Hulajnoga elektryczna. Fot. Ian Sane

Smog to nie tylko spaliny. Połowa samochodowych emisji PM 10 pochodzi z hamulców i opon

Odpowiedzią na zjawisko smogu samochodowego mają być auta elektryczne. Ich upowszechnienie faktycznie może pomóc w ograniczeniu problemu, ale nie rozwiąże go całkowicie. Badania wskazują, że nawet połowa zanieczyszczeń PM 10 generowanych przez pojazdy to pyły z klocków hamulcowych i opon oraz kurz wzniecany podczas jazdy. (więcej…)

węgiel. fot. Sicko Atze van Dijk

Raport z antysmogowego frontu: ministerstwa i GIOŚ przeciwko teoretycznym normom dla węgla

Minister Energii decyduje właśnie o kształcie norm jakości dla węgla sprzedawanego do gospodarstw domowych. Pierwotna propozycja, którą przedstawił minister, została przygotowana w sposób, który nie będzie miał żadnego wpływu na poprawę jakości powietrza. Doskonale zabezpieczy za to interesy węglowych lobbystów, pozostawiając na rynku nawet odpad węglowy. (więcej…)

Łukasz Kurlit. Skawina.

Inspekcja ochrony środowiska jest jak alkoholik, który nie potrafi przyznać, że pije

Idea stworzenia koalicji miast, których mieszkańcy mają poczucie, że są truci przez przemysł, wyszła ze Skawiny. Ta ma oprzeć się na kilku prostych postulatach. Takich jak na przykład przeprowadzenie w tych miejscach solidnych badań, które pozwolą określić zależność między tym, co jest emitowane, a liczbą zachorowań na nowotwory. O tym opowiedział mi Łukasz Kurlit ze Skawiny. (więcej…)

Marcin Weksej. Szczecinek.

“Przed świętami przychodzą pisma, że Wesołych Świąt, ale jak będziecie dalej coś robić, to następne mogą nie być wesołe”

Kiedy rozmawia się z Marcinem Weksejem ze Szczecinka to tym, co najmocniej uderza, jest głęboka frustracja spowodowana tym, jak od lat w jego mieście działa państwo. Ta nie może dziwić, kiedy słyszy się o ginących dokumentach, braku reakcji polityków oraz mediów na doniesienia o nieprawidłowościach, teoretycznych kontrolach WIOŚ oraz burmistrzu miasta, który pytany o stan powietrza, obwinia Kaliningrad. Państwo polskie jest bowiem w Szczecinku bardzo teoretyczne.

(więcej…)

Sylwia Harazin. Łaziska Górne.

Piłeczka jest odbijana od instytucji do instytucji, a syn śpi przy zamkniętym oknie

Sylwia Harazin z Łazisk Górnych mieszka w sąsiedztwie zakładu przemysłowego. Polskie prawo nie pozwoliłoby postawić w takiej odległości od domów wiatraków do produkcji energii elektrycznej. Pozwala jednak na to, by funkcjonował tam zakład, który smrodem i hałasem umila życie sąsiadom. Batalia Sylwii o to, by nie musiała się bać o zdrowie swoje i rodziny, toczy się od wielu lat i doskonale pokazuje to, jak instytucje publiczne wykorzystują metoda odbijania piłeczki, by unikać wzięcia na siebie odpowiedzialności za to, co się dzieje i co trzeba załatwić. (więcej…)

Toksyczne podkłady kolejowe w sprzedaży. PAS wnosi o kontrolę do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska

Drewniane podkłady kolejowe mają według prawa status odpadów niebezpiecznych, ponieważ są nasączone silnie toksycznym i rakotwórczym kreozotem. Utylizacją takich podkładów zajmować się mogą wyłącznie firmy posiadające specjalistyczne uprawnienia. Niestety, zużyte podkłady pochodzące z remontów PKP, pojawiają się w sprzedaży i wykorzystywane są jako opał. 11 września 2018 r. Polski Alarm Smogowy, Dolnośląski Alarm Smogowy i Warszawa Bez Smogu złożyły wniosek do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska o kontrolę procedur i praktyk gospodarowania odpadem niebezpiecznym, jakim są podkłady kolejowe.

Jedynym źródłem wycofanych z użycia podkładów jest w Polsce spółka PKP PLK S.A., która przekazując torowiska do remontu firmom zewnętrznym obarcza je jednocześnie obowiązkiem utylizacji tych podkładów jako odpadów niebezpiecznych.

Prawo krajowe i unijne zakazuje przekazywania i sprzedawania podkładów, będących odpadami niebezpiecznymi, podmiotom nie wyspecjalizowanym i nie posiadającym zezwolenia na ich utylizację. Firmy remontujące torowiska stają się na mocy ustawy o odpadach wytwórcą odpadów jakimi są podkłady kolejowe i ponoszą odpowiedzialność za ich utylizację.

W myśl obowiązujących przepisów zużyte podkłady kolejowe nie mogą być sprzedawane osobom fizycznym, montowane w ogrodach czy na placach zabaw, ani używane jako materiał opałowy w domowych kotłach, a firmy zajmujące się utylizacją podkładów muszą posiadać stosowne uprawnienia. Mimo to podkłady można bez problemu zakupić w serwisach ogłoszeniowych i aukcyjnych. Ceny zaczynają się od kilkunastu złotych za sztukę.

Zużyte drewniane podkłady kolejowe mają według polskiego i unijnego prawa status odpadów niebezpiecznych, ponieważ są nasączone silnie toksycznym i rakotwórczym olejem kreozotowym: zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 528/2012 kreozot uznaje się za tzw. bezprogową substancję rakotwórczą – tłumaczy Radosław Gawlik, aktywista Dolnośląskiego Alarmu Smogowego – co oznacza, że nie istnieją bezpieczne granice stężeń dla tej toksyny. Każda jej ilość może się przyczynić do zainicjowania procesu nowotworowego.

Skala zjawiska i jego powszechność – czyli ilość dostępnych podkładów w obiegu wtórnym oraz łatwość z jaką może je nabyć dowolna osoba fizyczna może rodzić przypuszczenie – mówi Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego – że PKP PLK i firmy, którym przekazuje swoje obowiązki nie sprawują należytego nadzoru nad wyborem wykonawców remontów i stosowanymi przez nich metodami utylizacji odpadów niebezpiecznych.

W związku z powyższym PAS uważa za zasadne sprawdzenie, w jaki sposób PKP PLK sprawuje nadzór nad wycofywaniem i utylizacją drewnianych podkładów kolejowych oraz nad podmiotami realizującymi remonty torowisk. Stąd wniosek o kontrolę złożony do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.

Nie możemy pozwolić, aby powietrze w Polsce nadal było wysypiskiem toksycznych odpadów – mówi Jakub Jędrak z Warszawy Bez Smogu – naszym zdaniem na PKP PLK, jako spółce Skarbu Państwa, ciąży szczególna odpowiedzialność za ochronę środowiska naturalnego. Spółka winna tak zorganizować proces remontu torowisk, aby uniemożliwić obrót toksycznymi odpadami, ponieważ narażają one zdrowie i życie obywateli.

Źródło: informacja prasowa.