Jak często Polacy wymieniają elektronikę? Widać różnicę między Katowicami a Warszawą

230
0
Podziel się:

Nasze postępowanie ze sprzętem elektronicznym wypada na tle Europy blado. Polska ma wiele do zrobienia, żeby poprawić wskaźniki recyklingu sprzętu elektronicznego. Ważna jest też zmiana świadomości nawyków obywateli. Nadal co dziesiąty z nas wyrzuca e-odpady do śmietnika.

Co jednak pozytywne, większość Polaków to konsumenci wymieniający e-sprzęt dopiero po paru latach, kiedy to dotychczas użytkowane urządzenia zaczynają szwankować.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez TME na przełomie 2021 i 2022 r., większość mieszkańców największych miast Polski to osoby świadome ekologicznie. Zwłaszcza młodzi i osoby w średnim wieku zaczynają właściwie obchodzić się z e-odpadami.  Problemem jest obecna konstrukcja różnego rodzaju sprzętów zaprojektowana na określony czas funkcjonowania. Gospodarka ma na tym zyskiwać, środowisko jednak nieustannie traci. Powód? Piętrzące się, coraz liczniej produkowane góry odpadów. Co oczywiste, długie sprawne funkcjonowanie sprzętu elektronicznego jest najkorzystniejsze dla planety. Recykling to jedno. Również koszty środowiskowe produkcji nowych sprzętów grają ważną rolę. Całe badanie miało na celu weryfikację podejścia mieszkańców największych polskich miast do utylizacji e-sprzętu.

Gdzie mały sprzęt elektroniczny wymienia się najczęściej?

Najpierw zbadano jak często Polacy wymieniają sprzęt elektroniczny. Nieduże e-sprzęty, czyli podręczne urządzenia codziennego użytku (smartfony, suszarki, lokówki czy czytniki) wymieniane są zwykle co 1 – 3 lata. Tak często wymienia je 43 proc. respondentów. Prawie 30 proc. mieszkańców największych miast robi to co 4 – 5 lat. Mały odsetek Polaków wymienia te sprzęty przynajmniej raz w roku albo co 6 – 10 lat.

Jak zaznacza TME, częstotliwość wymiany sprzętu elektronicznego może być skutkiem ograniczonego czasu jego poprawnego funkcjonowania i coraz częstszych usterek. Gwarancja na małe urządzenia najczęściej obowiązuje bowiem przez 2 lata i dopiero po tym czasie zaczynają się psuć. Jeśli natomiast wymiana zachodzi częściej, zwykle jest to spowodowane chęcią śledzenia nowinek i kupowania sprzętu lepszej jakości. Z kolei mało drobnych sprzętów elektronicznych funkcjonuje sprawnie przez okres dłuższy niż 5 lat. Rzadsze wymiany mogą więc wynikać z oszczędności lub troski konsumentów o środowisko. Ci ankietowani zastępują sprzęt nowym dopiero, gdy starszy się psuje.

Wymian przynajmniej raz do roku najczęściej dokonują zwykle mieszkańcy Białegostoku (38,2 proc.), Warszawy (25 proc.) oraz Poznania (22 proc.). Najrzadziej corocznych wymian dokonują mieszkańcy Bydgoszczy (12,8 proc.), Wrocławia (13,1 proc.) oraz Łodzi (13,6 proc.). Dzięki ankiecie zaobserwowano znaczne różnice w zwyczajach Polaków, w zależności od miejsca zamieszkania.

Czytaj także: Jak to robią Polacy? Segregacja odpadów po polsku

Polacy rzadko wymieniają duży sprzęt elektroniczny

Jak pokazują wyniki badań, duży sprzęt elektryczny (np. lodówka, pralka, telewizor) jest w Polsce wymieniany rzadko. Jest to skutek jego większej trwałości i wyższej ceny. Dodatkowo, duża część Polaków postrzega wymianę dużego sprzętu jako uciążliwą. Mają na myśli transport, dopasowanie do wnętrza mieszkania oraz recykling.

Większość Polaków rzadko wymienia duży sprzęt elektroniczny. Źródło: TME, badania ankietowe online

Prawie 75 proc. Polaków dokonuje wymiany dużych sprzętów elektronicznych co 6 – 10 lat. Niemal 20 proc. robi to 4 – 5 lat. Najrzadziej duże sprzęty elektroniczne wymieniają mieszkańcy Katowic, Wrocławia oraz Łodzi. Najczęściej z kolei wymieniają go mieszkańcy Krakowa (prawie 70 proc. robi to co 6 – 10 lat), Szczecina oraz Warszawy. Rzadsze zamiany dużego sprzętu na nowy mogą wynikać również z jego mniejszej podatności na uszkodzenia, choćby dlatego, że nie jest tak mobilny i narażony na usterki jak np. smartfon czy laptop.

Czytaj także: Farmaceuta codziennie sprząta z synem las w Gdyni [FILM]

Ranking proekologicznych miast

W których miastach mieszkańcy zachowują się najbardziej proekologicznie? Pod lupą znalazło się ich podejście do recyklingu e-sprzętów.Za zachowania nieekologiczne uznano wyrzucanie sprzętu elektrycznego do kosza na odpady zmieszane oraz długie przechowywanie ich w domach. Zachowania proekologiczne to natomiast oddanie urządzeń do specjalnych punktów lub korzystanie z profesjonalnych usług wywozowych celem utylizacji.

Pierwsze miejsce w zestawieniu zajęły Katowice. Prawie 89 proc. z nich deklaruje, że oddaje e-odpady w specjalnym punkcie lub zamawia usługę ich wywiezienia. Drugie miejsce należy do Białegostoku – tu 86,8 proc. mieszkańców odpowiednio traktuje e-odpadami. Jak zaznaczają twórcy badania, jest to szczególnie pozytywne, ponieważ mieszkańcy Białegostoku wymieniają małe sprzęty stosunkowo często. Na trzecim miejscu znalazła się Bydgoszcz z wynikiem 85,1 proc.

Najgorzej pod względem proekologicznego postępowania ze zużytym sprzętem elektronicznym wypadły Szczecin, Poznań oraz Gdańsk. Mimo że ich mieszkańcy postępują w dużej mierze ekologicznie, w Gdańsku przechowujących e-sprzęt w domu/wynoszących go do kontenerów z odpadami jest aż 26,8 proc.

Proekologiczne działania miast. Źródło: TME, badania ankietowe online

Polskie podejście do utylizacji zużytego sprzętu elektronicznego

W 2018 r. (czyli według najnowszych dostępnych danych) Polska jest jednym z europejskich krajów o najniższym współczynniku recyklingu sprzętu elektronicznego. Jak podaje TME, leśnicy wciąż wskazują na problem wywozu odpadów wielkogabarytowych do lasów. Widać to także gołym okiem, choćby podczas spacerów. Polsce nadal daleko do osiągnięcia unijnych recyklingu celów. Badanie wskazało, że świadomość ekologiczna Polaków w obszarze e-odpadów jest coraz większa. Ta świadomość rośnie głównie wśród młodych Polaków. Wskazują na to np. badanie „Świadomość ekologiczna Polaków” CBOS z 2020 r. Wynika z niego, że poczucie wpływu na środowisko naturalne jest wyższe u osób poniżej 55 roku życia.

Badanie TME dowiodło, że ponad połowa mieszkańców polskich miast korzysta z usługi wywozu elektroodpadów, przeszło ¼ oddaje je do specjalnych punktów zbioru, ok. 8 proc. trzyma je w domu, a 10 proc. nadal wyrzuca do śmietnika.

Dlaczego mieszkańcy miast wymieniają sprzęt elektroniczny?

64 proc. respondentów wymienia e-urządzenia wtedy, kiedy zaczynają się psuć. Powodem takiego wyboru większości jest oszczędność i analiza swoich potrzeb względem wydatków. Istotną kwestią są też trendy proekologiczne. Coraz więcej badanych rozumie, że nadmierna konsumpcja szkodzi środowisku. Kolejne 28,5 proc. robi to z chęci zmiany na lepszy model, a 7,5 proc. przy okazji remontu. Ostatnia grupa dotyczy głównie zakupu dużego sprzętu elektrycznego.

Ankietowani najczęściej wymieniający sprzęt elektroniczny (minimum raz w roku) zwykle kierują się chęcią zmiany na lepszy model. W czołówce znajdują się w tej kwestii Poznań, Warszawa i Katowice. Ci, którzy dokonują wymiany średnio co 6-8 lat w większości przypadków robią to z powodu usterki lub wadliwego funkcjonowania. Bydgoszcz, Gdańsk i Łódź to miasta wiodące prym świadomej, czyli spowodowanej koniecznością, wymiany sprzętu.

Jaki sprzęt elektroniczny psuje się najczęściej?

Ankietowani najczęściej zgłaszali problemy ze smartfonami, tabletami, czajnikami, mikrofalówkami oraz laptopami. Wynika to przede wszystkim z intensywnej eksploatacji urządzeń tego typu. Telefony, tablety i laptopy działają w różnych okolicznościach, np. podczas wyjść, wycieczek i w komunikacji miejskiej. To naraża je na uszkodzenia mechaniczne. Większe kwoty wydawane każdego roku przez Polaków na mały sprzęt elektroniczny mogą wynikać też z konieczności okresowej wymiany tabletów oraz smartfonów.

TME wskazuje także na fakt, że takie urządzenia często zaczynają szwankować niedługo po wygaśnięciu gwarancji. Tworzenie sprzętów o długiej żywotności nie leży w interesie koncernów, które każdego roku wypuszczają na rynek nowe modele, co również dotyczy większej ilości sprzętów. Kolejna kwestią produkcja „podróbek” i urządzeń niskiej jakości, których długofalowe funkcjonowanie jest niemożliwe ze względu na jakość komponentów. Wiele osób z uwagi na wątpliwą oszczędność świadomie może wybierać tego typu tańsze rozwiązania. Ich niższa cena jest tylko pozorna, bo w dłuższej perspektywie okazują się być znacznie droższymi wyborami. W tym przypadku chęć zaoszczędzenia prowadzi więc do zwiększonych wydatków.

Jaki e-sprzęt psuje się najczęściej? Źródło: TME, badania ankietowe online

Wymiana i naprawa zepsutego sprzętu elektronicznego okiem Polaków

Ponad 83 proc. badanych zadeklarowało, że woli naprawiać uszkodzone sprzęty elektroniczne. Dotyczy to sytuacji, w której naprawa się opłaca. Ze względu na to, że najczęściej psują się kosztowne smartfony, tablety czy laptopy, chęć naprawy wynika głównie z oszczędności. Prawie 17 proc. ankietowanych woli zepsuty sprzęt wymieniać na nowy, nawet jeżeli istnieje możliwość jego naprawy. Dla tych osób prawdopodobnie uszkodzenie staje się dobrym powodem, aby sięgnąć po bardziej nowoczesny model.

TME sprawdziło również ilu konsumentów kupuje sprzęt elektroniczny stacjonarnie, a ilu przez Internet. Z badań wynika, że prawie 63 proc. wybiera sklepy stacjonarne, a tylko 37 proc. dokonuje takich zakupów w sklepach internetowych. Przewaga tradycyjnych sklepów może wynikać z chęci obejrzenia i sprawdzenia sprzętu przed kupnem, stacjonarnego porównania modeli, polegania na pomocy obsługi sklepu i dostępności od zaraz.

Polacy nie zawsze są świadomi istnienia punktów do oddania sprzętu elektronicznego

Prawie 70 proc. badanych zdeklarowało, że w pobliżu ich miejsca zamieszkania znajdują się takie punkty. 23 proc. tego nie wie, a 7,5 proc. uważa, że tych punktów nie ma. Wrocław, Katowice i Białystok zamieszkują osoby najbardziej świadome obecności takich punktów. Jak piszą twórcy raportu, warto zauważyć, że te miasta pojawiają się także w czołówce innych, proekologicznych rankingów. Katowice i Białystok zajęły pierwsze i drugie miejsce w zakresie prośrodowiskowego pozbywania się sprzętu elektronicznego. Z kolei Wrocław, obok Białegostoku, znalazł się w trójce miast, w których najrzadziej baterie są wyrzucane do odpadów zmieszanych. Większa świadomość oraz możliwości (obecność punktów odbioru elektroniki) idą więc w parze z bardziej odpowiedzialnymi wyborami. Na końcu znalazł się Poznań, który kolejny raz odznaczył się nieekologicznym postępowaniem mieszkańców.

Polacy ocenili wywóz zużytego sprzętu

W tej kwestii znów wyróżniły się Wrocław, Katowice i Białystok. Jak wynika z ankiety, w tych miastach obowiązujące rozwiązania i świadomość proekologiczna w kwestii utylizacji zużytych sprzętów elektronicznych są dość wysokie. Najgorzej wypadły Łódź, gdzie pozytywnie rozwiązania dotyczące e-recyklingu ocenia 45,5 proc., Poznań (43,1 proc. wyraziło pozytywne oceny) oraz Warszawa, w której tylko 40,9 proc. mieszkańców deklaruje zadowolenie.

Ogółem 55 proc. Polaków pozytywnie ocenia rozwiązania dotyczące e-odpadów w swojej okolicy. 32,3 proc. wyraża się neutralnie, a 12,6 proc. negatywnie. Co ciekawe, choć grupa wyrażająca pozytywne oceny jest przeważająca, pozostałe 45 proc. ocenia rozwiązania neutralnie lub negatywnie. Oznacza to, że w tej kwestii jest jeszcze wiele do zrobienia.

Czytaj także: Sprzęt elektroniczny może zyskać drugie życie. Jest na to sposób

Unijna czołówka wskaźników recyklingu – Polski brak

TME przywołuje dane, z których wynika, że w UE co roku produkuje się 2,5 mld ton odpadów. Jednym z najszybciej rosnących strumieni odpadów w Unii są właśnie e-odpady. Niestety, ich przeważająca ilość nie jest poddawana recyklingowi. Małe i duże sprzęty elektroniczne często trafiają wprost na składowiska, a także dzikie wysypiska, nagminnie „urządzane” w lasach.

Według europejskich statystyk w 2018 r. w 27 krajach UE do recyklingu trafiło około 38,9 proc. e-odpadów. Co pozytywne, że procent ten znacznie wzrósł w ciągu ostatniej dekady (27,9 proc. w 2010 r.). Może to świadczyć o większej świadomości ekologicznej i lepszej skuteczności egzekwowania prawa ochrony środowiska.

Recykling e-odpadów w krajach UE (+ Wielka Brytania). Źródło: Eurostat, ze strony TME

Podejście do recyklingu, w tym też e-odpadów bardzo różni się poszczególnych krajach. Według danych Eurostatu, w Europie prym wiedzie Liechtenstein. W 2019 r. wskaźnik recyklingu elektroodpadów wynosił tam aż 89,8 proc. Drugie miejsce zajmuje Chorwacja z wynikiem 83,4 proc. To kraj, który chętnie wdraża rozwiązania ekologiczne. W ostatnich latach rozpoczęła np. testowanie systemu kaucyjnego. Na trzecim miejscu jest Dania  z 67.5 proc. wskaźnikiem recyklingu (dla porównania w 2017 r. było to tylko 38,5 proc.). Jak podaje Eurostat, Duńczycy są narodem produkującym największą ilość odpadów na jednego mieszkańca. Jednocześnie – dzięki dużej świadomości mieszkańców i nawyki ekologiczne wpajanym na etapie edukacji wczesnoszkolnej – uchodzą za jedno z najbardziej ekologicznych społeczeństw. Wysoko w rankingu (67 proc.) znalazła się też Wielka Brytania, wtedy jeszcze w UE.  Sprzęt elektroniczny jest tam zbierany w miejskich centrach recyklingu i w niektórych sklepach z elektroniką. Następnie trafiają do zakładów przetwarzania.

Polska ma niski wskaźnik recyklingu e-odpadów. Według najnowszych danych Eurostatu (2018 r.) wynosi on 36,4 proc. Sytuacja na polskim rynku recyklingu poprawia się. Każdego roku rośnie np. selektywna zbiórka odpadów. Wciąż jednak jesteśmy krajem, który ma wiele do zrobienia w kwestii recyklingu e-odpadów i nie tylko.

Czytaj także: Młodzi sprzątają po poprzednim pokoleniu

Źródło: www.tme.eu

Zdjęcie tytułowe: frank60/Shutterstock

Podziel się: