Emisje CO2 znów wysokie. IEA ostrzega, że robimy za mało, by chronić klimat

512
0
Podziel się:

Międzynarodowa Agencja Energetyczna alarmuje, że po gwałtownym załamaniu się poziomu emisji CO2 wiosną 2020 roku, doszło do silnego odbicia. Organizacja uważa to za sygnał, że ludzkość robi niewystarczająco wiele w kierunku dekarbonizacji gospodarek i ochrony klimatu.

Dane Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) potwierdzają, że niższe emisje CO2 na początku pandemii COVID-19 były jedynie tymczasową sytuacją, a bez skoordynowanych działań transformacyjnych nie uda się trwale obniżyć naszego wpływu na klimat.

Po wiosennym lockdownie – i wstrzymaniu działalności wielu sektorów przemysłu – doszło do gwałtownego odbicia, które skutkowało nawet wyższym poziomem emisji niż w tym samym czasie przed pandemią. Ilość dwutlenku węgla, którą ludzkość wypuściła do atmosfery w grudniu 2020 roku, była o 2 proc. większa niż w analogicznym okresie roku 2019.

Czytaj także: Czyste powietrze i lepsza dieta. To skutki Porozumienia Paryskiego, które uratują miliony istnień ludzkich

Szczególnie niepokoją dane z najbardziej emisyjnych państw. W przypadku niektórych emisje w całym roku 2020 wzrosły, pomimo sytuacji pandemicznej. Tak było w Chinach, gdzie wyemitowano o 0,8 proc. więcej CO2 niż w roku 2019, a także Indiach, w których także doszło do wzrostu.

W Stanach Zjednoczonych poziom emisji CO2 był natomiast o 10 proc. niższy. Podobnie, jak w skali globalnej, doszło tam jednak do odbicia i pod koniec roku emisje wzrosły.

Tymczasowe mniejsze emisje CO2 nie wystarczą

Według danych IEA, globalne emisje CO2 były w 2020 roku o 2 miliardy ton mniejsze niż w roku 2019, co było największym spadkiem odnotowanym w historii. Za około 50 proc. spadku odpowiadało mniejsze zużycie ropy naftowej w transporcie drogowym i lotniczym.

Globalnie odnotowano mniejszą emisyjność, jednak – jak wynika m.in. z raportu Światowej Organizacji Meteorologicznej – zdarzenie to będzie miało marginalny wpływ na problem zmian klimatycznych. By ograniczyć wzrost średnich temperatur na planecie, zmiany musiałyby być długotrwałe.

Business as usual?

Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzega, że ludzkość może zmarnować okazję, by odbudowę po „koronakryzysie” wykorzystać w celu ochrony klimatu.

„W marcu 2020 roku IEA wezwała rządy do umieszczenia czystej energii w centrum ich planów stymulacji gospodarczej. Nasze dane pokazują jednak, że wracamy do normalnego prowadzenia biznesu, który generuje duże ilości dwutlenku węgla” – powiedział w oświadczeniu dr Fatih Birol, dyrektor wykonawczy IEA.

Czytaj także: USA oficjalnie wróciło do Porozumienia Paryskiego. “Założenie jest proste: zapobiec katastrofie”

Birol wyraża jednak optymizm z powodu celów, które obierają kolejne państwa na świecie. Zwraca on uwagę na ambitny cel klimatyczny Chin, powrót USA do Porozumienia Paryskiego, a także kontynuowanie działań dekarbonizacyjnych w Unii Europejskiej. Ma także nadzieję, że „oszałamiający” sukces odnawialnych źródeł energii w Indiach może zmienić przyszłość tamtejszej energetyki.

_

Źródło: IEA

Zdjęcie: Shutterstock/Nico Garstman Photography

Podziel się: