Firmy spożywcze będą musiały raportować, skąd kupują produkty? Wszystko dla ochrony lasów

525
0
Podziel się:

Brytyjski rząd rozważa wprowadzenie przepisów, które będą zobowiązywać duże przedsiębiorstwa spożywcze do ujawniania swoich łańcuchów kluczowych dostaw. Firmy musiałyby gwarantować, że najważniejsze towary pochodzą od dostawców, którzy nie łamią lokalnego prawa środowiskowego. Trwają w tej sprawie konsultacje.

Rządowy projekt ma przeciwdziałać niszczeniu cennych przyrodniczo lasów, m.in. w Ameryce Południowej. Plany zakładają, że duże przedsiębiorstwa spożywcze musiałyby informować klientów o pochodzeniu kluczowych produktów, takich jak m.in. kakao, kauczuk, soja i olej palmowy.

Strona rządowa podaje, że zabroniona byłaby sprzedaż tych towarów, które opierają się na produktach wytworzonych niezgodnie z lokalnym prawem środowiskowym. Niezależnie od tego, w jakim kraju miałoby to miejsce.

Czytaj także: Olej palmowy. Jaka jest prawdziwa cena jedzenia fast-foodów i słodyczy?

W obronie cennych lasów

„Wszyscy widzieliśmy zdjęcia najcenniejszych lasów świata, które zostały wycięte, często nielegalnie. Jako kraj nie możemy sobie pozwolić na bierność. Istnieje niezwykle ważny związek między tym, jakie produkty kupujemy, a tym, jaki jest ich wpływ na środowisko. Dlatego rząd prowadzi dziś konsultacje w sprawie dodatkowych rozwiązań” – powiedział w oświadczeniu przedstawiciel brytyjskiego rządu, Zac Goldsmith.

Strona rządowa podaje, że wylesianie odpowiada za 11 proc. globalnych emisji gazów cieplarnianych, przyczyniając się przy tym m.in. do zaniku bioróżnorodności. W niektórych krajach nawet 90 proc. tego procesu odbywa się z naruszeniem prawa.

Czytaj także: Globalne zapotrzebowanie na kawę, tytoń i olej palmowy wpływa na rozprzestrzenianie się malarii

Na razie jednak nie ustalono szczegółów dotyczących tego, kogo konkretnie dotyczyłyby nowe przepisy oraz jak wysokie byłyby kary. Ma to być przedmiotem konsultacji publicznych oraz ewentualnych dalszych prac legislacyjnych.

Pomysł przyjmowany ostrożnie

Jak podaje BBC, pomysł spotkał się z ostrożnym przyjęciem ze strony organizacji ekologicznych działających na Wyspach. Przede wszystkim ze względu na brak szczegółów, które dopiero zostaną doprecyzowane.

„Konsultacje są mile widzianym pierwszym krokiem w walce na rzecz niezastąpionych cudów natury, takich jak Amazonia, a także w dążeniu, by łańcuchy dostaw były wolne od produktów przyczyniających się do niszczenia lasów” – powiedziała Ruth Chambers z Greener UK. „Potrzebna jest pełna przejrzystość łańcuchów dostaw ze strony supermarketów i sieci fast food” – uważają z kolei przedstawiciele brytyjskiego Greenpeace.

Czytaj także: Mięso krów hodowanych w nielegalnie wykarczowanej Amazonii trafia na nasze stoły

Z niedawnych badań brytyjskiego WWF wynika, że 67 proc. konsumentów na Wyspach oczekuje większego zaangażowania rządu w walkę z nielegalnym wylesianiem w skali globalnej. 81 proc. badanych opowiedziało się za większą przejrzystością dotyczącą pochodzenia produktów importowanych do Wielkiej Brytanii.

_

Zdjęcie: Shutterstock/Richard Whitcombe

Podziel się: