Spaliny a zdrowe. Fot. Wendell/Flickr.

Wpływ zanieczyszczeń z motoryzacji na zdrowie

Motoryzacja – przede wszystkim samochody – jest ważnym źródłem wielu zanieczyszczeń.

Choćby tlenków azotu, tlenku węgla i lotnych związków organicznych. A także zanieczyszczeń pyłowych – sadzy o bardzo drobnych cząstkach, emitowanej przez silniki spalinowe, zwłaszcza silniki Diesla. Ale również pyłu powstającego ze ścieranych opon, klocków i tarcz hamulcowych. To nie koniec tej listy – z zanieczyszczeń emitowanych przez silniki spalinowe powstaje też ozon.

Z pewnością nie należy więc lekceważyć wpływu motoryzacji na jakość powietrza. Zostawmy jednak roztrząsanie, ile dokładnie wynosi udział transportu drogowego w emisji takiej czy innej szkodliwej substancji. Lepiej spojrzeć na wyniki badań pokazujące

wpływ zanieczyszczeń z transportu drogowego na zdrowie

Obecnie publikacji na ten temat mamy bardzo, bardzo dużo. Wiele z nich powstało w ciągu ostatniej dekady, a nawet ostatnich kilku lat. Niemniej już 13 lat temu Światowa Organizacja Zdrowia przygotowała raport poświęcony skutkom zdrowotnym narażenia na te zanieczyszczenia powietrza, za które odpowiedzialna jest motoryzacja*.

Co ciekawe, w badaniach epidemiologicznych jako miary narażenia na takie zanieczyszczenia używa się czasem nie tyle ich stężeń, ale odległości miejsca zamieszkania czy szkoły od ulic o dużym natężeniu ruchu (ang. traffic proximity). I podobnie jak w przypadku bezpośrednio mierzonych stężeń, obserwuje się wyraźne zależności między tą odległością a występowaniem przeróżnych – oczywiście negatywnych – efektów zdrowotnych.

Jakich? Choćby

zwiększonego ryzyka zaostrzeń astmy

Podejrzewa się także wpływ spalin samochodowych na pojawianie się nowych przypadków tej choroby. Ogólniej, na gorsze funkcjonowanie układu oddechowego. Na przykład, u osób mieszkających przy ruchliwych ulicach częściej występują cechy obturacji oskrzeli, co dobrze widać w badaniach spirometrycznych. Badania takie prowadzono także w Polsce, w Warszawie.
Dalej jest jeszcze bardziej ponuro.

W 2012 r. decyzją Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC)

Uznano spaliny silników Diesla za czynnik o udowodnionym działaniu rakotwórczym

A używając fachowego żargonu, zaliczono je do grupy 1.

W sumie nic dziwnego, jeśli wiemy że wylatująca z rur wydechowych sadza zawiera zarówno substancje kancerogenne, jak i o kancerogenność podejrzewane. Choćby wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) i ich nitrowe pochodne. Spaliny silników benzynowych na razie zaliczono „jedynie” do substancji o „możliwym działaniu rakotwórczym dla człowieka”. Ale kto wie? Może za parę lat IARC zmieni klasyfikację i tego czynnika?

Większość zgonów przypisywanych zanieczyszczeniom powietrza związanych jest jednak nie z rakiem płuca, ani nawet nie z innymi chorobami układu oddechowego, a z chorobami układu krążenia. Narażenie na zanieczyszczenia powietrza – także na zanieczyszczenia pochodzące z silników spalinowych – zwiększa ryzyko takich poważnych, a często tragicznych w skutkach zdarzeń jak

niedokrwienny udaru mózgu, zawał mięśnia sercowego czy nagłe zatrzymanie krążenia

To bynajmniej nie koniec ponurej wyliczanki. Od kilkunastu lat przybywa dowodów na to, że brudne powietrze – w szczególności właśnie te zanieczyszczenia, za które odpowiadają silniki spalinowe – wywiera także

negatywny wpływ na rozwój i funkcjonowanie układu nerwowego

Szczególnie istotne pod tym względem wydają się być emitowane z rur wydechowych bardzo drobne pyły, czyli PM 0.1 (ang. ultrafine particles), których cząstki mają rozmiary rzędu kilkunastu, kilkudziesięciu nanometrów (0.1 μm = 100 nm). Dlaczego? Tak małe cząstki mogą przedostawać się z płuc do układu krążenia, i z krwią dalej do różnych organów, także do mózgu.

Z kolei cząstki pyłu mniejsze niż ok. 0.2 mikrometra mogą przedostawać się do mózgu za pośrednictwem nerwu węchowego. Zdaję sobie sprawę, że brzmi to cokolwiek niewiarygodnie, ale niestety taka jest brutalna rzeczywistość.

Wpływ zanieczyszczeń na układ nerwowy zaczyna się już na etapie życia płodowego

i trwa całe życie. W przypadku dzieci objawia się on m. in. do gorszymi wynikami w nauce i testach psychometrycznych, a także osłabieniem pamięci roboczej i wolniejszym rozwojem funkcji poznawczych. Swoją drogą, to jak wiele szkół, przedszkoli i żłobków w Polsce mieści się przy ruchliwych ulicach?

W przypadku dorosłych zaś – gorszym funkcjonowaniem i szybszym starzeniem się układu nerwowego, czyli nasileniem procesów neurodegeneracyjnych. Pomyślmy w tym miejscu o gwałtownie starzejącym się polskim społeczeństwie i brakach kadrowych w służbie zdrowia, które już obecnie tak dotkliwie odczuwamy…

Szkodliwy wpływ zanieczyszczonego powietrza na mózg widać nie tylko w „korelacjach, które nie muszą oznaczać związku przyczynowo skutkowego”, jak często lubią podkreślać różni sceptycy, ale w badaniach histopatologicznych na zwierzętach, a także, w przypadku ludzi, w obrazowaniu rezonansem magnetycznym. Jeśli w wielu badaniach obserwuje się

zmiany anatomiczne i depozycję cząstek pyłu w mózgu

– a tak właśnie jest – to robi się naprawdę niewesoło.

Jakby tego wszystkiego jeszcze było mało, zanieczyszczenie powietrza ma

negatywny wpływ na rozwijający się płód

Na przykład, wiele wskazuje na to że pyły o rozmiarach poniżej 0.1 μm mogą przenikać poprzez barierę łożyskowo-naczyniową**. Niedawno doniesiono o znalezieniu drobnych cząstek sadzy w łożyskach ciężarnych kobiet, o czym pisał też Tomek.

Znaczna liczba badań prowadzonych w ostatnich latach pokazuje, że narażenie ciężarnej matki na zanieczyszczenia powietrza, w tym te generowane przez motoryzację, zwiększa ryzyko niskiej wagi urodzeniowej noworodka.

Straszne? Cóż, niekiedy rzeczywistość bywa bardziej ponura niż wizje najbardziej neurotycznych hipochondryków.

A jak duży wpływ na zdrowie mają w naszym kraju zanieczyszczenia z transportu drogowego?

Czy tak samo silny, jak w krajach gdzie wykonywano te wszystkie przytaczane badania? Niestety, wiele wskazuje na to, że wpływ ten jest bardzo poważny, w dodatku nic nie wskazuje, by ta sytuacja miała się szybko zmienić na lepsze. Wręcz przeciwnie, możemy spodziewać się problem będzie narastał.

Ale o tym spróbuję opowiedzieć Państwu następnym razem.

Przypisy

(*) Nie zapominajmy, że motoryzacja jest też źródłem hałasu, który również może bardzo negatywnie oddziaływać na nasze samopoczucie i stan zdrowia. Ale wpływ motoryzacji na zdrowie nie ogranicza się rzecz jasna do emisji zanieczyszczeń i hałasu. Nigdy dość przypominania, że rocznie w wypadkach drogowych ginie w Polsce prawie 3 tys. osób, a wielokroć więcej zostaje rannych, część z nich ponosi trwały uszczerbek na zdrowiu.

Nadmierne korzystanie z samochodu podkopuje też nasze zdrowie poprzez ograniczenie naszej aktywności fizycznej. Wbrew temu, co może się na pierwszy rzut oka wydawać, jest to bardzo poważny problem z dziedziny zdrowia publicznego.

Wreszcie, transport drogowy jest bardzo istotnym źródłem najważniejszego gazu cieplarnianego – dwutlenku węgla. Wśród licznych negatywnych konsekwencji zmiany klimatu jest zwiększenie zasięgu występowania różnych chorób, a także silniejszy wpływ na zdrowie zjawisk takich jak np. fale upałów.

(**) Przenikanie nanocząstek przez barierę łożyskowo-naczyniową zostało stwierdzone, choć nie we wszystkich badanych przypadkach, w badaniach eksperymentalnych na zwierzętach (głównie na myszach) oraz w badaniach opartych o modele łożyska, tzw. modele perfuzji ex-vivo. Obecność tego efektu u zwierząt zależała zarówno od etapu dojrzewania zarodkowego, jak i od typu używanych nanocząstek. Oczywiście, z powodów etycznych takie badania nie mogą być wykonywane u kobiet w ciąży.

Literatura

[1] Monografia WHO poświęcona skutkom zdrowotnym zanieczyszczeń z transportu.

[2] Oświadczenie IARC w sprawie spalin silników Diesla

[3] Costa, Lucio G., et al. “Neurotoxicity of traffic-related air pollution.” Neurotoxicology 59 (2017): 133-139. (Praca przeglądowa)

[4] Przenikanie drobnych cząstek pyłu do mózgu za pośrednictwem nerwu węchowego:

Artykuł w “The Guardian”, oraz artykuł oryginalny: Maher, Barbara A., et al. “Magnetite pollution nanoparticles in the human brain.” Proceedings of the National Academy of Sciences 113.39 (2016): 10797-10801.

[5] Artykuł w “The Guardian” o doniesieniach z konferencji European Respiratory Society mówiących o znalezieniu
cząstek pyłu w łożysku.

[6] Artykuł w “The Guardian” o dużych badaniach kohortowych z Londynu, pokazujących wpływ zanieczyszczeń na obniżenie wagi urodzeniowej.

[7] Oryginalny artykuł, na który powołuje się “The Guardian”: Smith, Rachel B., et al. “Impact of London’s road traffic air and noise pollution on birth weight: retrospective population based cohort study.” bmj 359 (2017): j5299.

[8] J. Jędrak, E. Konduracka, A. Badyda i P. Dąbrowiecki: „Wpływ zanieczyszczeń powietrza na zdrowie”.

[9] M. Krzyżanowski, „Skutki zdrowotne zanieczyszczenia powietrza ozonem”, Lekarz Wojskowy 2018/2, str 175.

Dodaj komentarz