Upały w Europie spowodowały dziesiątki tysięcy zgonów. Kolejne lato może być równie tragiczne

194
0
Podziel się:

Europa doświadcza kolejnego bardzo upalnego lata, które może przebić to, co działo się w zeszłym roku. A przynajmniej temu dorównać. Temperatury sięgające i przekraczające 40oC stają się nową normą. Ubiegłoroczne lato w Europie nie tylko było rekordowo ciepłe. Przyczyniło się do śmierci dziesiątek tysięcy ludzi. W tym roku też może być podobnie.

Upały stoją za śmiercią dziesiątek tysięcy Europejczyków

Zmiana klimatu to też zmiana warunków dla życia na Ziemi. A my jesteśmy takimi samymi organizmami żywymi jak zwierzęta. Co gorsza, jesteśmy ssakami stałocieplnymi, więc tym bardziej jesteśmy narażeni na działanie wysokich temperatur. Nie powinno więc dziwić, że upały zabijają bardziej niż burze i huragany. Przykładem jest nasz kontynent.

Nowe badanie opublikowane w Nature Medicine pokazuje, że zeszłoroczne fale upałów w Europie miały istotny wpływ na nadmiarową liczbę zgonów. Aby dokonać obliczeń badacze wzięli pod analizę dane z Eurostatu dla 35 krajów. Naukowcy odkryli, że latem 2022 r. ponad 61 tys. osób zmarło z przyczyn mających związek z upałami. Na każdy milion mieszkańców Starego Kontynentu zmarło 114 osób. Upały albo bezpośrednio zabijały ludzi, albo prowadziły do zmian chorobowych, w wyniku których człowiek umierał kilka dni później. Najwyższa śmiertelność była na południu kontynentu.

Autorzy badania stwierdzili, że kraje leżące w południowej części Europy, szczególnie Włochy, Hiszpania i Portugalia odnotowały najwięcej zgonów na milion obywateli. Szczególnie śmiercionośny był pięciotygodniowy okres od połowy lipca do połowy sierpnia, bo wtedy zmarło najwięcej ludzi – 2/3 ogółu. Ana Maria Vicedo-Cabrera, szefowa grupy badawczej ds. klimatu i zdrowia na Uniwersytecie w Bernie, która nie brała udziału w badaniu, powiedziała, że ​​prawdziwa liczba ofiar śmiertelnych może być jeszcze wyższa.

„Są ludzie, którzy i tak by umarli, ale nie zostali oni uwzględnieni w tej metodologii”- powiedziała Joan Ballester, profesor nadzwyczajna ds. klimatu i zdrowia w Barcelona Institute for Global Health i główna autorka badania. „Mówimy o ludziach, w których przypadku te temperatury doprowadziły do śmierci”. Wiele osób mogło też umrzeć jesienią i zimą na skutek chorób, które z powodu letnich upałów się nasiliły. Innymi słowy, ci ludzie mogli żyć jeszcze co najmniej kilka lat, ale dokuczliwe upały to zmieniły.

Najwięcej kobiet i osób starszych

Tylko niewielka część zgonów związanych z upałami pochodzi z udaru cieplnego. Na razie na Ziemi nie ma jeszcze tak wysokich temperatur, które masowo by doprowadzały do śmierci ludzi. Na razie w większości przypadków upały nie zabijają nas bezpośrednio. Wysokie temperatury po prostu uniemożliwiają organizmowi radzenie sobie z istniejącymi problemami zdrowotnymi, takimi jak choroby serca i płuc.

Badanie wykazało, że w każdym tygodniu lata 2022 r. średnie temperatury w Europie „nieprzerwanie” przekraczały wartości bazowe z poprzednich trzech dekad. Najbardziej intensywne upały nawiedziły czas od 18. do 24. lipca. W tym raptem kilkudniowym okresie zmarło 11 637 osób. Najwięcej zgonów dotyczyło osób starszych. Im bardziej sędziwy wiek, tym większe ryzyko zgonu. Ponad połowa, bo blisko 37 tys. osób to ludzie, którzy mieli 80 i więcej lat.

Warto też dodać, że głównymi ofiarami były kobiety – żeńskich ofiar było o 56 proc. więcej niż męskich. „Wśród osób, które zmarły była 86-letnia kobieta o imieniu Maria, która mieszkała sama bez klimatyzacji”, powiedział Ángel Abad, lekarz ze szpitala uniwersyteckiego La Paz w Madrycie. Abad nie był zaangażowany w badania. „Codziennie brała leki na cukrzycę i serce, ale 19. lipca trafiła do szpitala, skarżąc się na zmęczenie. Zmarła pięć dni później z powodu ostrego obrzęku płuc”. Ta relacja hiszpańskiego lekarza pokazuje, że problemem są nie tylko same choroby, ale też poziom ubóstwa wśród ludzi starszych oraz samotność.

Rekordowe lato w Europie

Europa jest obszarem, który ociepla się najszybciej na świecie. Składa się na to szereg przyczyn, ale główną są zmiany w Arktyce. Coraz mniej lodu i śniegu sprawia, że zdolność Arktyki do stabilizowania klimatu jest coraz mniejsza. Swoje też robią coraz cieplejsze wody północnego Atlantyku, który wpływa na klimat Europy. O tym fakcie pisaliśmy tutaj.

Ubiegłoroczne lato w Europie było rekordowo ciepłe. Średnia temperatura była o 1,4oC wyższa od średniej z lat 1991-2020. Od lat 80. XX w. średnie temperatury w całej Europie rosły dwukrotnie szybciej niż na całej planecie. Fakt ten bez wątpienia wpłynął na długość i intensywność fal upałów.

Lato 2022 było gorące i suche. W wielu krajach zanotowano rekordowo wysokie temperatury, które przekraczały 40oC. Choć najgorzej, było w południowej części Europy, to także na północy sytuacja nie była lepsza. Dobitnym przykładem jest Wielka Brytania. 19. lipca w Lincolnshire padł rekord: 40,3oC. Poprzedni rekord wynoszący 38,7oC miał miejsce w 2019 r. Całkiem niedawno, co pokazuje, że klimat zmienia się bardzo szybko.

Obecne lato w Europie

Tegoroczne lato może okazać się równie gorzkie, co poprzednie. Obecnie Europa doświadcza napływu gorących mas powietrza znad Afryki, która także się ociepla. W pierwszej dekadzie lipca duża część Sahary charakteryzowała się odchyleniami sięgającymi nawet 3oC. Tak było w krajach Maghrebu. W Maroku – pustynnym kraju Afryki Północnej 10. lipca ponownie ogłoszono alerty związane z upałami sięgającymi nawet 48oC.

Nic więc dziwnego, że w Europie notuje się tak wysokie temperatury. Przy czym należy tu zwrócić uwagę na fakt, że to nie tylko same zmiany klimatyczne dają nam tak wysokie temperatury. Efekt potęguje długość dnia w Europie. Latem i dalej na północ, tym dłuższy dzień, a krótsza noc. Ważną rolę odgrywa też albedo – Sahara jest jaśniejsza niż pokryta roślinnością Europa. Zatem ilość pochłanianej energii w Europie jest z tego powodu większa. Niemniej, to właśnie globalne ocieplenie sprawia, że upałów jest coraz więcej. Zmiany klimatyczne potęgują efekt działania tzw. kopuły ciepła – obszaru wysokiego ciśnienia, które dosłownie zamyka gorące powietrze nad danym obszarem.

Hiszpania już doświadczyła fali upałów, która tylko na chwilę została przerwana z powodu zmiany kierunku wiatru. 10. lipca w miejscowości Loja niedaleko Granady temperatura wzrosła do 45oC. Według meteorologa Rubéna del Campo z hiszpańskiej agencji meteo, ponad 100 stacji pogodowych zarejestrowało temperatury wynoszące co najmniej 35oC już o szóstej rano. Stało się to dwa dni później.

Upały – wszyscy jesteśmy zagrożeni

Upały nawiedziły też Włochy, co przeraziło zarówno zwykłych ludzi, jak samych meteorologów, którzy owe upały nazwali Cerberem (mityczny trójgłowy pies strzegący bram Hadesu). „Ziemia ma wysoką gorączkę, a Włochy odczuwają to na własnej skórze”, powiedział Luca Mercalli, szef Włoskiego Towarzystwa Meteorologicznego. W wyniku bezpośredniego działania wysokiej temperatury śmierć poniósł 44-letni pracownik budowy, który zasłabł na poboczu drogi. To świadczy o tym, że zagrożeni jesteśmy wszyscy.

„Ludzie, którzy mają problemy z sercem, płucami, nerkami, a nawet problemami ze zdrowiem psychicznym, stają się bardziej chorzy. A nawet dla osób, które są ogólnie w dobrym zdrowiu, upał może być naprawdę niebezpieczny, jeśli nie zwracamy uwagi”, wyjaśnił dr Ari Bernstein pracujący na Uniwersytecie Harvarda.

Zgonów będzie więcej

Świat ocieplił się już o 1,1oC i od lat obserwuje się rosnący trend, a wraz z nim coraz więcej zgonów. Naukowcy oszacowali, że w 2022 r. liczba zgonów w Europie była o ponad 25 tys. większa niż w latach 2015-2021. Jeśli ocieplenie klimatu będzie postępować dalej, do do 2030 r. w Europie będzie umierać 68 tys. ludzi rocznie, a do 2050 r. nawet 120 tys.

Także na szwajcarskim przykładzie wykazano, że zmiany klimatyczne miały istotny wpływ na liczbę umierających. Według badań przeprowadzonych przez Anę Marię Vicedo-Cabrerę aż 60 proc. zgonów obserwowanych w czasie letniej fali upałów w 2022 r. należy przypisać zmianom klimatycznym. Patrząc zaś na przedział czasowy od lat 90. XX w., odsetek ten wynosi 37 proc.

Przyszłość nie wygląda dobrze. I jest to o tyle niepokojące, że nie jesteśmy na takie coś przygotowani. Takie wnioski płyną z badania przedstawionego w Nature Medicine. „Fakt, że ponad 61 tys. osób w Europie zmarło z powodu stresu cieplnego latem 2022 r., mimo że w przeciwieństwie do 2003 r., wiele krajów miało już aktywne plany zapobiegania, sugeruje, że dostępne obecnie strategie adaptacyjne mogą być nadal niewystarczające” – powiedział Hicham Achebak, jeden z autorów badania.

Zdjęcie tytułowe: Vladis Chern/Shutterstock

Podziel się: