzymać odpowiednią izolację termiczną i wodoodporność. Jednak tymczasowa utrata tej ochrony oznacza, że ptaki muszą pozostawać na lądzie i nie są w stanie polować w trakcie pierzenia, które trwa około 21 dni.

Aby przygotować się na ten okres bez dostępu do pożywienia, pingwiny muszą wcześniej zgromadzić zapasy tłuszczu. Źródłem tego tłuszczu są właśnie sardynki, których w wodach południowych krańców Atlantyku jest niewiele.

– Wyewoluowały tak, by najpierw gromadzić tkankę tłuszczową, a następnie pościć, podczas gdy ich organizm metabolizuje te rezerwy oraz białko z mięśni, co pozwala im przetrwać okres pierzenia – wyjaśnił dr Sherley.

Winne nie tylko zmiany w klimacie

Spadek liczebności sardynek to efekt nie tylko zmian klimatu, lecz także nadmiernych połowów.

– Rybołówstwo to ogromny biznes i nie chcemy, żeby połowy zostały całkowicie wstrzymane, a są one istotną częścią naszej gospodarki – powiedziała Robyn Fraser-Knowles z SANCCOB w rozmowie z CNN.

Ostrzega, że ​​choć nie ma jednego czynnika, który byłby jedyną przyczyną spadku zasobów ryb, „jeśli nie zaczniemy łowić mniej, skończy się to załamaniem ekosystemu”.

Według dr Davida Robertsa, lekarza weterynarii klinicznego w SANCCOB głód to nie jedyny problem. Mówi, że wiele przypadków ratowania tych zwierząt jest związana z obrażeniami wywołanych przez zaplątanie się w sieci rybackie. Do tego w grę wchodzą pogryzienia przez drapieżniki, np. foki. Liczba skutecznych ataków przez drapieżniki rośnie, bo pingwiny są słabe, mają więc mniejsze możliwości, by uciec.

W ubiegłym roku ekolodzy i branża rybacka uzgodnili utworzenie stref zakazu połowów wokół sześciu kluczowych kolonii w RPA do 2033 roku, m.in. wokół Robben Island. Obszary te mają zapewnić ptakom bezpieczniejsze warunki żerowania.

– Mamy nadzieję, że według danych strefa zakazu połowów wokół Robben Island do 2033 r. powstrzyma spadek populacji właśnie na tej wyspie, ale oczywiście w grę wchodzą również inne czynniki – powiedziała Fraser-Knowles.

Fraser-Knowles zwróciła uwagę, że aby osiągnąć sukces w ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat, konieczna będzie stabilizacja dzikich kolonii, rozszerzenie stref wolnych od połowów poza obecne zalecenia oraz znaczące ograniczenie kwot połowowych sardynek i sardeli.

Podkreśliła też, że ​​wybory konsumentów również mają znaczenie. Ograniczenie konsumpcji paszy dla zwierząt gospodarskich i karmy dla zwierząt domowych zawierającej ryby, to jeden z kroków, by uratować pingwiny. Decydowanie się na jedzenie gatunków ryb złowionych w sposób zrównoważony, to kolejny krok.

Brak pingwinów to straty w południowoafrykańskiej gospodarce

Jeśli działania te nie zostaną podjęte, to pingwiny ten staną się kolejnym gatunkiem, który wymarł z winy człowieka. Będzie to też duża strata dla RPA. Pingwiny przylądkowe, znane również jako pingwiny tonice lub „magellanicznymi” ze względu na charakterystyczny głos, są jedną z największych i najbardziej uroczych atrakcji turystycznych w RPA.

Szacuje się, że kolonie pingwinów przylądkowych odwiedza rocznie nawet milion turystów, a blisko 90 proc. z nich to goście zagraniczni. Pingwiny to nie tylko uroczy widok, ale też potężny biznes. Same opłaty za wstęp do Boulders Beach przynoszą budżetowi państwa zysk około 95 mln randów (20 mln zł). Całkowity wpływ kolonii pingwinów na gospodarkę RPA (transport, hotele, restauracje) szacuje się nawet na 2,7 mld randów rocznie (ponad 600 mln zł).

Zdjęcie tytułowe: Shutterstock/Wirestock Creators

Autor

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracujący od lat z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.