Udostępnij

Beton zamiast drzew. Badania termowizyjne pokazują jak nagrzewają się miasta

02.07.2026

Polska powoli żegna falę ekstremalnych upałów, ale ostatnie dni znów przypomniały nam, że w wielu miastach trudno znaleźć choć odrobinę cienia. Eksperci ostrzegają, że beton i brak drzew sprawiają, iż temperatura odczuwalna jest znacznie wyższa niż wskazują termometry.

Miejska wyspa ciepła (MWC) to zjawisko polegające na tym, że obszary zurbanizowane (miasta) mają znacznie wyższą temperaturę powietrza i gruntu niż otaczające je tereny pozamiejskie. Jest to wyjątkowo odczuwalne podczas upalnych dn. Badania termowizyjne pokazują, jak nagrzewają się miejskie przestrzenie.

 „Na zewnątrz istna patelnia

– Takie fale upałów stają się niestety regułą, mimo zaklęć „płaskoziemców”, głoszących, że nie ma zmian klimatu – mówi nam Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA. – Klimat w Polsce i Europie, jest bardziej ocieplony niż w reszcie świata. Średnia temperatura na świecie podniosła się o 1,5 st. C, w Polsce o około 2 st. C, a w Szczecinie 2,4 st. C. A będzie tylko cieplej.

– Wrocław  niestety nie jest wyjątkiem wśród dużych polskich miast i dotyczy go klimatycznie niemądra polityka zwanej „betonozą” – przyznaje.

Za przykład podaje Nowy Targ. – Beton i metalowe, czarne łóżka – fajna artystyczna inscenizacja, ale nie do życia. Właśnie wydaliśmy miliony na częściowe rozbetonowanie i wprowadzenie zieleni.

Gawlik odnosi się też do nowych budynków, wznoszonych co prawda w ciekawej, ale betonowej formie.

– Pod takimi budynkami, jeśli zieleń w ogóle jest, to raczej niska i stanowiąca około 10-15 proc. powierzchni a reszta to beton lub płyty granitowe – mówi pytany przez SmogLab.

Stary Rynek w Częstochowie, fot. Częstochowski Alarm Smogowy

Boleśnie odczuwają to sami mieszkańcy, w tym przypadku Wrocławia. 

– Mieszkam na południu miasta, na wydawałoby się nowoczesnym osiedlu. Niestety, projektant ewidentnie oszczędzał na zieleni. Pod budynkami rośnie trawa i to tyle. W obecnej fali upałów ciężko tu żyć. Rok temu zainwestowałam kilka tysięcy w klimatyzator i dzięki temu chociaż w salonie jest znośnie. O sypialni, pokoju dziecięcym i balkonie lepiej nie wspominać. Jest aż parno. Nie czuć żadnej ulgi, wychodząc przed budynek, bo drzew próżno tu szukać. Ławki są, ale w pełnym słońcu i tzw. betonozie – mówi nam pani Martyna, mieszkanka Wrocławia.

– W czasie wolnym razem z rodziną chłodzimy się w pobliskim Parku Południowym, gdzie drzew, też tych ogromnych, na szczęście nie brakuje. Ale gdy jadę do pracy, na zachód miasta, też jest ciężko. Pracujemy z mężem w korporacjach. To nowoczesne budynki i mają klimatyzację, ale już na zewnątrz jest istna patelnia. 

Stary Rynek w Częstochowie, fot. Częstochowski Alarm Smogowy

„Czekając na tramwaj smażymy się w pełnym słońcu”

– Jak czekamy na tramwaj, po prostu się smażymy w pełnym słońcu. Wiata przystankowa jest daleko od drzew – opowiada pani Martyna. – My jesteśmy jeszcze młodzi, ale jak w takie dni czują się seniorzy? Mogę się tylko domyślać.

Także na północy Polski nie brakuje przykładów, jak nie powinno wyglądać centrum miasta. Słupsk niedawno wyremontował Stary Rynek. Mieszkańcy nie kryją rozczarowania ilością betonu. Na swoim koncie w mediach społecznościowych miasto chwali się montażem nowych mebli miejskich, które mają zapewnić “nie tylko większy komfort, ale także estetyczne uzupełnienie historycznej przestrzeni”. Co na to Słupszczanie?

“Przy takich upałach, jak obecnie, to te miejsca wypoczynku są jak patelnia. A podczas deszczu (…) Ewidentnie brakuje zieleni i to tej wysokiej na tym placu” – pisze internauta.

“I co po tym, skoro nie ma cienia?” – komentuje inny mieszkaniec.

“Zabetonowany, okropność. Gdzie drzewa, osłona od słońca dla starszych ludzi i dzieci – dla wszystkich? Projektant do kitu” – dodaje Słupszczanka.

“Idealnie. W sam raz, żeby usiąść i dostać udaru słonecznego” – ironizuje kolejna.

Kto za to odpowiada?

– To rola władz miasta i architektów, którzy coś takiego zatwierdzają. Wspomniane proporcje powinny być odwrócone, czyli 10- 15 proc. powierzchni pod takim budynkami to chodniki, a resztę powinna stanowić zieleń, w tym wysokie drzewa dające cień. Powinno się projektować też bluszcze na fasadach i dachach domów.

Warto przypomnieć, że jeszcze stosunkowo niedawno obraz polskiego rynku był znacznie mniej betonowy.

Wycinek z pracy dyplomowej Marcina Cieśli „Projekt rewaloryzacji Starego Rynku w Częstochowie”, 2008 r.

Zbadali temperaturę na Starym Rynku. „Rewitalizacja to zwykle niszczenie zieleni”

Skutki zastępowania drzew betonem widać gołym okiem, gdy spojrzy się na wyniki badań termowizyjnych, które Częstochowski Alarm Smogowy przeprowadził 30 czerwca na częstochowskim Starym Rynku. To stąd kilka lat temu wycięto drzewa, w tym dwa pokaźne, żeby następnie zabetonować teren. Doszło do tego, że w upalny czerwcowy dzień pękły tam płyty betonowe.

– Wykonawca ze “zrewitalizowanego” Starego Rynku w Częstochowie, obchodził się z drzewami w sposób skandaliczny, doprowadzając do ich zniszczenia, a w konsekwencji usunięcia. Podczas inwestycji brakowało odpowiedniego zabezpieczenia drzew. Przez to ich system korzeniowy dosłownie dusił się przysypany tonami piachu – mówi nam Hubert Pietrzak z Częstochowskiego Alarmu Smogowego.

Stary Rynek w Częstochowie, fot. Częstochowski Alarm Smogowy

Zjawisko zaniedbywania natury i przez to pozbawiania terenów ich zdolności adaptacyjnych jest bardzo powszechne.

– Niestety w Polsce przez rewitalizację rozumie się zazwyczaj dewastację zieleni. Przykre jest to, że w przypadku jurajskich miejscowości mamy do czynienia z podobną praktyką betonowania rynków. W konsekwencji miejscowości całkowicie tracą naturalną możliwość retencji wody. Ma to miejsce zarówno w upalne dni, jak i podczas dużych opadów, które dziś są coraz częstsze – dodaje działacz.

Zdaniem Pietrzaka, logiczne planowanie przestrzeni publicznej nie musi być drogie. – Postawmy na zieleń. Zarobi na tym mniej wykonawców, ale z pewnością zyskają mieszkańcy i przyroda. Da się to osiągnąć tylko presją społeczną i pokazywaniem wyników badań, jak np. nasze termowizyjne, które pokazują, jak na dłoni, że miasta się gotują. Robiąc badania, sami czuliśmy się jakbyśmy się topili żywcem.

Tak Częstochowa traktowała wspomniane drzewo. Fot. Hubert Pietrzak

Także Częstochowianie nie pozostawiają suchej nitki na betonowym Starym Rynku. Gdy zobaczyli wyniki pomiarów termowizyjnych, wyrazili się jasno:

“Posadzić tą osobę [odpowiedzialną za projekt i akceptację – red.] na te betony na osiem godzin i niech poczuje smak lata” – pisze jedna z mieszkanek.

Ale czy kogoś, kto wydał zgody lub projektował to obchodzi? (…) Na koniec podsumują, że tak ekstremalnych dni jest w roku tak mało, że lanie wody na beton im się bardziej opłaca, niż podlewanie roślin, które mogłyby tam rosnąć”

Rozwiązania są. Trzeba tylko chcieć po nie sięgnąć

Systemowo, jak mówi Gawlik, miasto musi mieć prawdziwie adaptacyjną politykę architektoniczną i przestrzenną. Stanowią ją:

  • rozbetonowywanie,
  • wprowadzenie zieleni,
  • wycinanie fragmentów asfaltu na ulicach bez i wprowadzenie drzew (jak ma to miejsce np. w Australii),
  • rozwój zielonych klinów napowietrzających z wykorzystaniem dolin rzecznych, parków i łączących się pasów zieleni.

– Miasto-ogród, nawadniane gromadzoną deszczówką, jest najlepszą odpowiedzią na zmiany klimatu. Wiemy, że to wszystko konsekwentnie zastosowane może obniżyć temperaturę budynków. A w większej skali także miejskich wysp ciepła – rekomenduje prezes EKO-UNII. 

Zdjęcie tytułowe: Częstochowski Alarm Smogowy i Kłobucki Alarm Smogowy

Autor

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Udostępnij

Zobacz także

Wspierają nas

Partnerzy portalu

Partner cyklu "Miasta Przyszłości"

Partner cyklu "Żyj wolniej"

Partner naukowy

Bartosz Kwiatkowski

Dyrektor Frank Bold, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu, ekspert prawny polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Patrycja Satora

Menedżerka organizacji pozarządowych z ponad 15 letnim stażem – doświadczona koordynatorka projektów, specjalistka ds. kontaktów z kluczowymi klientami, menadżerka ds. rozwoju oraz PR i Public Affairs.

Joanna Urbaniec

Dziennikarka, fotografik, działaczka społeczna. Od 2010 związana z grupą medialną Polska Press, publikuje m.in. w Gazecie Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Absolwentka Krakowskiej Szkoła Filmowej, laureatka nagród filmowych, dwukrotnie wyróżniona nagrodą Dziennikarz Małopolski.

Przemysław Błaszczyk

Dziennikarz i reporter z 15-letnim doświadczeniem. Obecnie reporter radia RMF MAXX specjalizujący się w tematach miejskich i lokalnych. Od kilku lat aktywnie angażujący się także w tematykę ochrony środowiska.

Hubert Bułgajewski

Ekspert ds. zmian klimatu, specjalizujący się dziedzinie problematyki regionu arktycznego. Współpracował z redakcjami „Ziemia na rozdrożu” i „Nauka o klimacie”. Autor wielu tekstów poświęconych problemom środowiskowym na świecie i globalnemu ociepleniu. Od 2013 roku prowadzi bloga pt. ” Arktyczny Lód”, na którym znajdują się raporty poświęcone zmianom zachodzącym w Arktyce.

Jacek Baraniak

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Ochrony Środowiska jako specjalista ds. ekologii i ochrony szaty roślinnej. Członek Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot i Klubu Przyrodników oraz administrator grupy facebookowej Antropogeniczne zmiany klimatu i środowiska naturalnego i prowadzący blog „Klimat Ziemi”.

Martyna Jabłońska

Koordynatorka projektu, specjalistka Google Ads. Zajmuje się administacyjną stroną organizacji, współpracą pomiędzy organizacjami, grantami, tłumaczeniami, reklamą.

Przemysław Ćwik

Dziennikarz, autor, redaktor. Pisze przede wszystkim o zdrowiu. Publikował m.in. w Onet.pl i Coolturze.

Karolina Gawlik

Dziennikarka i trenerka komunikacji, publikowała m.in. w Onecie i „Gazecie Krakowskiej”. W tekstach i filmach opowiada o Ziemi i jej mieszkańcach. Autorka krótkiego dokumentu „Świat do naprawy”, cyklu na YT „Można Inaczej” i Kręgów Pieśni „Cztery Żywioły”. Łączy naukowe i duchowe podejście do zagadnień kryzysu klimatycznego.

Jakub Jędrak

Członek Polskiego Alarmu Smogowego i Warszawy Bez Smogu. Z wykształcenia fizyk, zajmuje się przede wszystkim popularyzacją wiedzy na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzkie.

Klaudia Urban

Zastępczyni redaktora naczelnego SmogLabu. Z wykształcenia mgr ochrony środowiska. Z portalem związana od 2021 roku. Wcześniej redaktorka Odpowiedzialnego Inwestora. Pisze głownie o zdrowiu, żywności, lasach, gospodarce odpadami i zielonych inwestycjach.

Maciej Fijak

Redaktor naczelny SmogLabu. Z portalem związany od 2021 r. Autor kilkuset artykułów, krakus, działacz społeczny. Pisze o zrównoważonych miastach, zaangażowanym społeczeństwie i ekologii.

Sebastian Medoń

Z wykształcenia socjolog. Interesuje się klimatem, powietrzem i energetyką – widzianymi z różnych perspektyw. Dla SmogLabu śledzi bieżące wydarzenia, przede wszystkim ze świata nauki.

Tomasz Borejza

Współzałożyciel SmogLabu. Dziennikarz naukowy. Wcześniej/czasami także m.in. w: Onet.pl, Przekroju, Tygodniku Przegląd, Coolturze, prasie lokalnej oraz branżowej.